Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 4 grudnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

John Steakley
‹Armor›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArmor
Data wydania4 grudnia 1984
Autor
Wydawca DAW Books
ISBN9780886773687
Format432s. 4,29×6,85″
Cena7,99$
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Cudzego nie znacie: Żołnierz doskonały
[John Steakley „Armor” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Armor” Johna Steakleya to klasyczna powieść militarnej odmiany science fiction. Została wydana w 1984 roku i do tej pory nie znalazła polskiego wydawcy. Może teraz, na fali „Wojny starego człowieka”, reedycji „Żołnierzy kosmosu” oraz potoku prozy Johna Ringo i Davida Webera warto byłoby to zmienić? To wciąż dobra porcja rozrywki, chociaż poziom całości nie jest równy.

Michał Kubalski

Cudzego nie znacie: Żołnierz doskonały
[John Steakley „Armor” - recenzja]

„Armor” Johna Steakleya to klasyczna powieść militarnej odmiany science fiction. Została wydana w 1984 roku i do tej pory nie znalazła polskiego wydawcy. Może teraz, na fali „Wojny starego człowieka”, reedycji „Żołnierzy kosmosu” oraz potoku prozy Johna Ringo i Davida Webera warto byłoby to zmienić? To wciąż dobra porcja rozrywki, chociaż poziom całości nie jest równy.

John Steakley
‹Armor›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułArmor
Data wydania4 grudnia 1984
Autor
Wydawca DAW Books
ISBN9780886773687
Format432s. 4,29×6,85″
Cena7,99$
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Ludzkość wplątała się w wojnę z Mrówami. Te dwunogie i czterorękie insekty o wzroście trzech metrów na widok człowieka opanowane są tylko jedną myślą: zabić. Aby ludzcy żołnierze mieli jakąkolwiek szansę przetrwania, zakładają zbroje – hermetyczne egzoszkielety z plastali, wielokrotnie wzmacniające siłę swych właścicieli oraz wyposażone w zamknięty obieg powietrza i wody. Na skutek pomyłki komputera, której nikt w zbiurokratyzowanej ludzkiej armii nie zdołał dostrzec, główny bohater pierwszej części powieści, Felix, jest raz za razem zrzucany na planetę Mrów zwaną Banshee wraz z kolejnymi falami coraz mniej przygotowanych wojsk.
W drugiej części powieści poznajemy (chociaż jego przeszłość pozostaje w większości owiana tajemnicą) Jacka Crowa – złodzieja, oszusta i międzygwiezdnego pirata. Po ucieczce z więzienia rasy Lyndrillów Crow dostaje się w ręce dezertera Borglyna, który darowuje mu życie w zamian za pomoc w zdobyciu źródła energii dla porwanego statku kosmicznego. Losy Crowa i Felixa zbiegają się dzięki odnalezieniu pustego egzoszkieletu ongiś należącego do Felixa i zawierającego pełne jego wspomnienia z pobytu na Banshee.
Pierwsza część książki jest doskonała – zanurzony w bezsensowne i wyczerpujące walki z Mrówami Felix nie myśli o niczym innym, jak tylko o przetrwaniu. Spotykając kolejne grupki oszołomionych i nieprzygotowanych żołnierzy, zdobywając wiedzę – zwykle za krwawą cenę – o naturze Mrów i nieprzyjemnych niespodziankach kryjących się w ich zbiorowych umysłach, Felix jest nieskończenie samotny i bezradny wobec własnej armii. Armii, która wysyła na „dół” coraz to nowe roczniki rekrutów po pobieżnym przeszkoleniu; armii, która jest tak naprawdę wielką biurokracją; wreszcie armii, której oficerowie posyłają na rzeź szeregowych wojowników i zwiadowców, chcąc zobaczyć „odrobinę prawdziwej akcji”. Natura i powody wojny nie są wyjaśnione – w pewnym momencie dowiadujemy się, że to Mrówy zaatakowały ludzkie światy, jednak czy nie jest to wymysł propagandy? Uzyskujemy jedynie strzępki informacji o ludzkiej ekspansji wśród gwiazd, o społeczeństwie i politycznych zależnościach między planetami. I tak mogło zostać: dzięki koncentracji na wątku walki z przeważającymi siłami wroga, na sile instynktu przetrwania i na tym, że Felix uparcie nie zgadza się umrzeć, pierwsza część książki ma wielką siłę – przerażającej i ponurej wizji bezsensownej wojny. Pierwsza część „Armor” – na przykład jako opowiadanie – śmiało mogłaby się mierzyć z „Wieczną wojną” Haldemana, w przedbiegach wygrywając z „Żołnierzami kosmosu” Heinleina.
Jednak później autor wprowadza zupełnie odrębny wątek Jacka Crowa. Można podziwiać sprawność, z jaką Steakley zmienia perspektywę i sposób opowiadania: z trzecioosobowej i chłodnej opowieści o żołnierzu na pierwszoosobową i pełną bezczelnego humoru narrację łotrzyka. Można także docenić zabieg, który łączy jego perypetie z wojenną opowieścią Felixa. Jednak fragmentom poświęconym osobie Crowa brak intensywności i wspomnianej siły wizji. Częściowo rozmywają one wrażenie pozostawione przez pierwszą partię książki, wrażenie wojennej beznadziei, znużenia i niewiedzy.
Niepotrzebne i zubażające jest także wyjaśnienie przeszłości Felixa. Wydaje się, że lepsze dla fabuły byłoby pozostawienie postaci anonimowego i tajemniczego żołnierza, którego moc wynika z instynktownego pragnienia przetrwania, a nie ze specjalnych okoliczności.
Bardzo dobre są fragmenty ukazujące wojskowe absurdy: nieopierzonych oficerków prosto z akademii, tracących głowę na prawdziwym polu walki, dowodzenie wojskami z orbity, brak solidnego wywiadu, niewzruszoną wiarę w moc Papierka i Hierarchii. To przejawy kosmicznego paragrafu 22, który od czasów Yossariana stracił jednak swój humorystyczny aspekt. Skojarzenie z powieścią Josepha Hellera ma także inne podstawy – podobnie jak Yossarian, choć wskutek pomyłki komputera, Felix musi wykonywać coraz to kolejne „zrzuty” na powierzchnię Banshee, mimo że od dawna zasługuje na status weterana i zwolnienie ze służby.
„Armor” nie jest powieścią antywojenną, choć można odnieść początkowo takie wrażenie. Felix ani Crow nie negują konieczności walki z wrogimi Obcymi. Nie jest także powieścią militarystycznej propagandy. Jest natomiast krytyką funkcjonowania armii, a nawet czegoś, co w USA nazywa się kompleksem przemysłowo-militarnym, czyli symbiotycznego związku polityków, generałów i przemysłowców, dla których wojna napędza biznes. Przede wszystkim jest zaś fabularną analizą odrętwienia i zobojętnienia, w jaki wpada ludzki umysł wystawiony na widok rzezi – po to, by w ogóle przetrwać.
Tylko idioci mogą twierdzić, że wojenka to fajna zabawa.
koniec
24 października 2008

