Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

James Kahn
‹Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia›

EKSTRAKT:10%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiana Jones i Świątynia Przeznaczenia
Tytuł oryginalnyIndiana Jones and the Temple of Doom
Data wydania1991
Autor
Wydawca Interart
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Indiana Jones: Indiana Jones już nie świeci
[James Kahn „Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie oczekujecie chyba, że ktoś z redakcji odważy się sięgnąć po nowelizację „Królestwa Kryształowej Czaszki” przed seansem, odbierając sobie przyjemność z odkrywania fabuły w kinie. Zważywszy więc na fakt, że poziom literacki nowelizacji zwykle jest zbliżony, sięgnęliśmy po… jedną z wcześniejszych części. „Indiana Jones i świątynia przeznaczenia” Jamesa Kahna to istna kopalnia kuriozalnych zdań i niezamierzenie śmiesznych sformułowań. Uważajcie zresztą – właśnie pojawiło się wznowienie.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Indiana Jones: Indiana Jones już nie świeci
[James Kahn „Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia” - recenzja]

Nie oczekujecie chyba, że ktoś z redakcji odważy się sięgnąć po nowelizację „Królestwa Kryształowej Czaszki” przed seansem, odbierając sobie przyjemność z odkrywania fabuły w kinie. Zważywszy więc na fakt, że poziom literacki nowelizacji zwykle jest zbliżony, sięgnęliśmy po… jedną z wcześniejszych części. „Indiana Jones i świątynia przeznaczenia” Jamesa Kahna to istna kopalnia kuriozalnych zdań i niezamierzenie śmiesznych sformułowań. Uważajcie zresztą – właśnie pojawiło się wznowienie.

James Kahn
‹Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia›

EKSTRAKT:10%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiana Jones i Świątynia Przeznaczenia
Tytuł oryginalnyIndiana Jones and the Temple of Doom
Data wydania1991
Autor
Wydawca Interart
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Nakręcenie filmu na podstawie książki bywa trudne, ale – jak pokazuje przykład Petera Jacksona i jego ekranizacji „Władcy Pierścieni” – może zakończyć się sukcesem. Natomiast przełożenie filmu na książkę jest zadaniem trudniejszym i niemal zawsze skazanym na porażkę. Szczególnie, że zwykle biorą się za to pozbawieni talentu wyrobnicy pióra, którzy w dodatku niewolniczo trzymają się scenopisu. Najlepszym przykładem jest książkowa wersja „Mrocznego widma”, po prostu opisująca to, co w kolejnych scenach widać na ekranie: nawet przejścia między kolejnymi akapitami dokładnie odzwierciedlają cięcia montażowe. Chlubnym wyjątkiem jest powieść „Zemsta Sithów”, która to, co widzimy w filmie, wzbogaca o mnóstwo informacji dotyczących zarówno akcji, jak i psychiki postaci, a wydarzenia przedstawione są bardziej „literacko”, według poszczególnych wątków, bez bezsensownego przeskakiwania z jednej lokacji do drugiej.
Wydana w 1991 książka „Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia” Jamesa Kahna (w Polsce znanego m.in. z przeniesienia na karty powieści „Powrotu Jedi”) nawet wśród słabo napisanych adaptacji wyróżnia się negatywnie. Z tym że część dziwnie brzmiących zdań lub niezgrabnych sformułowań jest zapewne zasługą anonimowego tłumacza. Ale o tym za chwilę.
Autor zasadniczo ograniczył się do opisania fabuły filmu, tylko w kilku miejscach próbując dodać coś o bohaterach – najwięcej dowiadujemy się o małoletnim przyjacielu Indiany Jonesa, chińskim dziecku ulicy imieniem Short Round. Niektóre sceny przedstawione są z jego punktu widzenia (choć w narracji trzecioosobowej) i tylko w tym znajduje usprawiedliwienie potoczny język tej książki. Wyrażenia takie jak „dali mu po pysku” czy „o mało go szlag nie trafił” są na porządku dziennym. To jednak nie przeszkadzałoby zbytnio w lekturze – szczególnie, że akcja rwie przed siebie niczym pozbawiony hamulców wagonik w podziemnej kopalni – gorzej, że co jakiś czas zdarzają się zdania, które u średnio wyrobionego czytelnika wzbudzają na zmianę gromki śmiech i westchnienia politowania. Spójrzmy na scenę, gdzie nastoletni maharadża zabawia się torturowaniem Jonesa za pomocą laleczki wudu:
Zalim Singh wyjął szpilkę, Indy wstał i zabrał się za rzucanie różnych rzeczy przeważnie tego co miał pod ręką – to znaczy kamieni we wroga.
(interpunkcja zgodna z oryginałem)
Z wielu innych ciekawych wyrażeń można wymienić chociażby głowę smoka „zwróconą twarzą do publiczności”, dopełnianie ładunku wózka do pełna czy opis:
Pozostał tylko jeden kamień. Indy wsadził go do kieszeni, teraz już nie świecił, i ruszył powoli w górę.
No i słonia z rzędem temu, kto bez oglądania filmu połapie się w opisie wiszącego mostu:
Składał się z dwóch grubych lin, między którymi umocowane były setki przeżartych przez termity i spróchniałych ze starości desek. Jak również setki dziur, w których kiedyś były deski. Nad tym przeciągnięte były dwie cieńsze liny, gdzieś na wysokości trzech stóp ponad powierzchnią, które były połączone plątaniną linek z obydwiema grubymi linami. Dwie stopy nad plątaniną były jeszcze dwie grube liny robiące najprawdopodobniej za poręcze.
Powiem jedno – na każdym szanującym się forum dyskusyjnym tak napisany tekst zostałby zmiażdżony krytyką jak w filmie maszyna do kruszenia kamieni zmiażdżyła złego Thuga. Jednak początek lat 90. był okresem, kiedy wygłodzony rynek książkowy wchłaniał każdy chłam oblizując się z zachwytem.1) Możliwe były więc takie kwiatki, jak „Indiana Jones i świątynia przeznaczenia” – książka wyglądająca, jakby napisał ją trzynastolatek, a przetłumaczył program komputerowy (przypuszczam, że jakikolwiek żywy tłumacz mający choćby trochę pojęcia o języku angielskim wiedziałby, że okrzyku „Shit!” nie tłumaczy się dosłownie). Do lektury nadaje się toto wyłącznie na zasadzie zabawnego kuriozum.

