Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Martha Wells
‹Śmierć nekromanty›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚmierć nekromanty
Tytuł oryginalnyDeath of Necromancer
Data wydaniagrudzień 2002
Autor
PrzekładSylwia Twardo
Wydawca MAG
ISBN83-89004-24-0
Format478s. 115x185mm
Cena29,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Magiczne światło gazowych lamp
[Martha Wells „Śmierć nekromanty” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli miałabym opisać powieść Marthy Wells przez porównanie z innymi utworami, wybrałabym dwa tytuły: „Hrabia Monte Christo” oraz „Sherlock Holmes”. Pierwszy z nich jest dość oczywisty – obie powieści łączy motyw zemsty. Drugi wybór może wydawać się dziwny – w końcu główny bohater jest przestępcą, a nie zajmuje się ich ściganiem – jednak w pewnym momencie musi on rozpocząć śledztwo w sprawie zagadkowych wypadków rozgrywających się w Vienne. Dodajmy do tego postać inspektora Sebastiana Ronsarda, obdarzonego przenikliwym umysłem mistrza przebrań (w tej dziedzinie Nicholas wcale mu nie ustępuje) oraz jego bliskiego przyjaciela i współpracownika, doktora Cyrana Halle, a powody, dla których wskazałam na twórczość Artura Conan Doyle’a, staną się jasne.

Joanna Słupek

Magiczne światło gazowych lamp
[Martha Wells „Śmierć nekromanty” - recenzja]

Jeśli miałabym opisać powieść Marthy Wells przez porównanie z innymi utworami, wybrałabym dwa tytuły: „Hrabia Monte Christo” oraz „Sherlock Holmes”. Pierwszy z nich jest dość oczywisty – obie powieści łączy motyw zemsty. Drugi wybór może wydawać się dziwny – w końcu główny bohater jest przestępcą, a nie zajmuje się ich ściganiem – jednak w pewnym momencie musi on rozpocząć śledztwo w sprawie zagadkowych wypadków rozgrywających się w Vienne. Dodajmy do tego postać inspektora Sebastiana Ronsarda, obdarzonego przenikliwym umysłem mistrza przebrań (w tej dziedzinie Nicholas wcale mu nie ustępuje) oraz jego bliskiego przyjaciela i współpracownika, doktora Cyrana Halle, a powody, dla których wskazałam na twórczość Artura Conan Doyle’a, staną się jasne.

