Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 września 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: IV kwartał 2008
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 4 »
Przed Wami drugi z kwartalnych przeglądów książek. Tym razem nasi recenzenci ocenili 36 książek wydanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jednocześnie jest to ostatni kwartalny przegląd lektur – kolejne będą się ukazywały w odstępach dwumiesięcznych.

Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: IV kwartał 2008
[ - recenzja]

Przed Wami drugi z kwartalnych przeglądów książek. Tym razem nasi recenzenci ocenili 36 książek wydanych w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Jednocześnie jest to ostatni kwartalny przegląd lektur – kolejne będą się ukazywały w odstępach dwumiesięcznych.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Marek Baraniecki
‹Głowa Kasandry›
Paweł Sasko [70%]
Zaczynając lekturę, spodziewałem się, że tak znane dzieło z pewnością mnie zachwyci, wciągnie i dostarczy kilku godzin wartościowej refleksji. Jednak niestety: jedną z najważniejszych refleksji, jakie miałem, było stwierdzenie, że „Głowa Kasandry” zestarzała się, straciła na oryginalności i już nie jest w stanie zachwycić. Pierwsze wydanie tej książki było wydarzeniem, które zmieniło na lata sposób patrzenia na postapokalipsę. Obecnie jednak to tylko relikt o wartości nie tyle historycznej, co archeologicznej. Wielki Tropiciel Rakiet – Teodor Hornic – poświęcił całe swoje życie rozbrajaniu pocisków balistycznych, czym zyskał rozgłos i uznanie na Ziemi. Książka Baranieckiego opowiada o jego najważniejszym polowaniu na mityczny pocisk o nazwie Kasandra, którego detonacja mogła zakończyć wszelkie życie na Niebieskiej Planecie. Wojna atomowa, zmiana biegunów magnetycznych Ziemi, małe osady wykorzystujące najnowszą technologię i prymitywne pułapki – to wszystko już było. Upływ czasu zupełnie zniwelował wariant oryginalności tej książki: to nadal świetnie napisana historia z ciekawym bohaterem, ale nic ponadto. „Głowa Kasandry” nie jest jedynym utworem w tym zbiorze – najnowsze wydanie zawiera opowiadania Baranieckiego, które czasami wydają się ciekawsze niż utwór tytułowy. W moim odczuciu to właśnie one polepszają odbiór i zawyżają ocenę tego tomu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Robert Bloch
‹Psychoza›
Jakub Gałka [80%]
Bardzo miłe wznowienie, bo dające – po dobrych kilku latach od ostatniego wydania – szansę kolejnemu pokoleniu czytelników na zapoznanie się z nieśmiertelną klasyką. Nieśmiertelną co prawda dzięki ekranizacji Hitchcocka, ale Bloch też nie ma się czego wstydzić. „Psychoza” to bardzo solidna pulpowa powieść grozy, zapewne nie oddziałująca tak mocno jak niegdyś, ale wciąż wciągająca i trzymająca w napięciu. No i Norman Bates jest tu bodaj jeszcze większym psycholem niż w filmie…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Ray Bradbury
‹451° Fahrenheita›
Ewa Drab [100%]
Klasyczna powieść science fiction z 1953 roku nic nie straciła na aktualności. Każda strona lektury przynosi wielkie emocje i prowokuje do przemyślenia idei wolności, kultury, presji społecznej, podstawowych ludzkich uczuć, historii, pamięci i wielu, wielu innych. Każde zdanie odsyła czytelnika do innego, bogatego tematu. Nie uważam „Fahrenheita” tylko za zręczną, poruszającą antyutopię, ale – podobnie jak „Rok 1984” George’a Orwella – za powieść o słabości człowieka i istocie życia. Główny bohater, Guy Montag, przechodzi ewolucję duchową, budzi się z letargu, zaczyna samodzielnie myśleć i zauważać otaczającą go rzeczywistość. Przestaje być narzędziem systemu i staje się samodzielną jednostką, co skazuje go na wieczny niepokój egzystencjalny i outsiderstwo. To smutna konkluzja – bycie innym oznacza wykluczenie ze społeczności. Zupełnie innym tematem książki jest literatura jako bodziec wywołujący myślenie, które z kolei uruchamia łańcuchową reakcję (myślenie-postrzeganie-czucie-tworzenie) stanowiącą zagrożenie dla stabilności jednolitego, nudnego świata. Książka jawi się jako element kultury wiodący człowieka na intelektualne wyżyny: będąc tam, może znaleźć ukojenie bądź udusić się w sieci niewytłumaczalnych wątpliwości. Poza tym siła „Fahrenheita” tkwi w jego plastyczności znaczeniowej – każdy kolejny czytelnik może znaleźć w powieści własne tematy i nowe interpretacje.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Tom Clancy, David Michaels