Powiedzmy to sobie szczerze – książki będące nowelizacjami, bądź rozwijające wątki z filmów, raczej nigdy nie zaliczają się do arcydzieł. Podobnie jest z książkami o Indianie Jonesie. Dlatego zaskoczeniem dla czytelnika może być nie ich poziom (niski, o czym przekonaliśmy się na wybranych przykładach), ale ilość tomów, jaka powstała i została wydana w Polsce.

James Kahn – „Indiana Jones i Świątynia Przeznaczenia” (Indiana Jones and the Temple of Doom), wyd. InterArt, 1991

Jedyna do niedawna wydana w Polsce nowelizacja scenariusza filmu z cyklu i jednocześnie pierwsza w ogóle wydana w Polsce książka o Indianie Jonesie. Przedmiot powyższej recenzji.

William McCay – „Młody Indiana Jones i Skarb Plantacji
Les Martin – „Młody Indiana Jones i Grobowiec Strachu
William McCay – „Młody Indiana Jones i Krąg Śmierci
Les Martin – „Młody Indiana Jones i Tajemnicze Miasto”, Wydawnictwo M-Druk, 1992

Zestaw wydanych u nas w tym samym roku czterech cienkich książeczek poświęconych przygodom kilkunastoletniego Indiany.

Rob MacGregor – „Indiana Jones i Taniec Olbrzymów” (Indiana Jones and the Dance of the Giants), Wyd. Orbita, 1993, Amber 1999

Akcja książki toczy się w Szkocji, a Indiana poszukuje… rękopisu czarodzieja Merlina. Nie zabraknie finału w kręgu Stonehenge.

Rob MacGregor – „Indiana Jones i Delfijska Pułapka” (Indiana Jones and the Peril at Delphi), Wyd. Orbita, 1993, Amber, 1999

Indiana Jones spotyka nową wyrocznię z Delf.

Rob MacGregor – „Indiana Jones i Świat Wewnętrzny” (Indiana Jones and the Interior World, wyd. Orbita), 1994, Amber 1999

Tym razem Indiana Jones prowadzi prace na Wyspie Wielkanocnej, gdzie znajduje m.in. statek widmo i tajemniczą podziemną krainę. Trzeba przyznać, że autor miał wyobraźnię.