Martha Wells
‹Śmierć nekromanty›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚmierć nekromanty
Tytuł oryginalnyDeath of Necromancer
Data wydaniagrudzień 2002
Autor
PrzekładSylwia Twardo
Wydawca MAG
ISBN83-89004-24-0
Format478s. 115x185mm
Cena29,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Śmierć nekromanty” na pozór jest kolejną ksiażką fantasy jakich wiele. Ale to tylko pozory. Rzadko bowiem zdarza się, żeby w wymyślonym świecie, w którym działa magia, rozwijała się technika. Opowieści o magicznych krainach istniejących tysiące lat bez żadnych zmian powstało już prawdopodobnie właśnie tysiące (nawet nie licząc tych, w których świat z biegiem lat bardzo, bardzo powoli się degeneruje). Z kolei w nurcie urban fantasy magia istnieje zazwyczaj obok świata technologii, pozostając w ukryciu i wkraczając do niego tylko w wyjątkowych przypadkach. U Marthy Wells jest inaczej. W jej świecie magia i technologia rozwijają się równolegle, podejmowane są też mniej lub bardziej udane próby ich łączenia. Efekty jednej z takich prób doprowadziły do wydarzeń opisywanych w „Śmierci nekromanty”.
Edouard Viller próbował skonstruować przyrząd, dzięki któremu ludzie bez uzdolnień magicznych mogliby posługiwać się magią. Nie udało mu się osiągnąć celu, na domiar złego został fałszywie oskarżony o uprawianie nekromancji, będącej zakazaną gałęzią magii, i w wyniku tego stracony. Pośmiertna rehabilitacja Eduarda nie jest wystarczającym zadośćuczynieniem dla Nicholasa Valiarde, jego przybranego syna. Rzuca on studia i poświęca swoje życie zemście na człowieku odpowiedzialnym za śmierć Eduarda – hrabim Montesq. Wiedziony pragnieniem odwetu rozpoczyna podwójne życie. Dla większości ludzi jest marszandem wspierającym młodych malarzy, nieliczni znają jednak jego drugie oblicze, oblicze Donatiena – nieuchwytnego króla zbrodni.
Jeśli miałabym opisać powieść Marthy Wells przez porównanie z innymi utworami, wybrałabym dwa tytuły: „Hrabia Monte Christo” oraz „Sherlock Holmes”. Pierwszy z nich jest dość oczywisty – obie powieści łączy motyw zemsty. Drugi wybór może wydawać się dziwny – w końcu główny bohater jest przestępcą, a nie zajmuje się ich ściganiem – jednak w pewnym momencie musi on rozpocząć śledztwo w sprawie zagadkowych wypadków rozgrywających się w Vienne. Dodajmy do tego postać inspektora Sebastiana Ronsarda, obdarzonego przenikliwym umysłem mistrza przebrań (w tej dziedzinie Nicholas wcale mu nie ustępuje) oraz jego bliskiego przyjaciela i współpracownika, doktora Cyrana Halle, a powody, dla których wskazałam na twórczość Artura Conan Doyle’a, staną się jasne.
Za wielką zaletę ksiażki uznaję wspomniane na samym początku harmonijne połączenie magii i technologii. Nie chcę zdradzać zbyt wiele z fabuły powieści, jednak połączenie to odgrywa w niej kluczową rolę. Nie mam tu na myśli tylko tak bezpośredniego połączenia jak urządzenie, które próbował zbudować Eduard. Zachodzi ono również w kreacji całego przedstawionego w powieści Marthy Wells świata. Magia jest tam jednym z przedmiotów wykładanych na uniwersytetach, nadworny mag czuwa nad bezpieczeństwem panującej królowej, stosowane są zarówno magiczne podsłuchy, jak i zaklęcia antypodsłuchowe czy magiczni strażnicy w domach arystokracji. Nie przeszkadza to w istnieniu kolei, powszechnie używanej broni palnej czy gazowych latarń oświetlających ulice Vienne.
Na koniec warto wspomnieć, że to już druga powieść Marthy Wells rozgrywająca się w tym świecie. Pierwsza z nich, zatytułowana „Żywioł ognia” ukazała się w 1999 roku nakładem wydawnictwa Rebis, opisane w niej wydarzenia i ich bohaterowie są kilkukrotnie wspomniani w „Śmierci nekromanty”, choć każda z tych książek może być czytana oddzielnie. W tym roku zaś ukazał się pierwszy tom trylogii „The Fall of Ile-Rien” zatytułowany „The Wizard Hunters”. Według informacji na stronie WWW autorki polskie wydanie jest już przygotowywane.
P.S. Jako autor okładki „Śmierci nekromanty” podawany jest Tomasz Piorunowski. Wygląda więc na to, że jest on również autorem okładki powieści Dave’a Duncana „Sky of Swords”. Inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć ich zaskakującego podobieństwa…
koniec
22 listopada 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Wszystkie końce świata
Marcin Mroziuk

18 V 2022

„Zaklinacz tygrysów” to piękna baśniowa opowieść, w której towarzyszymy bohaterom w wędrówce przez różne fantastyczne krainy. Roch Urbaniak oczarowuje zaś czytelników zarówno wciągającą historią, jak i zachwycającymi ilustracjami, które dodatkowo pobudzają wyobraźnię czytelników.

więcej »

Krótko o książkach: Najlepszą obroną nie była obrona
Miłosz Cybowski

17 V 2022

„Twierdza Europa” to bardzo solidna, niemalże encyklopedyczna, pozycja przedstawiająca bardzo szczegółowo większość europejskich fortyfikacji i ich losy w trakcie II wojny światowej. Książka nie należy do najłatwiejszych i powinna przypaść do gustu głównie osobom zainteresowanym historią militarną XX wieku.

więcej »

Okrutne piękno egzystencji
Joanna Kapica-Curzytek

16 V 2022

„Diamentowy plac” zalicza się do klasyki literatury katalońskiej i należy do najwybitniejszych jej osiągnięć. W Polsce po raz pierwszy dostajemy tę książkę w przekładzie z oryginału.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Przeczytaj to jeszcze raz: Dorożką przez Vienne
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Dla każdego, bez wymagań
— Anna Kańtoch

Tegoż autora

Alternatywne wersje II wojny światowej
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Wstęp do kontynuacji
— Joanna Słupek

Zdrayco!!! Łaydaku!!! Oddaj brzytwę!!!
— Joanna Słupek

Demony i ludzie
— Joanna Słupek

Umarł król, niech żyje…?
— Joanna Słupek

Nowe szaty Błazna
— Joanna Słupek

Słowo się rzekło…
— Joanna Słupek

Danie odgrzane
— Joanna Słupek

Tkaczka Pieśni
— Joanna Słupek

Z Pamiętnika Szalonego Wynalazcy
— Joanna Słupek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.