Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Ursula K. Le Guin
‹Dary›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDary
Tytuł oryginalnyGifts
Data wydania20 kwietnia 2006
Autor
PrzekładMaciejka Mazan
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklKroniki Zachodniego Brzegu
ISBN83-7469-294-4
Format152s. 147×208mm; oprawa twarda
Cena19,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Mała Esensja: Dar opowiadania
[Ursula K. Le Guin „Dary” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Le Guin w swoich powieściach fantastycznych krąży wokół ważkich, ale jednak wciąż bardzo podobnych tematów. Również „Dary” nie są żadnym większym novum, mimo to stanowią przyjemną lekturę, zwłaszcza w zimowy wieczór przy ciepłym kominku.

Jakub Gałka

Mała Esensja: Dar opowiadania
[Ursula K. Le Guin „Dary” - recenzja]

Le Guin w swoich powieściach fantastycznych krąży wokół ważkich, ale jednak wciąż bardzo podobnych tematów. Również „Dary” nie są żadnym większym novum, mimo to stanowią przyjemną lekturę, zwłaszcza w zimowy wieczór przy ciepłym kominku.

Ursula K. Le Guin
‹Dary›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDary
Tytuł oryginalnyGifts
Data wydania20 kwietnia 2006
Autor
PrzekładMaciejka Mazan
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklKroniki Zachodniego Brzegu
ISBN83-7469-294-4
Format152s. 147×208mm; oprawa twarda
Cena19,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zwykle piękno książek Le Guin wynika z innych cech niż błyskotliwość pomysłu – również „Dary” to fantasy oparte na dość prostym pomyśle. Wyżyny zamieszkują ludzie władający magią. Ten lud, podzielony na zwalczające się (i tylko okazjonalnie zawierające sojusze) rody, nazywa swoje umiejętności „darami”. Przechodzące z ojca na syna i z matki na córkę dary są przeróżne, pozwalają na przykład przyzywać zwierzęta, odbierać ludziom wzrok czy słuch lub też przesuwać przedmioty. Są też rody posiadające dużo bardziej przerażające umiejętności: Gerrowie potrafią zdeformować człowieka, Drummowie umieją rzucać klątwy, a tym samym skazać ofiarę na powolną, lecz nieuchronną śmierć, a dar Casprów, zwany odczynianiem, to zdolność całkowitego niszczenia – zarówno rzeczy martwych, jak i istot żywych. Orrec z Casprów ma problem: jest już nastolatkiem, a jego dar jeszcze się nie ujawnił. Przyczyną tego może być „nieczysta” krew – jego matka jest obcą branką z Nizin, krainy zamieszkałej przez ludy bardziej cywilizowane (zakładają miasta, znają pismo i druk, mają sformalizowane religie itp.), ale nieposiadające żadnych mocy i traktujące dary jak zabobony ciemnych górali. Jednak równie dobrze Orrec może posiadać „dziki” dar, ujawniający się nieregularnie, w niespodziewanych momentach. Dar, nad którym nie można panować, a więc śmiertelnie niebezpieczny. Jeśli to ostatnie jest prawdą, to Casprom nie grozi upadek (jak byłoby w przypadku nieposiadania daru przez dziedzica), a wręcz przeciwnie – „dziki” dar to narzędzie, które może wynieść Casprów ponad inne rody i zapewnić im spokój na długie lata.
Każdy, kto miał styczność z prozą Le Guin, domyśla się zapewne, że mimo takiego zawiązania akcji nie chodzi w „Darach” wcale o dworskie rozgrywki ani tym bardziej o bitwy między szlachcicami-czarownikami czy magię rozumianą jako rzucanie niszczycielskich fireballi. „Dary” to głęboko humanistyczna powieść (baśń? legenda?) o ludziach – ich życiu, problemach, rozterkach i wyborach. Autorka porusza tu mnóstwo przeróżnych zagadnień, opowiada o zmaganiach po stracie bliskiej osoby, o dojrzewaniu, o trudnych decyzjach, o powinności i odpowiedzialności, o niepoddawaniu się tradycji, o niszczycielskiej sile emocji, o krzepiącej sile opowieści i legend, o odkrywaniu świata innymi zmysłami niż wzrok, i tak dalej, i tak dalej. Czytając tę 150-stronicową mikropowieść, czytelnik wzruszy się przejmującą historią (a jednocześnie opowiedzianą dyskretnie i bez taniej ckliwości) chłopca patrzącego bezsilnie na śmierć ukochanej matki, zachwyci się pięknie opisanym odkrywaniem świata przez ociemniałą osobę, ale też przerazi się opowieścią o zgubnej sile gniewu i być może, widząc w tej historyjce fantasy uniwersalne i zupełnie „zwyczajne” charaktery ludzkie, zastanowi się nad paroma istotnymi sprawami.
Niestety, mnogość podejmowanych tematów to tyleż zaleta, co i wada „Darów”. Niewielka objętościowo książeczka sprawia wrażenie trochę chaotycznej i niespójnej, autorka jakby nie mogła się zdecydować, o czym właściwie chce opowiadać. Co gorsza, nie może też zdecydować się na wybór jednej konwencji. Na początku „Dary” sprawiają wrażenie snutych przy kominku legend o Wyżynach, powiązanych osobą narratora. Później klarują się i bohater, i główny wątek, ale… w tym momencie książka, opowiadana dotąd powolnym rytmem, nabiera prędkości ponaddźwiękowej i urywa się w skrótowym i zupełnie niesatysfakcjonującym zakończeniu. Kolejną łyżką dziegciu jest fakt, że o ile stawia Le Guin ważne pytania i porusza istotne problemy, o tyle ich rozwiązania są czasem zbyt banalne, a bohaterowie nadto egzaltowani w swych rozterkach. Wreszcie, autorka trochę się powtarza, zajmując się w nie dość nowatorski sposób tematami, które poruszała już nieraz w swojej bogatej twórczości.
„Dary” mają natomiast trzy bezsprzeczne zalety, które pozwalają cieszyć się książką bez względu na jej niedociągnięcia. Po pierwsze: język. Autorka jest prawdziwą mistrzynią Słowa, a że tłumaczka sprawiła się bardzo dobrze (nie licząc nieszczęsnego „odczyniania” – konia z rzędem temu, kto skojarzy to słowo z niszczeniem, zabijaniem i anihilacją) język jest przebogaty i wysmakowany, opisy działające na wyobraźnię choć minimalistyczne, a narracja wciągająca, mimo że dyskretna, prowadzona jakby z dystansu odczytywanej po wiekach legendy. Po drugie i najważniejsze: kreacja świata przedstawionego. Le Guin nie raz udowadniała, że potrafi tworzyć światy wiarygodne, namacalne i zachęcające do bliższego poznania. Tak jest w „Darach” – za pomocą skąpo dawkowanych informacji o Wyżynach i Nizinach, oszczędnych opisów tła i bohaterów, ujawniających się przypadkiem powiązań i stosunków społecznych tworzy autorka swój Świat. Świat, w którym chciałoby się zanurzyć, dowiedzieć czegoś więcej o callucach i ich świętych księgach, poznać historie dumnych brantorów i ich rodowych walk, a także zaznajomić się z wieloma innymi miejscami, postaciami i wydarzeniami, o których Le Guin tylko napomyka. Wreszcie, trzecia zaleta, wynikająca z dwóch poprzednich, to urzekający nastrój ogniskowej gawędy, snującej się leniwie opowieści o czasach odległych i bajkowych, a jednocześnie, poprzez zamieszkujące je postacie, w jakiś sposób bliskich.
„Dary” z pewnością szczytowym osiągnięciem pisarki nie są, ale są za to lekturą miłą i przyjemną, a dla wielu, będąc pierwszym spotkaniem z niepodrabialną jakością Le Guin, z pewnością okażą się fantasy zaskakującą i nietypową na tle całego gatunku. Co prawda, kilka wad, związanych częściowo z faktem, że jest to pierwsza część większego cyklu1) (stąd przyspieszenie akcji kosztem nastroju w końcówce), psuje trochę odbiór, ale jeśli pod ręką nie ma akurat „Ziemiomorza” albo „Hain lub jeśli ktoś nie zna tych cykli, „Dary” będą jak znalazł i pozwolą przyjemnie spędzić czas przy inteligentnej i nastrojowej lekturze.
koniec
2 grudnia 2007
1) „Dary” („Gifts”) to pierwsza część cyklu „Zachodni brzeg” (kolejne tomy to „Voices” („Głosy”) i „Powers” („Moce”)), choć wydawca w ogóle o tym nie wspomina w żadnym miejscu książki.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Niebo będzie już inne
Joanna Kapica-Curzytek

