Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 maja 2023
w Esensji w Esensjopedii

Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko
‹Dzika energia›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDzika energia
Tytuł oryginalnyДикая энергия. Лана
Data wydania26 stycznia 2007
Autorzy
Wydawca Solaris
ISBN83-89951-66-5
Format340s.
Cena33,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Brak mocy
[Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko „Dzika energia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Marina i Siergiej Diaczenko przyzwyczaili czytelników do tego, że bohaterowie ich powieści muszą stawić czoła niezwykłym wyzwaniom, które mogą wpłynąć na losy całego opisywanego świata. Tak jest również w przypadku „Dzikiej energii”, ale niestety tym razem wartkiej akcji nie towarzyszy jakieś głębsze, ukryte przesłanie czy też naprawdę skomplikowany wizerunek psychologiczny postaci.

Marcin Mroziuk

Brak mocy
[Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko „Dzika energia” - recenzja]

Marina i Siergiej Diaczenko przyzwyczaili czytelników do tego, że bohaterowie ich powieści muszą stawić czoła niezwykłym wyzwaniom, które mogą wpłynąć na losy całego opisywanego świata. Tak jest również w przypadku „Dzikiej energii”, ale niestety tym razem wartkiej akcji nie towarzyszy jakieś głębsze, ukryte przesłanie czy też naprawdę skomplikowany wizerunek psychologiczny postaci.

Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko
‹Dzika energia›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDzika energia
Tytuł oryginalnyДикая энергия. Лана
Data wydania26 stycznia 2007
Autorzy
Wydawca Solaris
ISBN83-89951-66-5
Format340s.
Cena33,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Przedstawiony w powieści Diaczenków obraz świata borykającego się z kryzysem energetycznym odróżnia się od podobnych wizji tym, że tutaj energia jest niezbędna nie tylko do funkcjonowania wszelakich urządzeń, lecz bezpośrednio podtrzymuje życie mieszkańców Miasta – sintetów. Punktualnie o północy ludzie podłączają się do gniazdek, aby otrzymać swój pakiet energii, na który zapracowali w ciągu dnia. Szara egzystencja, a dla niektórych wręcz wegetacja w strachu przed tym, że nie otrzymają swojej porcji na kolejną dobę, sprzyjają z jednej strony poczuciu wszechwładzy dysponentów i kontrolerów deficytowego dobra, z drugiej zaś zapewniają żywotność opowieściom o mitycznym Zakładzie, w którym energii jest w bród dla wszystkich. Życie bohaterki „Dzikiej energii” także toczy się utartym torem od jednej do kolejnej „godziny energii”, dopóki za błąd popełniony w pracy jej najbliższa przyjaciółka – Ewa nie zostaje pozbawiona swego pakietu. Właśnie próba zdobycia na czarnym rynku porcji energii dla Ewy to pierwsze ze zdarzeń, które zupełnie odmienią spokojną egzystencję głównej postaci powieści. Wkrótce odkrywa ona bowiem, że na opuszczonych przez sintetów najwyższych piętrach wieżowców żyją ludzie nazywający się Dzikimi, którzy potrafią obyć się bez podłączania się do gniazdek. Kiedy postanawia się do nich przyłączyć, wkracza na drogę, z której nie ma powrotu, ale może odkryć kolejne tajemnice świata, w którym przyszło jej żyć. Z zainteresowaniem można śledzić przemiany w sposobie myślenia i zachowaniu bohaterki, które znajdują odbicie także w sposobie, w jaki jest ona nazywana – początkowo czytelnicy nie znają jej imienia, potem po zerwaniu z życiem sinteta zyskuje przydomek Dzika, zaś dopiero przebywając wśród żyjących poza Miastem ludzi-wilków zdobywa imię Łania.
Podstawową zaletą „Dzikiej energii” jest wartka akcja – bohaterka ciągle musi stawiać czoła nowym wyzwaniom, zaś zdarzenia następują w tempie wprost ekspresowym. Niestety, autorzy momentami nie wysili się przy konstruowaniu fabuły, gdyż zbyt często wyjście z opresji umożliwia Łani nagłe odkrycie przez nią nowych umiejętności czy też niespodziewana pomoc ze strony pojawiającej się „w samą porę” nieznanej wcześniej czytelnikom postaci. W niewielkim tylko stopniu mankament ten rekompensuje przedstawione w ciekawy sposób życie społeczności, z którymi styka się bohaterka (w szczególności Dzicy i ludzie-wilki). Szkopuł tkwi w tym, że wprawdzie fragmenty te świetnie się czyta, jednak wizji opisywanego świata brakuje spójności. Aby czerpać prawdziwą przyjemność z lektury, lepiej nie zastanawiać się na przykład, jakie są podstawy funkcjonowania gospodarki Miasta, w jaki sposób przeistaczał się Zakład czy też dlaczego życie sintetów i ludzi-wilków ewoluowało w zupełnie odmiennych kierunkach.
Zakończenie „Dzikiej energii” zapewne nie wszystkich rozczaruje tak bardzo jak mnie, ale już poniżej wszelkiej krytyki jest łopatologiczny sposób wyłożenia w posłowiach przesłania powieści. Chociaż może nie powinno to dziwić, skoro wedle słów autorów pierwowzorem Łani była Rusłana – ukraińska laureatka konkursu piosenki Eurowizji w 2004 r. Ten mariaż z muzyką popularną nie wyszedł raczej Marinie i Siergiejowi Diaczenkom na zdrowie, gdyż „Dzika energia” będzie chyba „książką jednego sezonu”, która szybko pójdzie w zapomnienie.
koniec
29 kwietnia 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Grzechy indiańskich ojców
Miłosz Cybowski

