Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

James Rollins
‹Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki
Tytuł oryginalnyIndiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull
Data wydania8 maja 2008
Autor
Wydawca Amber
ISBN978-83-241-3066-5
Format232s. 205×145mm
Cena24,80
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 21,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Indiana Jones: Znajdź 10 szczegółów różniących…
[James Rollins „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tak jak zapowiadaliśmy – przed seansem nawet nie ważyliśmy się tknąć nowelizacji, ale już po obejrzeniu filmu odezwało się dziennikarskie sumienie. Wybrany losowo redaktor (z niewesołą miną i pistoletem przy głowie) wziął do ręki książkę z postacią Indiany Jonesa na okładce… i stwierdził – ku zaskoczeniu wszystkich – że literacka wersja „Królestwa Kryształowej Czaszki” pióra Jamesa Rollinsa zasługuje na więcej niż 10% ekstraktu.

Jakub Gałka

Indiana Jones: Znajdź 10 szczegółów różniących…
[James Rollins „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki” - recenzja]

Tak jak zapowiadaliśmy – przed seansem nawet nie ważyliśmy się tknąć nowelizacji, ale już po obejrzeniu filmu odezwało się dziennikarskie sumienie. Wybrany losowo redaktor (z niewesołą miną i pistoletem przy głowie) wziął do ręki książkę z postacią Indiany Jonesa na okładce… i stwierdził – ku zaskoczeniu wszystkich – że literacka wersja „Królestwa Kryształowej Czaszki” pióra Jamesa Rollinsa zasługuje na więcej niż 10% ekstraktu.

James Rollins
‹Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki›

EKSTRAKT:20%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIndiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki
Tytuł oryginalnyIndiana Jones and the Kingdom of the Crystal Skull
Data wydania8 maja 2008
Autor
Wydawca Amber
ISBN978-83-241-3066-5
Format232s. 205×145mm
Cena24,80
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 21,00 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
O problemach z nowelizacjami i ich przypadłościach ogólnie pisała Agnieszka Szady przy okazji recenzji „Indiany Jonesa i Świątyni Przeznaczenia”. Oczywiście książka Rollinsa popełnia wszystkie te grzechy, ale nie jest lekturą całkowicie niestrawną – tylko zwyczajnie bardzo, bardzo słabą.
Przede wszystkim razi dosłowne przenoszenie niektórych scen z filmu na karty książki, ot choćby zdania w rodzaju: „Skrzydła [drzwi] rozdzieliły się dokładnie pośrodku – na piątkę i jedynkę”. To co na ekranie jest oczywistym skrótem myślowym, wskazówką dla widza co do lokalizacji, tutaj zamienia się w mało zrozumiałe zdanie – zamiast zwyczajnie opisać miejsce i powiedzieć, że na drzwiach namalowana jest liczba 51, pisarz wkleja scenę z filmu. Takie przypadki są o tyle dziwne, że w wielu innych miejscach autor zdecydował się poprowadzić akcję odrobinę inaczej niż w pierwowzorze. Oczywiście są to szczegóły, jak choćby pokazanie początkowego wyścigu ciężarówek z cadillakiem z perspektywy żołnierzy strzegących wjazdu do bazy wojskowej, którzy relacjonują ten wyścig, bo robią zakłady. Nie są to różnice istotne, choć czasem wydają się potrzebne, bo dzięki temu unika się kuriozalnego opisu sceny typowo filmowej (tak jest przy kolejnej scenie z prologu – rosyjski pułkownik nie wiąże przed strażnikami sznurowadła, ale zwyczajnie ich nokautuje). Szkoda, że o tej oczywistej różnicy między mediami autor raz pamięta, a raz nie.
Nowelizacja wprowadza też zróżnicowanie narracji: cały czas jest ona trzecioosobowa, ale czasem narrator zamiast opowiadać akcję „zza pleców” Indiany, przełącza się na przykład na Mutta lub Marion, lub nawet na bohaterów negatywnych: Irinę Spałko czy pułkownika Dowczenko. Efektem są relacje z myśli i odczuć bohaterów. Niestety ciężko nazwać to pogłębieniem postaci, bo zwykle są to chaotyczne i sztampowe obserwacje. Czasem prowadzą one wręcz do zdradzania akcji, np. Mac, towarzysz Indiany, od samego początku przejawia dziwne rozterki i rzuca spojrzenia z gatunku „wybacz, przyjacielu”. Zwykle jednak po prostu autor niepotrzebnie rozwodzi się nad postaciami, których stereotypowość jest nieodzowną cechą konwencji i które naprawdę żadnej szczególnej głębi, ukrytych motywacji i rozterek (szczególnie tych przeżywanych tylko w duszy, bo przecież działania muszą pozostać te same co w filmie) nie potrzebują.
Oczywiście to nie jedyne literackie niedociągnięcia „Królestwa Kryształowej Czaszki”. Język powieści jest prosty niczym w telegramie – królują tu równoważniki zdań, mające zapewne tworzyć iluzję szybkiej akcji i dynamicznego montażu zdjęć. Czasem prowadzi to do sporych niezręczności, choć uczciwość każe przyznać, że nie schodzi do jakiegoś superkuriozalnego poziomu i prezentuje się nie gorzej niż większość czytadeł „pociągowych”. I tylko uparte stosowanie poufałego „Indy” przez narratora strasznie irytuje.
Książka ma za to jedną sporą zaletę: sekwencję początkową. Otóż autor opisuje – w filmie tylko wspomnianą – przygodę w Meksyku, podczas której Jones został schwytany przez Rosjan. Jest to krótka scena, głównie spływ – bynajmniej nie zamierzony – podziemną, rwącą rzeką, jako konsekwencja przeszukiwania pewnej świątyni Majów. Jednak te kilka stron to jest właśnie to, czego zabrakło w filmie (mającym też kilka innych wad) – wyraźny „teaser” opowiadający poprzednią przygodę i przy okazji będący sceną prawdziwych perypetii w egzotycznej dżungli, co jest przecież kwintesencją tej serii.1) Ponieważ jednak książka Rollinsa oparta jest nie tylko na opowiadaniu George′a Lucasa i Jeffa Nathansona, ale też na scenariuszu Davida Koeppa, można sobie pomarzyć, że taką scenę nakręcono, tylko wyrzucono w montażu, by skrócić film. Zresztą, nawet gdyby okazało się, że takiego miłego dodatku nie będzie, na wydanie DVD filmu warto czekać, choćby po to, by dowiedzieć się, jak kręcono niektóre naprawdę wciskające w fotel sceny. Oczywiście w międzyczasie można przypomnieć sobie fabułę „Królestwa Kryształowej Czaszki” czytając książkę, ale „umileniem oczekiwania” raczej bym tego nie nazwał.
koniec
25 maja 2008
1) Owszem, w filmie też jest później scena w dżungli, ale raz, że jej głównym bohaterem jest raczej młodszy towarzysz Indiany niż on sam, a dwa, że jest bliższa współczesnym pościgom samochodowym niż klasycznej walce z dziką naturą.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Miasto zawieszone w powietrzu
Beatrycze Nowicka

