Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Peter F. Hamilton
‹Nagi bóg: Wyprawa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNagi bóg: Wyprawa
Tytuł oryginalnyThe Naked God
Data wydania21 sierpnia 2007
Autor
PrzekładMichał Jakuszewski, Dariusz Kopociński
Wydawca Zysk i S-ka
CyklŚwit nocy
ISBN978-83-7506-115-4
Format444s. 125×183mm
Cena37,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Opowieść powoli zmierza do końca…
[Peter F. Hamilton „Nagi bóg: Wyprawa” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
…co widać po tym, że w „Nagim bogu: Wyprawie” Peter F. Hamilton coraz bardziej koncentruje się na najważniejszych dla fabuły wątkach, a te mniej istotne zaczyna stopniowo zamykać. Największą zmianą w stosunku do poprzednich części jest chyba fakt, że wreszcie ruszyły poszukiwania boga Tyrataków, który, jak sądzę, odegra wielką rolę w ostatnim tomie.

Anna Kańtoch

Opowieść powoli zmierza do końca…
[Peter F. Hamilton „Nagi bóg: Wyprawa” - recenzja]

…co widać po tym, że w „Nagim bogu: Wyprawie” Peter F. Hamilton coraz bardziej koncentruje się na najważniejszych dla fabuły wątkach, a te mniej istotne zaczyna stopniowo zamykać. Największą zmianą w stosunku do poprzednich części jest chyba fakt, że wreszcie ruszyły poszukiwania boga Tyrataków, który, jak sądzę, odegra wielką rolę w ostatnim tomie.