28 V 2023

„Mapa wnętrza” to bardzo amerykańska opowieść i wychwytywanie wszystkich zawartych w niej niuansów stanowi pewien problem. Czyni to z powieści Stephena Grahama Jonesa pozycję kłopotliwą zarówno w lekturze, jak i ocenie.

więcej »

PRL w kryminale: Piłeś – nie jedź!
Sebastian Chosiński

26 V 2023

Lata 70. XX wieku to zdecydowanie najlepszy okres dla Jerzego Edigeya. To w tamtej dekadzie powstały jego najwartościowsze, zachowujące atrakcyjność po dziś dzień, „powieści milicyjne”. Nie jest też chyba przypadkiem fakt, że głównym bohaterem kilku z nich jest oficer Komendy Stołecznej MO major Janusz Kaczanowski. W „Śmierci jubilera” stara się on rozwiązać sprawę, której korzenie tkwią w czasach okupacji.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Eddie, Gino i Tony
Sebastian Chosiński

25 V 2023

Pisząc „Braci Rico”, mieszkający wówczas w Stanach Zjednoczonych belgijski pisarz Georges Simenon stworzył jedno ze swoich najwybitniejszych dzieł beletrystycznych. Opowieść o gangsterskiej rodzinie urosła w jego wykonaniu do antycznego dramatu psychologicznego, w którym rewizji poddane zostają takie pojęcia, jak honor, lojalność czy – nomen omen – braterstwo.

więcej »

Polecamy

Jak przewidziałem drugą wojnę światową

Stare wspaniałe światy:

Jak przewidziałem drugą wojnę światową
— Andreas „Zoltar” Boegner

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Luty 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Michał Foerster, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk, Mieszko B. Wandowicz

Historia lubi się powtarzać
— Marcin Mroziuk

Moc płynąca z ksiąg i magii
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Przypowieść o wyjątkowo tchórzliwym bohaterze
— Marcin Mroziuk

Opowieść o magu, który nie jest magiem
— Marcin Mroziuk

Magia filozofią podszyta
— Marcin Mroziuk

Sekrety smoczego serca
— Marcin Mroziuk

Z przetrąconym kręgosłupem
— Eryk Remiezowicz

Apokalipsa bez klucza
— Artur Chruściel

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.