19 X 2021

„Mikołaj Kopernik. Geniusz, który wstrzymał Słońce”, opowieść przybliżająca młodszym czytelnikom życie i czasy wielkiego uczonego, to atrakcyjna propozycja zgłębienia podstaw astronomii, kultury i historii. Bez nudy i wysiłku!

więcej »

Wszyscy jesteśmy neandertalczykami (w jakichś dwóch procentach)
Miłosz Cybowski

18 X 2021

Do popularyzacji nauki niezbędne są dwie rzeczy: dogłębna znajomość tematu oraz umiejętność przystępnego pisania o nim. O ile tego pierwszego Rebecce Wragg Sykes nie sposób odmówić, to już w drugiej kwestii „Krewniacy” pozostawiają nieco do życzenia.

więcej »

Człowiek
Joanna Kapica-Curzytek

17 X 2021

Czy wydarzenia rozgrywające się w XII wieku mogą obudzić zainteresowanie nas, współczesnych czytelników? Po lekturze „Czerwonych tarcz” nie brakuje refleksji dotyczących naszych czasów, a także mechanizmów władzy i politycznych układów.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Przeczytaj to jeszcze raz: Przejście
— Beatrycze Nowicka

Z tego cyklu

Gwiazdy i piwo
— Marcin Mroziuk

Papugowanie po Janie
— Marcin Mroziuk

Na dobre i złe
— Joanna Kapica-Curzytek

Korzenie i skrzydła
— Joanna Kapica-Curzytek

Nieuczciwa konkurencja
— Marcin Mroziuk

Natura, nasz język i krzywdzące stereotypy
— Joanna Kapica-Curzytek

Lot dywanem do czasów dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Idealny pierwszy kontakt
— Marcin Mroziuk

Tylko matematyka jest nieskończona
— Marcin Mroziuk

Jak wspaniale jest błądzić wśród gwiazd
— Marcin Mroziuk

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Chodzi o dobre historie i ciekawych bohaterów
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jakub Gałka, Kamil Witek, Konrad Wągrowski, Michał Kubalski

Porażki i sukcesy 2013, czyli filmowe podsumowanie roku
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Krzysztof Spór, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Wrzesień 2013 (2)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.