‹Endwar›
Jakub Gałka [10%]
O książce nie ma co wiele rozprawiać – totalny shit zbudowany praktycznie z samych drętwych i pompatycznych dialogów, a w sferze fabularnej z klisz. Ledwo da się toto czytać. Nic dziwnego: rzecz powstała na podstawie gry, powstałej na podstawie pomysłu Toma Clancy’ego. Wiecie już, czyje nazwisko zajmuje pół okładki? Nie, bynajmniej nie autora – ten musi się zadowolić drobnym maczkiem gdzieś na dole (tu dygresja: anglojęzyczni mają łatwiej – różnicę między „Clancy” a „Clancy’s” zauważyć łatwo, natomiast mikroskopijne, wypisane bladą czcionką „prezentuje” po „Clancy” w polskiej wersji już będzie dla wielu wyzwaniem). Pół biedy, jeśli potencjalny czytelnik ma do czynienia z książką na żywo – wtedy jest w stanie to zauważyć. Jeśli jednak przyjdzie mu kupować ją w internecie, gdzie na małym obrazku tego właściwego nazwiska nie widać, jako autora sklep wpisał błędnie Clancy’ego (a może z premedytacją? jakby co, to Merlin i Empik tak oszukują, a na przykład Gandalf ma prawidłowo), a w opisie nie ma ani słowa o tym, że książka jest adaptacją gry komputerowej…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
J.M.G. Le Clezio
‹Urania›
Jakub Gałka [50%]
Z twórczością francuskiego noblisty miałem podobny problem co z rumuńską „Młodością stulatka”. Tu też wielki pisarz zapuszcza się na tereny gatunkowe, nie umiejąc rozdzielić tego, co powinno być zaledwie maską i pretekstem, od tego, co w opowieści o odkrywaniu współczesnej utopii pisanej na serio byłoby sednem. W efekcie powstaje miszmasz ciekawych obserwacji o Ameryce Środkowej z zupełnie nikomu niepotrzebnymi i przecudnymi fragmentami o „idealnym świecie” i staraniach głównego bohatera, by odkryć jego tajemnicę. Owszem, bardzo ładnie toto napisane, ale co z tego?
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Harlan Coben
‹W głębi lasu›
Anna Kańtoch [70%]
„Nie zostaje się autorem bestsellerów za nic” – taka myśl przyszła mi do głowy po lekturze. „W głębi lasu” wciąga od razu i trzyma w napięciu do ostatniej strony, głównie dzięki genialnie dozowanym informacjom oraz cliffhangerom: niemal każdy z krótkich rozdzialików kończy tu się czymś, co zachęca do dalszej lektury. W rezultacie książkę czyta się z wypiekami na twarzy, ale też jest to czytanie dla samej intrygi, dla odpowiedzi „kto zabił”, bo już reszta wypada o wiele słabiej. Spowodowane to jest osobliwą cechą tego autora: otóż Coben znakomicie radzi sobie z konstrukcją fabuły, ale brak mu – w moim przekonaniu – językowego wyczucia. Stąd sceny, które w zamierzeniu ukazywać mają głębię tragedii bohaterów, wypadają pretensjonalnie, niektóre dialogi (zwłaszcza te z udziałem policjantów) rażą filmową sztucznością, wątki romantyczne na przemian nudzą i irytują, a dowcipy… na dowcipy może spuśćmy zasłonę milczenia. Żeby nie być gołosłowną: Coben w pewnym momencie pisze „Czułem, jak jej oczy przesuwają się po mojej twarzy niczym dwa oślizłe robaki” co nie dość, że samo w sobie brzmi nie najlepiej, to jeszcze sprawia, iż czytelnik właścicielkę oczu odbiera jako postać negatywną, gdy tymczasem z fabuły wynika coś wręcz przeciwnego.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
John Connolly
‹Księga rzeczy utraconych›
Anna Kańtoch [80%]
