Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 czerwca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Roger Zelazny
‹A Night in the Lonesome October›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułA Night in the Lonesome October
Data wydaniawrzesień 1994
Autor
Wydawca Avon Books
ISBN0380771411
Format280s. 4,2×7″
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cudzego nie znacie: Pieskie życie strażnika Przedwiecznych
[Roger Zelazny „A Night in the Lonesome October” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie jest łatwo być psem Kuby. Trzeba z nim biegać po nocnych uliczkach Londynu, pilnować Rzeczy w Kręgu, Rzeczy w Lustrze i Rzeczy w Szafie, obserwować Szaloną Jill, Hrabiego, Wielkiego Detektywa, Dobrego Doktora, wikarego... No i jeszcze ta drobna sprawa Otwarcia Przejścia dla Starszych Bogów.
„A Night in the Lonesome October” to klasyka czarnego humoru – świetna i wciąż niewydana w Polsce powieść Rogera Zelazny’ego z ilustracjami Gahana Wilsona.

Michał Kubalski

Cudzego nie znacie: Pieskie życie strażnika Przedwiecznych
[Roger Zelazny „A Night in the Lonesome October” - recenzja]

Nie jest łatwo być psem Kuby. Trzeba z nim biegać po nocnych uliczkach Londynu, pilnować Rzeczy w Kręgu, Rzeczy w Lustrze i Rzeczy w Szafie, obserwować Szaloną Jill, Hrabiego, Wielkiego Detektywa, Dobrego Doktora, wikarego... No i jeszcze ta drobna sprawa Otwarcia Przejścia dla Starszych Bogów.
„A Night in the Lonesome October” to klasyka czarnego humoru – świetna i wciąż niewydana w Polsce powieść Rogera Zelazny’ego z ilustracjami Gahana Wilsona.

Roger Zelazny
‹A Night in the Lonesome October›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułA Night in the Lonesome October
Data wydaniawrzesień 1994
Autor
Wydawca Avon Books
ISBN0380771411
Format280s. 4,2×7″
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Podczas pełni Księżyca, w noc Halloween, okowy rzeczywistości słabną. Ci, co posiadają wiedzę i wolę, mogą wówczas sięgnąć w inne, starsze wymiary i wezwać ich mieszkańców – a raczej przyzwać z powrotem. Ale są i tacy, których jedynym celem jest zamknięcie wrót i niedopuszczenie do ponownego opanowania Ziemi przez Wielkich Przedwiecznych. Snuff służy Kubie i razem z nim musi dyskretnie i skutecznie dowiedzieć się, który z Graczy stoi po której stronie. A potem przeszkodzić tym po stronie przeciwnej w przeprowadzeniu ich wersji rytuału. Mają na to cały październik, a potem może już nie być listopada.
Wielka szkoda, że „A Night in the Lonesome October” nie znalazła jeszcze polskiego wydawcy. Powieść ta jest bowiem pełna humoru, błyskotliwie podanego przez Zelazny’ego w formie pierwszoosobowej psiej narracji, krótkich ripost i komentarzy Snuffa i wspaniale podkreślonego przez nieraz makabryczne rysunki Gahana Wilsona. Humor, występujący tu zwłaszcza w swej czarnej odmianie, nie przesłania faktu, że jest to także utwór grozy – nie może być inaczej, gdy autor opiera się na prozie Lovecrafta, a panem głównego bohatera czyni Kubę Rozpruwacza. Jest to również powieść detektywistyczna: Snuff nie jest może Philipem Marlowe’em, jednak podobnie jak on podąża tropem z iście psim uporem, przyjmując porażki i sukcesy z fatalizmem i ironią.
Nadanie opowieści zwierzęcej perspektywy (bowiem prawie wszyscy Gracze mają pomocników, pomiędzy którymi odbywa się równie ważna, jeśli nie ważniejsza wymiana informacji i ataków) było strzałem w dziesiątkę. Dzięki temu nie dość, że patrzymy na przygotowania do Apokalipsy pod niecodziennym kątem – z punktu widzenia sług powodowanych lojalnością, a nie przekonaniem o słuszności działań swych amoralnych ludzkich panów – to możemy samodzielnie bawić się w odgadywanie literackich nawiązań i tożsamości bohaterów. A ci zostali przez Zelazny’ego pozbierani z wielu klasycznych dzieł (polecam zapoznanie się z dedykacją) i wrzuceni w jeden wielki crossover1), który jednak nie wymyka się autorowi spod kontroli i znakomicie łączy z lovecraftowskimi mitami o Cthulhu.
Psia narracja narzuca także specyficzną formę opowieści: Snuff przez większość czasu posługuje się prostym językiem, krótkimi zdaniami oznajmującymi („Jestem psem-stróżem. Nazywam się Snuff. Teraz mieszkam z moim panem poza Londynem. Bardzo lubię Soho nocą z jego śmierdzącymi mgłami i ciemnymi ulicami. Jest wtedy cicho i chodzimy na długie spacery”). Dopiero gdy rozwodzi się nad subtelnościami Gry lub gdy podsłuchuje ludzkie rozmowy, pojawiają się wyrafinowane określenia, konwenanse i atmosfera wiktoriańskiej Anglii. Prostota języka nie przeszkadza – tak samo jak nie przeszkadzały, a jedynie dodawały realizmu błędy ortograficzne i stylistyczne w „Kwiatach dla Algernona” Daniela Keyesa czy w „Zrodzonym z męża i niewiasty” Richarda Mathesona.
Poza samym pomysłem na fabułę to właśnie konsekwentna stylizacja sprawia, że jest to jedna z najlepszych znanych mi powieści Zelazny’ego. Zwięzłość zdań i rozdziałów jako celowy zabieg artystyczny sprawdza się tutaj znakomicie, pomagając ciętym komentarzom – jak z najlepszych scen Kronik Amberu – skondensować humor. Zapewne nawet lepiej posmakować tej krwawej prozy w oryginale, nie czekając na polskie tłumaczenie. Mając zatem nadzieję na pojawienie się wydawcy zdecydowanego wydać na naszym rynku tę świetną książkę, nie zasypiajcie gruszek w popiele i już zaczynajcie męczyć ciocie w Ameryce.
koniec
9 maja 2008
1) Podobny manewr zastosowali później Alan Moore w „Lidze Niezwykłych Dżentelmenów” i Kim Newman w „Anno Dracula”. Bardzo także możliwe, że Neil Gaiman zapatrzył się na lovecraftowską „A Night in the Lonesome October”, gdy pisał „Studium w szmaragdzie”.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Choleryczny piłsudczyk
Miłosz Cybowski

