Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Bohumil Hrabal
‹Miasteczko, w którym czas się zatrzymał›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasteczko, w którym czas się zatrzymał
Tytuł oryginalnyMěstečko, kde se zastavil čas
Data wydania16 grudnia 2004
Autor
PrzekładPiotr Godlewski
Wydawca Świat Literacki
ISBN83-88612-57-3
Format180s. 120×180mm
Cena17,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Miasto sentymentu
[Bohumil Hrabal „Miasteczko, w którym czas się zatrzymał” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Usiądź, Czytelniku. Usłyszysz dzisiaj opowieść o „Miasteczku, w którym czas się zatrzymał”. Nie masz czasu – powiadasz? A jeśli Ci odpowiem, że w roli bajarza wystąpi dziś Bohumil Hrabal? Wstąp do nas i wypij chociaż kolejkę.

Daniel Markiewicz

Miasto sentymentu
[Bohumil Hrabal „Miasteczko, w którym czas się zatrzymał” - recenzja]

Usiądź, Czytelniku. Usłyszysz dzisiaj opowieść o „Miasteczku, w którym czas się zatrzymał”. Nie masz czasu – powiadasz? A jeśli Ci odpowiem, że w roli bajarza wystąpi dziś Bohumil Hrabal? Wstąp do nas i wypij chociaż kolejkę.

Bohumil Hrabal
‹Miasteczko, w którym czas się zatrzymał›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasteczko, w którym czas się zatrzymał
Tytuł oryginalnyMěstečko, kde se zastavil čas
Data wydania16 grudnia 2004
Autor
PrzekładPiotr Godlewski
Wydawca Świat Literacki
ISBN83-88612-57-3
Format180s. 120×180mm
Cena17,—
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Siedzisz już, Czytelniku? Mam nadzieję, że fotel wygodny. Imć Hrabal szykuje się do kolejnej wędrówki. Widzę, jak ze wzruszeniem przypomina sobie kolejne historie z czasów dzieciństwa. Myślami jest już pewnie w Nymburku. Trzeba Ci zaś wiedzieć, Czytelniku, że miasteczko to było świadkiem wielu niezwykłych zdarzeń – czasem z udziałem kilkuletniego Bohuša, czasem bez niego. To tam dwa razy omal się nasz bohater nie utopił, chcąc odważnym wyczynem zdobyć uznanie kolegów. Po jednej z tych przygód obudził się w łóżku i „poczuł jak w niebie”, zewsząd otoczony świętymi obrazkami. Jak się okazało, przyniosły je okoliczne dzieci, gdyż miejscowość obiegła informacja o śmierci Bohumila…
Ale, ale – oto Mistrz jest już chyba gotowy do podjęcia opowieści! Posłuchajmy zatem bajań o jego latach chłopięcych. Poznajmy historię niezwykłego tatuażu, wykonanego w karczmie „Pod Mostem”. Pomówmy chwilę ze stryjem Pepinem, tym samym, który przyjechawszy do swego brata z dwutygodniową wizytą, pozostał w Nymburku już na zawsze. I wreszcie razem ze wspomnianym ojcem Hrabala, Francinem, spróbujmy chociaż przez chwilę „montować” jego skodę 430. Muszę Cię przy tym ostrzec, Czytelniku. W przypadku „montowania” tejże skody „chwila” może się okazać całym popołudniem, nocą i rankiem dnia następnego. Nie bez kozery ludzie pierzchali z ulic miasta na sam widok domorosłego mechanika, szukającego kolejnej ofiary… To jest, przepraszam, kolejnego pomocnika.
Poznając kolejne epizody z „Miasteczka, w którym czas się zatrzymał” możesz, Czytelniku, doznać wrażenia, że już to gdzieś widziałeś, że niekoniecznie pachnie to wszystko nowością. Tak też jest w istocie! Wszak imć Hrabal znany był z tego, że te same motywy wykorzystywał w różnych swych dziełach. Po kawałki „Miasteczka” sięgnął, pisząc „Postrzyżyny”, „Taką piękną żałobę” i „Skarby świata całego” (te trzy pozycje stanowią tzw. cykl nymburski). Ale jeśli myślisz, Czytelniku, że Bohumil jedynie wycinał fragmenty swych poprzednich książek – jesteś w błędzie. Uważna lektura doprowadzi Cię do słusznego spostrzeżenia, że o ile ogólny zarys i wymowa wybranych zdarzeń pozostały niezmienione, o tyle różnią się one w szczegółach, których odnajdywanie powinno stanowić źródło jeśli nie uciech, to przynajmniej satysfakcji.
Spytasz pewnie, Czytelniku, czy pomimo owej powtarzalności warto sięgnąć po „Miasteczko, w którym czas się zatrzymał”? Otóż warto, po dwakroć warto! Po pierwsze, powieść ta została napisana wcześniej niż większość cyklu nymburskiego (z wyjątkiem „Postrzyżyn”). Po drugie zaś, Hrabal skupia się tu na postaciach swojego ojca i stryja. O ogarniętym pasją majsterkowania Francinie już wspomniałem. Stryj Pepin był człowiekiem jeszcze bardziej wyrazistym, wielobarwnym i dowcipnym. Ten były żołnierz armii austriackiej zwykł często bywać w różnorakich lokalach, gdzie cieszył się dużym szacunkiem współbiesiadników. Natomiast pozostała część mieszkańców Nymburka uważała go po prostu za dziwaka. Ponad wszelką wątpliwość był natomiast Pepin osobą spontaniczną i sympatyczną, odznaczającą się głębokim umiłowaniem życia, czemu wyraz dał w słowach: Ten świat jest piękny do obłędu. Nie, żeby taki był, ale ja go takim widzę. (Jak je ten svět pořád hezčí. Ne že by byl, ale já ho pořád tak vidím.)
Jak sam widzisz, Czytelniku, nie pozostaje Ci już nic innego, jak tylko bezzwłocznie udać się do „Miasteczka, w którym czas się zatrzymał” i zobaczyć jego historię taką, jak ją chciał pokazać Hrabal. Być może nie wszystko, co ujrzysz, miało miejsce naprawdę, ale to w tej chwili najmniej ważne.
Co wobec tego jest ważne? Bajanie, Czytelniku, bajanie. Czyli to, co Bohumilowi wychodziło najlepiej.
koniec
15 marca 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Tragiczne piętno
Joanna Kapica-Curzytek

