Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 6 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Ian McEwan
‹Betonowy ogród›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBetonowy ogród
Tytuł oryginalnyThe Cement Garden
Data wydania18 sierpnia 2008
Autor
PrzekładMarek Obarski
Wydawca Znak
ISBN978-83-240-1011-0
Format200s. 132×205mm
Cena25,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Abra makabra
[Ian McEwan „Betonowy ogród” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Debiutancka powieść Iana McEwana „Betonowy ogród” to ciąg makabrycznych scen, których siła leży nie w epatowaniu elementami gore, a raczej w przekraczaniu wszelkiego tabu. Autor konsekwentnie rujnuje ogólnie przyjęte kulturowe schematy postępowania ludzi w różnych sytuacjach, przez co szokuje co krok odbiorcę. Gdyby ująć to jedną frazą: realizm magiczny w makabrycznej oprawie. Warto w ogóle czytać coś takiego?

Paweł Sasko

Abra makabra
[Ian McEwan „Betonowy ogród” - recenzja]

Debiutancka powieść Iana McEwana „Betonowy ogród” to ciąg makabrycznych scen, których siła leży nie w epatowaniu elementami gore, a raczej w przekraczaniu wszelkiego tabu. Autor konsekwentnie rujnuje ogólnie przyjęte kulturowe schematy postępowania ludzi w różnych sytuacjach, przez co szokuje co krok odbiorcę. Gdyby ująć to jedną frazą: realizm magiczny w makabrycznej oprawie. Warto w ogóle czytać coś takiego?

Ian McEwan
‹Betonowy ogród›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBetonowy ogród
Tytuł oryginalnyThe Cement Garden
Data wydania18 sierpnia 2008
Autor
PrzekładMarek Obarski
Wydawca Znak
ISBN978-83-240-1011-0
Format200s. 132×205mm
Cena25,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Pasją starego, schorowanego ojca głównego bohatera jest planowanie wyglądu ogrodu i wprowadzanie w nim rozlicznych ulepszeń. Pochylony nad własnoręcznie nakreśloną koncepcją zagospodarowania przydomowej przestrzeni, z fajką w zębach, wpada na pomysł wybetonowania większości powierzchni. Jest już zmęczony, w ogrodzie z wolna pojawiają się badyle i łoboda, trawnik zarasta – słowem, wszystko niszczeje. Matka nie jest zbyt zachwycona tą koncepcją, więc gdy przywieziony zostaje cement, w domu wybucha granda. Ojciec stawia na swoim, jednak los ingeruje w jego plany i wyprawia go na tamten świat. Niedługo potem kostucha odwiedza także matkę, w wyniku czego czwórka dzieci zostaje zdana tylko na siebie.
McEwan w powieści „Betonowy ogród” opisuje chorą atmosferę, którą stwarzają młodzi mieszkańcy domu. Dzieci, ze swoją nieukształtowaną moralnością, rodzącym się zainteresowaniem płcią przeciwną i trudnościami w odnalezieniu tożsamości starają się organizować przestrzeń wokół siebie. Najstarsza dziewczyna Julia to już prawie dojrzała kobieta – ma siedemnaście lat, chodzi na randki ze starszymi mężczyznami, pali i ciągle mizdrzy przed lustrem. Sue to mała dziewczynka, która zafascynowana jest życiem starszej siostry, a najmłodszy chłopiec Tom nie potrafi przyjąć męskiej roli – chodzi w damskiej peruce i ubiera się w sukienki. Najważniejszy jest jednak piętnastoletni Jack, z którego perspektywy poznajemy wszystkie wydarzenia. Chłopiec intensywnie przeżywa fascynację ciałami swoich sióstr, z higieną jest zupełnie na bakier i wciąż się masturbuje. A najbardziej podnieca go Julia.
Narracja w powieści poprowadzona jest fenomenalnie, więc książkę czyta się ze szczęką na kolanach. McEwan biegle naśladuje sposób mówienia i postrzegania zdarzeń przez piętnastolatka, dzięki czemu powieść jest niebywale realistyczna. Wydarzenia relacjonowane są z perspektywy Jacka, który odbiera świat z pewną naiwnością – nie stara się interpretować wydarzeń i zachowań, nie poszukuje w sobie przyczyn własnego zachowania. Onanizuje się myśląc o siostrze, podgląda ją, jest nawet zazdrosny o jej partnera. Jack nie miewa wątpliwości – on po prostu działa, gnany różnymi popędami. A że McEwan nie pomija żadnego tematu, wszystkie sfery życia prezentowane są na kartach powieści z jednakową atencją (czy to seksualne, czy fekalne lub higieniczne). Ponadto autor nie stara się niczego interpretować: on w chłodny sposób relacjonuje fakty, a resztę pozostawia wrażliwości czytelnika. Każdy opis to tak naprawdę zapis - pozbawiona emocji transmisja. W tym czasie wyobraźnia odbiorcy wariuje, bo bohaterowie co rusz przełamują tabu, naruszają kulturowe normy lub po prostu zachowują się obrzydliwie. To wewnątrz czytelnika powstają wątpliwości i obawy, które winny żywić postaci, i to on przeżywa za czwórkę dzieci ich nierozsądne pomysły i lekkomyślne czyny. Pisarz tak poprowadził narrację, że zaangażowanie emocjonalne odbiorcy w lekturę nie stanowi problemu.
„Betonowy ogród” traktuje także o wychowaniu. McEwan w bardzo obrazowy sposób wskazuje, jak dzieci przyjmują wszelkie tłumaczenia rodziców, jak je interpretują na własny użytek i co się stanie, gdy zaczną według nich postępować. Autor przekonuje, że komunikacja jest niesłychanie ważnym elementem wychowania. Jego bohaterowie kierują się słowami, wypowiedzianymi przez matkę przed śmiercią, że gdy nie będą sobie radzić, przyjdzie zła i demoniczna pomoc społeczna, odbierze im najmłodsze rodzeństwo i rozdzieli na zawsze. Przerażeni, interpretują to dosłownie i nikomu nie dają znać o tragicznych zdarzeniach w domu. McEwan mocno to hiperbolizował poprzez warunki, które wytworzył (wakacje, chałupina na obrzeżach miasta, brak sąsiadów, bliższych znajomych i rodziny), dlatego powieść naprawdę przemawia do wyobraźni.
Pisarz dzięki tej książce zdobył sławę makabrysty i trzeba przyznać – zasłużenie. McEwan nie wymachuje przed oczami czytelnika wyrwanymi żołądkami i nerkami, ale zwyczajnie wskazuje, do czego zdolne są dzieci. A w powieści „Betonowy ogród” biegają one wokół siniejących zwłok matki, zaśmiewają się do rozpuku i wpadają na pomysł prywatnego pogrzebu, którego opis jeży włosy na głowie. Permanentny szok to jedno z uczuć, które towarzyszy lekturze tej książki. I długo po niej.
koniec
3 października 2008