3 VI 2020

„Wacława Sieroszewskiego żywot niespokojny” to książka prezentująca losy dziś już nieco zapomnianego, wywodzącego się z mazowieckiej szlachty socjalisty, zesłańca, oficera Legionów, senatora II RP i przede wszystkim znanego pisarza.

więcej »

Prometeusze na sowieckim widelcu
Sebastian Chosiński

2 VI 2020

Gdy dwa lata temu podczas spotkania autorskiego w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wągrowcu Marek Krajewski zapowiedział, że będzie zajmował się beletrystyką jeszcze przez dziesięć lat, a potem, zapewniwszy sobie godne życie na pisarskiej emeryturze, wróci do zgłębiania kwestii filologicznych – ucieszyłem się, że wciąż czeka mnie lektura przynajmniej dziesięciu interesujących retro-kryminałów. Tymczasem już po tej zapowiedzi autor podkręcił tempo i obecnie wydaje kolejną powieść średnio co pół (...)

więcej »

Coś koniecznego i nieuniknionego
Joanna Kapica-Curzytek

1 VI 2020

Pierwszy tom obyczajowo–historycznej sagi „Czas burz” okazuje się zajmujący, ale niespecjalnie odkrywczy.

więcej »

Polecamy

Myślę, ale czy jestem?

Na rubieżach rzeczywistości:

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Przychodzimy w pokoju, obcy bambusie
— Miłosz Cybowski

Kosmiczny grzyb w natarciu
— Miłosz Cybowski

Raz lepiej, raz gorzej
— Miłosz Cybowski

Wybrańców dwóch (a właściwie dwoje)
— Miłosz Cybowski

Droga do odkupienia
— Miłosz Cybowski

Za tych, co na morzu
— Miłosz Cybowski

Uratuj świat raz jeszcze
— Miłosz Cybowski

Niekończąca się wojna
— Miłosz Cybowski

Myślę, że nie dzieje się nic
— Miłosz Cybowski

Za dużo Meksykanów
— Joanna Kapica-Curzytek

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Dobry Czort
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Tasując światy
— Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Muza w bursztynie
— Beatrycze Nowicka

Atut w rękawie
— Michał Kubalski

Ludzie jak bogowie, bogowie jak ludzie
— Anna Kańtoch

Smokiem w komputer
— Eryk Remiezowicz

Tegoż autora

To nie jest straszne
— Michał Kubalski

W krzywym zwierciadle: Europejskie wakacje Pająka
— Michał Kubalski

Film, który poszedł naprzód
— Michał Kubalski

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Gwiezdne wojny: Nowa układanka ze starych klocków
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Mroziuk, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nie taki dobry dinozaur
— Michał Kubalski

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

Poszerzenie pola walki
— Michał Kubalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.