Rob MacGregor – „Indiana Jones i Siedem Zasłon” (Indiana Jones and the Seven Veils), wyd.Orbita 1994, Amber 1999

W tej części dzielny Indiana Jones odkrywa w amazońskiej dżungli niewidzialne miasto…

Rob MacGregor – „Indiana Jones i Geneza Potopu” (Indiana Jones and the Genesis Deluge), wyd. Orbita 1994, Amber 2000

Indiana Jones znów szuka Arki! Tym razem jednak Arki Noego. Wyrusza więc oczywiście na górę Ararat, gdzie znajdzie nie tylko Arkę, ale i jej kapitana. Zabawnie przetłumaczono tytuł – „Genesis Deluge”. Po polsku najlepiej by brzmiał jako „biblijny potop”. Tymczasem otrzymaliśmy… genezę potopu.

Max McCoy – „Indiana Jones i Tajemnica Dinozaura” (Indiana Jones and Dinosaur Eggs), Amber, 1998

Wielka szkoda, że wydawca nie zdecydował się na dosłowne tłumaczenie. „Indiana Jones i jaja dinozaura” – ech, jak to brzmi! Indy w tej powieści trafia do „zaginionego świata” niczym z Conan Doyle’a – tyle, że w Mongolii.

Martin Caidin – „Indiana Jones i Biała Wiedźma” (Indiana Jones and the White Witch), Amber, 1998

Indiana Jones przybywa do angielskiej wioski St. Brendan Glen, która dziwnym trafem zamieszkana jest przez ludzi z nadprzyrodzonymi zdolnościami.

Rob MacGregor – „Indiana Jones i Dziedzictwo Jednorożca” (Indiana Jones and the Unicorn’s Legacy), Amber, 1998

Indiana na południu Francji poszukuje rogu jednorożca.

Max McCoy – „Indiana Jones i Kamień Filozoficzny” (Indiana Jones and the Philosopher’s Stone), Amber, 1999

Indiana Jones wstępuje do szkoły Hogwart… Wróć! Nie ta bajka. Tym razem szuka zaginionego starożytnego manuskryptu, który kryje tajemnicę otrzymywania kamienia filozoficznego i eliksiru życia.

Martin Caidin – „Indiana Jones i Powietrzni Piraci” (Indiana Jones and the Sky Pirates), Amber, 1999

Indiana Jones bada, kto stoi za armią statków powietrznych pustoszących szlaki handlowe od Afryki po Azję.

Max McCoy – „Indiana Jones i Pusta Ziemia” (Indiana Jones and Hollow Earth), Amber 1999

Indy odkrywa nieznaną podziemną cywilizację w okolicach bieguna północnego i znów mierzy się z nazistami.

Max McCoy – „Indiana Jones i Tajemnica Sfinksa” (Indiana Jones and the Secret of Sphinx), Amber, 2000

Indy powraca na egipską pustynię – tym razem z księgą z czasów Mojżesza, opisującą losy każdego człowieka.

James Rollins – „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” Indiana Jones and the Kingdom of the Crystal Scull), Amber, 2008

Nowelizacja najnowszego, czwartego filmu z cyklu.

Campbell Black, James Kahn, Rob MacGregor – „Indiana Jones powraca” (The Adventures of Indiana Jones) Wydawnictwo Dolnośląskie, 2008

Wchodzący właśnie na rynek zbiór nowelizacji trzech pierwszych filmów w jednym tomie. To oznacza, że zawiera w sobie również recenzowaną powyżej książkę Jamesa Kahna. Uwaga! Nie wiemy, czy w tym samym tłumaczeniu, ale zważywszy na fakt, że na okładce widnieje tytuł „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” (a nie Przeznaczenia), chyba jednak nie…

Informacje za stroną www.indiana-jones.pl.

koniec
18 maja 2008
1) Jako ciekawostkę dodam, że przyklejona na okładce metka z ceną (ze względu na szalejącą inflację nie drukowano wtedy cen wydawnictwa) opiewa na 15900 zł.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Sumienie
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2019

Bohaterem „Niewidzialnej ręki”, genialnie napisanego reportażu, jest Maciej Zimiński, twórca popularnego programu telewizyjnego sprzed lat o tym tytule. Ale to przede wszystkim książka również o nas, o polskim społeczeństwie.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o filmach: Proszę popatrzeć na światełko
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Dwanaście i pół fortepianu
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Nadchodzą złodupcy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Idę i powiewam
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: To nie flet jest czarodziejski
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Prawie jak Japonia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.