Po dyskusji Dukaj-Orbitowski-Szostak oraz po recenzji Michała Kubalskiego naprawdę nie wiem, co jeszcze mogłabym na temat tej powieści dodać, może poza prostym faktem, że przy końcówce niemal się popłakałam. „Księga…” zrobiła na mnie wrażenie głównie dzięki temu, że Connolly znakomicie gra na emocjach, ale też faktycznie nie jest to książka pozbawiona wad. Do minusów zaliczam epizod z krasnoludkami oraz Śnieżką, nawet zabawny, ale jakby z innej bajki, a także nieco zbyt prosto pokazane dorastanie głównego bohatera. Po tym, jak akcja przeniosła się do baśniowej krainy, nie wyczuwałam już w Davidzie owego smutku i gniewu, które rzekomo miałyby go przytłaczać, i w żadnym momencie opowieści nie odniosłam wrażenia, że chłopak naprawdę może się załamać. Poza tym nie do końca rozumiem, po co autorowi były owe wypaczone wersje znanych baśni. Gdyby wyrzucić je z tekstu, zostawiając po prostu magiczną i zarazem bardzo okrutną rzeczywistość, to fabuła nic by na tym nie straciła, a może by nawet zyskała.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Michael Crichton
‹Następny›
Ewa Drab [70%]
Michael Crichton przyzwyczaił swoich czytelników do naukowych rozważań i niespodziewanych zwrotów akcji: jego powieści to połączenie rozrywki i refleksji o otaczającym nas świecie, który coraz bardziej podlega nauce, technologicznemu rozwojowi i wielkim pieniądzom wszechmogących koncernów. W najświeższej książce autora „Parku jurajskiego” akcja podlega wstrząsającej intrydze, nie stanowi elementu napędowego dla fabuły, ale podporządkowuje się przekazowi, treści. To mozaika złożona z kilku postaci, wątków i punktów widzenia, w której wszystko koncentruje się wokół jednego tematu: manipulacji genetycznych. Crichton tworzy barwną panoramę społeczną okraszoną różnorodnymi, bardzo naturalnymi postaciami oraz soczystymi dialogami. Przedstawiona historia przeraża dlatego, że dotyka rzeczywistości, tego, co tu i teraz, co może nas nie obchodzić, ale i tak wpływa na stan ludzkości. Produkcja nieprzetestowanych lekarstw tylko dla gigantycznych zysków, operowanie ludzkimi tkankami, genetyka traktowana nie jako gałąź nauki, ale jako narzędzie do utrzymania wielkich korporacji farmaceutycznych i zarobienia wielkich pieniędzy – Crichton nie chce narzucać dla tych kwestii jednej perspektywy, dlatego przedstawia główne problemy powieści przez pryzmat wielu postaci, w tym Franka Burnetta, którego komórki stają się niezwykle cennym łupem dla farmaceutyki… „Następny” to nie, jak głosi okładka, thriller, ale naukowo-kryminalna mieszanka literacka. To połączenie rozrywki z aktualnym tematem, czyli coś dla tych, którzy wymagają od literatury popularnej czegoś więcej niż tylko dobrej zabawy.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Samuel R. Delany
‹Babel 17›
Anna Kańtoch [60%]
Mam bardzo ambiwalentny stosunek do tej książki. Z jednej strony znaleźć tu można mnóstwo fajnych pomysłów, świat jest barwny, a całość ani trochę nie trąci myszką, mimo że powieść została napisana kilkadziesiąt temu. Z drugiej jednak strony wszystko, co najbardziej interesujące, jest na drugim planie, a to, co stanowi oś wątku głównego – czyli poszukiwania Rydry Wong oraz tajemnica związana z tytułowym językiem Babel-17 – pozostawiły mnie obojętną. Z dwóch, jak sądzę, powodów. Po pierwsze, kluczowy pomysł, czyli „język potrafi zmienić świadomość posługującego się nim człowieka” znałam już wcześniej, co akurat winą Delany’ego nie jest – ot, tak się złożyło, że najpierw przeczytałam „Historię twojego życia” Chianga. Winą autora jest natomiast fatalna konstrukcja głównej bohaterki. Rydra Wong, piękna, wszechstronnie utalentowana i do tego naznaczona cierpieniem niebezpiecznie zbliża się bowiem do postaci zwanych popularnie „Mary Sue”. Nie jest to wprawdzie jeszcze przypadek niezapomnianej Rapsodii z cyklu Elizabeth Haydon (dla tych, którzy nie czytali: to dziewica i utalentowana prostytutka w jednym, a przy tym kobieta tak cudnej urody, że ludzie biorą ją za anioła), ale niewiele jej brakuje. Rydra Wong skutecznie popsuła mi przyjemność płynącą z lektury – gdyby nie ona, ocena byłaby o 20% wyższa.
1 2 3 4 »