Komentarze

29 XI 2010   08:11:22

John Steakley zmarł 27 listopada 2010 r.
http://www.legacy.com/obituaries/dallasmorningnews/obituary.aspx?n=john-william-steakley&pid=146842975

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jesteśmy tylko nośnikami
Miłosz Cybowski

2 XII 2021

Zarówno pozbawiony emocji styl, jak i niektóre tezy stawiane przez Richarda Dawkinsa mogą budzić instynktowny sprzeciw. „Samolubny gen” nie na darmo uchodzi za książkę kontrowersyjną, choć może wraz z rozpowszechnieniem nauki o genetyce to wrażenie nieco przygasło.

więcej »

Mała Esensja: W oczekiwaniu na Boże Narodzenie
Joanna Kapica-Curzytek

1 XII 2021

Ponownie spotykamy się z sympatycznym myszkiem wykreowanym przez autora i ilustratora Alexa T. Smitha. „Winston wraca na święta” pozwoli młodszym (i starszym czytelnikom) odliczać dni do Gwiazdki!

więcej »

Spektaklu akt drugi
Beatrycze Nowicka

30 XI 2021

„Dziesięć Żelaznych Strzał” – kolejny tom cyklu Sama Sykesa o Sal Kakofonii – uważam za lepszy od pierwszego.

więcej »

Polecamy

Pogrzeb pośród mgławic

Stulecie Stanisława Lema:

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Z tego cyklu

Krew ojców
— Miłosz Cybowski

Długa droga do zwycięstwa
— Miłosz Cybowski

Sukces nie jest grą przypadku
— Joanna Kapica-Curzytek

Bizantyjski przepych
— Miłosz Cybowski

Przychodzimy w pokoju, obcy bambusie
— Miłosz Cybowski

Kosmiczny grzyb w natarciu
— Miłosz Cybowski

Raz lepiej, raz gorzej
— Miłosz Cybowski

Wybrańców dwóch (a właściwie dwoje)
— Miłosz Cybowski

Droga do odkupienia
— Miłosz Cybowski

Za tych, co na morzu
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

To nie jest straszne
— Michał Kubalski

W krzywym zwierciadle: Europejskie wakacje Pająka
— Michał Kubalski

Film, który poszedł naprzód
— Michał Kubalski

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Gwiezdne wojny: Nowa układanka ze starych klocków
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Mroziuk, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nie taki dobry dinozaur
— Michał Kubalski

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

Poszerzenie pola walki
— Michał Kubalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.