Peter F. Hamilton
‹Nagi bóg: Wyprawa›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNagi bóg: Wyprawa
Tytuł oryginalnyThe Naked God
Data wydania21 sierpnia 2007
Autor
PrzekładMichał Jakuszewski, Dariusz Kopociński
Wydawca Zysk i S-ka
CyklŚwit nocy
ISBN978-83-7506-115-4
Format444s. 125×183mm
Cena37,90
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Swego czasu zdarzyło mi się narzekać podczas recenzowania środkowych części cyklu. Wiadomo, początek już był, a końca jeszcze nie ma, więc nie bardzo jest o czym pisać. Nie wiedziałam wtedy, że to betka w porównaniu z koniecznością zrecenzowania środkowej partii… książki, czyli właśnie „Nagiego boga: Wyprawy”1). Nie żebym podczas lektury cierpiała – wręcz przeciwnie, „Wyprawa” trzyma poziom dobrej pierwszej części, czyli „Kampanii” , ale właśnie w owym nieszczęsnym „trzyma poziom” tkwi problem, bo skoro nie jest ani lepiej, ani gorzej, to powraca zadane już pytanie, czyli: o czym właściwie w recenzji pisać? Myślałam nad tym, myślałam i wreszcie wpadłam na pomysł – otóż, podpierając się przykładami z „Nagiego boga: Wyprawy”, napiszę ogólnie o zaletach i wadach cyklu.
Po pierwsze, Peter F. Hamilton ma dryg do nastrojowego opisywania techniki – jedne z najlepszych scen w całej książce to te, gdy grupka bohaterów wędruje po porzuconej arce Tyrataków. Czuje się tu duszny, klaustrofobiczny klimat obcych wnętrz i czające się w nich zagrożenie.
Po drugie, autor potrafi sprawnie wykorzystać znane schematy. Gdy zagubiony w przestrzeni habitat Vasilisk został zaatakowany przez tajemniczą istotę z kosmosu (nieznana biologia, nieznane, choć niewątpliwie mroczne cele), miałam odruch zniecierpliwienia – w końcu z jak wielu powieści to znam? Zniecierpliwienie jednak szybko minęło, bo Hamilton banał potrafi podać tak, że czyta się to z przyjemnością i prosi o więcej.
Wreszcie po trzecie – rozmach, rozmach i jeszcze raz rozmach, który moim zdaniem jest zarówno zaletą, jak i wadą. Wadą, bo przy takiej ilości postaci naprawdę ciekawi bohaterowie nie mają szans, by w pełni rozwinąć skrzydła. Zaletą, bo nawet jeśli któryś wątek okaże się nieco słabszy, to zaraz znajdzie się inny, który zatrze złe wrażenie. A Hamiltonowi zdarzają się poślizgi – na przykład ciągnięta za uszy historia Louise i Genevieve, gdy autor każe nam wierzyć, że rozsądna, zaradna nastolatka będzie narażała na niebezpieczeństwo siebie oraz młodszą siostrę tylko po to, by osobiście ostrzec zupełnie jej nieznaną osobę.
Ponadto mam wrażenie, że Hamilton nie do końca wykorzystuje potencjał tej historii. W poprzednich tomach pojawił się interesujący wątek ludzi, którzy wiarę zmienili na pewność – to znaczy teraz po prostu wiedzą, że po śmierci trafią do wyjątkowo nieprzyjemnego miejsca. W „Nagim bogu: Wyprawie” motyw ten został zepchnięty na boczny tor i pojawia się bodaj tylko raz, przy okazji zupełnie marginalnej sceny, gdy grupa bogaczy w obawie przed śmiercią postanawia zamrozić swoje ciała.
Zastrzeżenie niewykorzystanego potencjału mam też do bohaterów, zwłaszcza negatywnych. Banneth jest fascynująca i przerażająca zarazem, dopóki znamy ją jedynie ze strzępów rozmów i wspomnień innych postaci. Gdy pojawia się na scenie osobiście, okazuje się, że to kolejny po Dexterze Quinnie przykład sadystycznego świra. Jeśli autorowi chodziło o pokazanie psychopatki, której działania budzą odruch obrzydzenia, to brawo, udało się doskonale. Jeśli natomiast chciał stworzyć postać charyzmatycznego geniusza zła (na co wskazywałby wątek Banneth w poprzednich częściach), to niestety nie wyszło.
A wrażenia ogólne? Cóż, od czasu zrecenzowania „Nagiego boga: Kampanii” nie zmieniłam zdania – cykl Hamiltona to bardzo dobre czytadło, może nieco rozdęte fabularnie (nie zaszkodziłoby mu odchudzenie o kilka pobocznych wątków), ale warte zainteresowania, zwłaszcza jeśli ktoś lubi space opery. Przede mną ostatnia część, czyli „Nagi bóg: Wiara” – ciekawe, czy zakończenie w jakikolwiek sposób zmieni moją opinię o cyklu?
koniec
22 maja 2008
1) Polscy wydawcy ostatni tom cyklu „Świt nocy” podzielili na trzy. Poprzednie tomy, pierwszy i drugi, również były dzielone, ale jedynie na dwie części. Dzięki temu to, co w oryginale jest trylogią, u nas rozrosło się do siedmiu całkiem solidnie wyglądających tomów.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Cień i Pazur: Czeladnik małodobry i jego miecz
Miłosz Cybowski

22 V 2022

„Cień kata” opisuje podróż zawartą między dwiema bramami: przy jednej z nich historia ma swój początek, przy drugiej - znajduje swój niespodziewany koniec. Gene Wolfe bawi się tutaj nie tylko fabułą powieści, ale także jej formą.

więcej »

Krótko o książkach: Tragiczne piętno
Joanna Kapica-Curzytek

21 V 2022

„Wyspa” to saga rodzinna, której akcja rozgrywa się na greckiej Krecie oraz w kolonii dla trędowatych – Spinalondze. Chwile szczęścia i życiowe dramaty pozostają w cieniu budzącej strach choroby zakaźnej.

więcej »

PRL w kryminale: Mroki Podkarpacia
Sebastian Chosiński

20 V 2022

Nie wymagajmy od Juliana Woźniaka zbyt dużo. Autorem „powieści milicyjnych” (i opowiadań także) został trochę z przypadku. Zaczął tę karierę jako dziennikarz „Nowin Rzeszowskich”, opisując lokalne sprawy kryminalne. W ciągu trzech lat opublikował na łamach prasy trzy teksty, które dopiero po sześciu dekadach doczekały się przypomnienia. Z dzisiejszej perspektywy są one raczej ciekawostką historyczną niż pełnoprawną beletrystyką.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.