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Dozwolone do lat osiemnastu
Beatrycze Nowicka

29 IX 2020

„Bezświt” ostatni tom trylogii o Mii Corvere uważam za gorszy od tomu drugiego, choć zapewne wierni fani cyklu poczuli się usatysfakcjonowani.

więcej »

Ciemne strony medali
Joanna Kapica-Curzytek

28 IX 2020

Zdobycie medalu olimpijskiego gwarantuje podziw, prestiż, sławę. Czy zawsze? Tom reportaży „Olimpijki” pokazuje, że gdy jest się kobietą-sportsmenką, inna jest miara i smak sukcesu.

więcej »

Nie tylko Bodo, nie tylko romanse
Wojciech Gołąbowski

27 IX 2020

Chwytliwy tytuł „Bodo i jego burzliwe romanse” wydaje się nieco na wyrost, niemniej z książki można się wiele dowiedzieć o życiu tego wybitnego przedwojennego aktora oraz wielu kobiet, z którymi miał styczność. A także o powstawaniu i rozwoju kina na terenach Polski.

więcej »

Polecamy

Chorzy na życie

Na rubieżach rzeczywistości:

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Myślę, ale czy jestem?
— Marcin Knyszyński

Wszyscy jesteśmy androidami
— Marcin Knyszyński

Umieranie wstecz
— Marcin Knyszyński

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Krótko o książkach: Czytajmy, póki nie jest to zbrodnią
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Pomiędzy światami
— Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Grudzień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Wojny napoleońskie w oparach etheru
— Marta Najman

Utopia w szklance wody
— Michał Foerster

Esensja czyta: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Styczeń-luty 2009
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Jednostka i losy świata
— Marcin Mroziuk

Mała Esensja: Na raz
— Anna Kańtoch

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Suwerenność istoty rozumnej
— Joanna Kapica-Curzytek

Surrealizm postapokaliptyczny
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: W kierunku spójności
— Wojciech Gołąbowski

Marka „Post-Clancy” ma się nieźle
— Joanna Kapica-Curzytek

Portrety i metafory
— Marcin Mroziuk

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Krótko o książkach: Czytajmy, póki nie jest to zbrodnią
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Ogień nie do ugaszenia
— Dominika Cirocka

Rekonstrukcja
— Joanna Kapica-Curzytek

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.