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Każdy ma swoje demony
Marcin Mroziuk

5 XII 2021

Dla młodych czytelników lektura „Chuligani” jest okazją do poznania problemów rówieśników, którym życie nie rozpieszcza. Katarzyna Ryrych kreśli tutaj z dużą empatią intrygujący portret nastolatki muszącej stawić czoło światu po śmierci rodziców.

więcej »

Krótko o książkach: Wzloty i (głównie) upadki
Miłosz Cybowski

4 XII 2021

Pomysł na „Miasto Archipelag” Filip Springer miał całkiem niezły – wyruszyć w Polskę i odwiedzić niegdysiejsze miasta wojewódzkie, które straciły swoją pozycję w wyniku reformy administracyjnej z 1999 roku. Gorzej z wykonaniem.

więcej »

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Stworzony na obraz i podobieństwo człowieka
— Marcin Mroziuk

Być albo nie być
— Marcin Mroziuk

Pani życia i śmierci
— Marcin Mroziuk

Smak rozczarowania
— Daniel Markiewicz

Tegoż autora

Zakalec z ambicjami
— Paweł Sasko

Końskie mordy
— Paweł Sasko

Dziwy nad dziwami
— Paweł Sasko

Coś na spanie
— Paweł Sasko

Lewe jądro Szatana
— Paweł Sasko

Z miłości do pędzli
— Paweł Sasko

Tęsknię, Lizaczku
— Paweł Sasko

Zmiana warty w Baśniogrodzie
— Paweł Sasko

Tylko dla fanatyków
— Paweł Sasko

Pogoń za zwłokami
— Paweł Sasko

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.