Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Stephen King
‹Ręka mistrza›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRęka mistrza
Tytuł oryginalnyDuma Key
Data wydania18 września 2008
Autor
PrzekładMichał Juszkiewicz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7469-836-8
Format640s. 142×202mm
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Wysoka zawartość Kinga w Kingu
[Stephen King „Ręka mistrza” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na leżącą u wybrzeży Florydy wysepkę Duma Key przybywa Edgar Freemantle, mężczyzna okaleczony w wypadku, a przy tym świeży rozwodnik. Odosobnienie i spokój, przede wszystkim zaś powrót do pasji sprzed lat, czyli malowania, mają przywrócić mu równowagę psychiczną. Wkrótce jednak okazuje się, że talent Edgara jest dość… niepokojący, a Duma Key kryje niejedną tajemnicę. Brzmi banalnie? Owszem, ale „Ręka mistrza” to powieść Stephena Kinga, a Kingowi zawsze należy dać szansę.

Anna Kańtoch

Wysoka zawartość Kinga w Kingu
[Stephen King „Ręka mistrza” - recenzja]

Na leżącą u wybrzeży Florydy wysepkę Duma Key przybywa Edgar Freemantle, mężczyzna okaleczony w wypadku, a przy tym świeży rozwodnik. Odosobnienie i spokój, przede wszystkim zaś powrót do pasji sprzed lat, czyli malowania, mają przywrócić mu równowagę psychiczną. Wkrótce jednak okazuje się, że talent Edgara jest dość… niepokojący, a Duma Key kryje niejedną tajemnicę. Brzmi banalnie? Owszem, ale „Ręka mistrza” to powieść Stephena Kinga, a Kingowi zawsze należy dać szansę.

Stephen King
‹Ręka mistrza›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRęka mistrza
Tytuł oryginalnyDuma Key
Data wydania18 września 2008
Autor
PrzekładMichał Juszkiewicz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7469-836-8
Format640s. 142×202mm
Cena39,—
Gatunekgroza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dałam więc „Ręce mistrza” szansę i nie zawiodłam się. Pierwszym, co rzuca się w oczy podczas lektury, jest fakt, że pod względem czysto rzemieślniczym ta książka jest znakomicie napisana. Być może niektórzy oburzą się, że recenzując powieść mistrza horroru, wspominam o rzeczach tak przyziemnych jak rzemiosło, lecz przecież kilka ostatnich książek Kinga zawodziło pod tym właśnie względem. Pamiętam brak wyczucia językowego w „Historii Lisey”, psychologiczne potknięcia w „Komórce” czy kiepsko stopniowane napięcie w ostatnich tomach „Mrocznej wieży”. W „Ręce mistrza” jest inaczej. Na tych ponad sześciuset stronach wszystko znajduje się na swoim miejscu, nic nie zgrzyta, nic nie wytrąca czytelnika z transu. To jest właśnie stary dobry Stephen King, który wciąga z butami już od pierwszego zdania i trzyma w napięciu aż do zakończenia. Oczywiście historia rozwija się – jak to u Kinga – bardzo leniwie, tak naprawdę aż do połowy nic strasznego się tu nie dzieje, lecz ta opowieść dokładnie taka ma być. Ta pierwsza, spokojna połowa to cisza przed burzą, podczas której czuć, jak wokół głównego bohatera gromadzą się tajemnice i narasta groza. Jest to także szansa, abyśmy my, czytelnicy, lepiej poznali głównych bohaterów i polubili ich, by potem, gdy zawiśnie nad nimi niebezpieczeństwo, tym bardziej przejąć się ich losem.
Z łatwością można także zauważyć, że książka jest bardzo „kingowa”. Czytając ją, zwłaszcza na początku, człowiek ma wrażenie, że wita się z gronem dobrych kolegów. Na przykład okaleczony i niepotrafiący dać sobie rady z własnym gniewem Edgar przypomina trochę Paula Sheldona, a trochę Jacka Torrance’a, zaś sympatyczny sąsiad kojarzył mi się z Jude’em Crandallem. Poszczególne motywy również wyglądają znajomo: wypadek, człowiek, który nieoczekiwanie odkrywa w sobie niezwykły talent, nawet zdolność manipulowania rzeczywistością przy pomocy rysunków – wszystko to u Kinga już było. Jednak autor potrafi znane motywy odświeżyć, czego najlepszym dowodem jest to, że ponownie udało mu się uczynić interesującym wątek genialnego dziecka – tak często w jego twórczości występujący, że szczerze mówiąc, już zaczynałam mieć na takie postacie alergię.
Z mojego punktu widzenia „Ręka mistrza” nie ma wad – miałam ochotę przeczytać dobrze napisany, nastrojowy i trzymający w napięciu horror i dokładnie to właśnie dostałam. Potrafię sobie jednak wyobrazić, co mogą książce zarzucić inni czytelnicy. Po pierwsze, niewątpliwie można mieć pretensje o brak oryginalności, bo choć King odświeżył stare schematy, to przecież nie wywrócił ich na nice. Po drugie – brak większych zaskoczeń. Powieść nie jest przewidywalna, co to, to nie, ale nie ma tu też żadnego zwrotu akcji, który sprawiłby, że czytelnikowi szczęka opadnie na kolana, zaś zakończenie jest po prostu logicznym dopełnieniem całości – nie spodziewajcie się twista w stylu filmów Shyamalana ani nawet ostatniego zdania, które można by zapamiętać, a potem cytować. Narzekać można również na to, że główny bohater z marnych przesłanek wysnuwa wnioski zadziwiająco prawidłowe, zwłaszcza jeśli chodzi o naturę zła gnieżdżącego się na Duma Key. Gdyby to była powieść detektywistyczna, pewnie sama bym te narzekania poparła, lecz przecież to groza, zaś w tym gatunku wiele można wytłumaczyć przeczuciem czy działalnością sił nadprzyrodzonych. I wreszcie czwarty możliwy zarzut – „Ręka mistrza” nie jest tak dobra jak najlepsze powieści Kinga. To się zgadza, ale czy takie porównywanie jest do końca uczciwe? Wszak pisarze to nie sportowcy, którzy nieustannie powinni bić własne rekordy. A czasem po prostu warto cieszyć się dobrą książką, zamiast na siłę szukać w niej słabych stron.
koniec
22 września 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pada śnieg, pachną świąteczne wypieki…
Joanna Kapica-Curzytek

6 XII 2021

W powieści „Kochany Święty Mikołaju” odnajdziemy wszystkie tradycyjne bożonarodzeniowe motywy. I nawet jeśli dobrze wiemy, co w niej znajdziemy, nic nie szkodzi; bo przecież w święta szczególnie chętnie wracamy do tego, co dobrze znamy.

więcej »

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Kwiecień 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.