21 V 2022

„Wyspa” to saga rodzinna, której akcja rozgrywa się na greckiej Krecie oraz w kolonii dla trędowatych – Spinalondze. Chwile szczęścia i życiowe dramaty pozostają w cieniu budzącej strach choroby zakaźnej.

więcej »

PRL w kryminale: Mroki Podkarpacia
Sebastian Chosiński

20 V 2022

Nie wymagajmy od Juliana Woźniaka zbyt dużo. Autorem „powieści milicyjnych” (i opowiadań także) został trochę z przypadku. Zaczął tę karierę jako dziennikarz „Nowin Rzeszowskich”, opisując lokalne sprawy kryminalne. W ciągu trzech lat opublikował na łamach prasy trzy teksty, które dopiero po sześciu dekadach doczekały się przypomnienia. Z dzisiejszej perspektywy są one raczej ciekawostką historyczną niż pełnoprawną beletrystyką.

więcej »

Amonity, łodziki i spółka
Miłosz Cybowski

19 V 2022

„Przed ssakami były dinozaury, a przed dinozaurami – głowonogi” – głosi czwarta strona okładki „Monarchów mórz” Danny Staaf. Jest to tylko część prawdy, bo nawet jeśli liczne głowonogi pojawiły się na długo przed wielkimi gadami, to nie można zapominać, że w przeciwieństwie do nich przetrwały po naszych czasów.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Czuły pisarz
— Daniel Markiewicz

Hrabalowe rupiecie
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Zapomną o nas
— Daniel Markiewicz

Mistrzostwo formy
— Daniel Markiewicz

Walc nasz (zbyt) powszedni
— Daniel Markiewicz

Odmienne stany moralności
— Daniel Markiewicz

Czytając (dobre) science fiction
— Daniel Markiewicz

Całodobowe szczęście
— Daniel Markiewicz

Nieustające wakacje
— Daniel Markiewicz

Trudna miłość
— Daniel Markiewicz

Szeptanie traumy
— Daniel Markiewicz

Magiczna apokalipsa
— Daniel Markiewicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.