20 IX 2019

Atutem „Jedynego”, najnowszej powieści Pawła Majki, jest przyjemny koncept wyjściowy, choć przydałoby się, żeby autor włożył więcej wysiłku w przedstawianie czytelnikowi uniwersum i bohaterów.

więcej »

PRL w kryminale: Naziści w dzielnicy czerwonych latarni
Sebastian Chosiński

19 IX 2019

Jeśli ktoś taki, jak Andrzej Kobar, istniał naprawdę – okazał się twórcą tylko jednej mikropowieści. Wielce prawdopodobne więc, że jest to po prostu pseudonim jakiegoś uznanego autora, który postanowił sobie nieco dorobić, pisząc kryminał, a jednocześnie chcąc zachować anonimowość. „Zielony volkswagen” ukazał się pierwotnie w 1963 roku i nawiązywał do peerelowskiej propagandy, która nakazywała w niemal każdym Niemcu zza żelaznej kurtyny widzieć byłego nazistowskiego zbrodniarza.

więcej »

Sumienie
Joanna Kapica-Curzytek

18 IX 2019

Bohaterem „Niewidzialnej ręki”, genialnie napisanego reportażu, jest Maciej Zimiński, twórca popularnego programu telewizyjnego sprzed lat o tym tytule. Ale to przede wszystkim książka również o nas, o polskim społeczeństwie.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Chodzi o dobre historie i ciekawych bohaterów
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jakub Gałka, Kamil Witek, Konrad Wągrowski, Michał Kubalski

Porażki i sukcesy 2013, czyli filmowe podsumowanie roku
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Krzysztof Spór, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Wrzesień 2013 (2)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.