Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 lutego 2023
w Esensji w Esensjopedii

Walter Jon Williams
‹Praxis›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPraxis
Tytuł oryginalnyThe Praxis
Data wydaniawrzesień 2003
Autor
PrzekładPiotr Staniewski, Grażyna Grygiel
Wydawca MAG
CyklUpadek Imperium Strachu
ISBN83-89004-49-6
Format384s. 115×185mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Umarł król, niech żyje…?
[Walter Jon Williams „Praxis” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Williams przedstawia świat rządzony surowymi zasadami, które czytelnikowi mogą wydać się wręcz barbarzyńskie. Na przykład prawidłowa odpowiedź na zadane lady Suli pytanie egzaminacyjne „W jakich okolicznościach oficer może zarządzić natychmiastowe zabicie podwładnego?” brzmi: „W dowolnych okolicznościach.” Wprawdzie zaraz dowiadujemy się, że prawo to egzekwowane jest bardzo rzadko ze względu na możliwość zaskarżenia takiej decyzji i… konieczności wypłacenia odszkodowania. Również sztywna hierarchia społeczna nie budzi zbytniej sympatii. Na domiar złego praktycznie niemożliwe jest osiągnięcie czegokolwiek własnymi siłami, bez korzystania z przenikającej wszystkie struktury skomplikowanej sieci wzajemnych przysług. Dopiero śmierć ostatniego Shaa otwiera przed Martinezem i Sulą perspektywy na zrealizowanie ich ambicji.

Joanna Słupek

Umarł król, niech żyje…?
[Walter Jon Williams „Praxis” - recenzja]

Williams przedstawia świat rządzony surowymi zasadami, które czytelnikowi mogą wydać się wręcz barbarzyńskie. Na przykład prawidłowa odpowiedź na zadane lady Suli pytanie egzaminacyjne „W jakich okolicznościach oficer może zarządzić natychmiastowe zabicie podwładnego?” brzmi: „W dowolnych okolicznościach.” Wprawdzie zaraz dowiadujemy się, że prawo to egzekwowane jest bardzo rzadko ze względu na możliwość zaskarżenia takiej decyzji i… konieczności wypłacenia odszkodowania. Również sztywna hierarchia społeczna nie budzi zbytniej sympatii. Na domiar złego praktycznie niemożliwe jest osiągnięcie czegokolwiek własnymi siłami, bez korzystania z przenikającej wszystkie struktury skomplikowanej sieci wzajemnych przysług. Dopiero śmierć ostatniego Shaa otwiera przed Martinezem i Sulą perspektywy na zrealizowanie ich ambicji.

Walter Jon Williams
‹Praxis›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPraxis
Tytuł oryginalnyThe Praxis
Data wydaniawrzesień 2003
Autor
PrzekładPiotr Staniewski, Grażyna Grygiel
Wydawca MAG
CyklUpadek Imperium Strachu
ISBN83-89004-49-6
Format384s. 115×185mm
Cena29,—
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W ostatnich latach daje się zauważyć powrót do łask pisarzy (a może wydawców lub czytelników – trudno to stwierdzić) space opery. Oczywiście czas mija, powieść zbudowana dokładnie według starych wzorów miałaby raczej małe szanse na sukces. Dlatego też autorzy komplikują akcję i pogłębiają psychikę bohaterów, czemu mogę tylko przyklasnąć.
„Upadek imperium strachu” otwiera cykl opowiadający o losach wielkiego galaktycznego imperium opartego na zasadach Praxis, ustalonych przez rasę Shaa i siłą narzuconych przez nią podbitym cywilizacjom. Stało się jednak coś, czego Shaa nie przewidzieli – wymierają. Powieść zaczyna się w 12481 roku Pokoju Praxis, w czasie przygotowań do ceremonii odejścia ostatniego żyjącego jeszcze Wielkiego Pana, Shaa o imieniu Antycypacja Zwycięstwa. Po jego śmierci kończy się pewna era – nie ma już Shaa. Co się stanie z założonym przez nich imperium? Początkowo wydaje się, że nic się nie zmieniło i wszystko odbywa się tak, jak wcześniej. Jednak szybko okazuje się, że są chętni na zajęcie miejsca opuszczonego przez Shaa.
Mimo tego, że Ziemia została wcielona siłą (po zniszczeniu przez flotę Shaa kilkunastu miast) do Praxis jako druga z kolei, nie wszyscy ludzie wydają się uznawać Wielkich Panów i zasady Praxis za świętość. Na pewno nie czynią tego bohaterowie powieści – porucznik Gareth Martinez i kadet Caroline Sula, głowa klanu Sula i jednocześnie jedyna jego członkini.
Po raz pierwszy spotykają się po akcji ratunkowej nadzorowanej przez Martineza i przeprowadzonej przez Sulę. Potem ich drogi się rozchodzą. Towarzyszymy Martinezowi w jego pierwszych krokach na „Koronie” – okręcie, na który właśnie dostał przydział. Jako że dla kapitana „Korony” jedynymi liczącymi się kwalifikacjami załogi są te, które pomogą okrętowej drużynie futbolowej (ten pomysł bardzo przypadł mi do gustu), Martinez musi dołożyć wszelkich starań, by już na samym początku nie zrazić do siebie dowódcy. Poznajemy również wydarzenia, które poprzedziły wstąpienie przygotowującej się do egzaminu lady Suli na Akademię Chang Ho oraz jej losy po śmierci Antycypacji Zwycięstwa.
Williams przedstawia świat rządzony surowymi zasadami, które czytelnikowi mogą wydać się wręcz barbarzyńskie. Na przykład prawidłowa odpowiedź na zadane lady Suli pytanie egzaminacyjne „W jakich okolicznościach oficer może zarządzić natychmiastowe zabicie podwładnego?” brzmi: „W dowolnych okolicznościach.” Wprawdzie zaraz dowiadujemy się, że prawo to egzekwowane jest bardzo rzadko ze względu na możliwość zaskarżenia takiej decyzji i… konieczności wypłacenia odszkodowania. Również sztywna hierarchia społeczna nie budzi zbytniej sympatii. Na domiar złego praktycznie niemożliwe jest osiągnięcie czegokolwiek własnymi siłami, bez korzystania z przenikającej wszystkie struktury skomplikowanej sieci wzajemnych przysług. Dopiero śmierć ostatniego Shaa otwiera przed Martinezem i Sulą perspektywy na zrealizowanie ich ambicji.
Tym bardziej więc paradoksalne wydaje się to, że walczą oni o zachowanie przy życiu tych samych zasad Praxis, które musieli wcześniej łamać dla osiągnięcia swoich celów. Jednak nie wiemy, jak potoczą się dalsze losy bohaterów i całego imperium. Nie wiemy, czy istnieje jakakolwiek alternatywa dla obecnego porządku. Prawdopodobnie część odpowiedzi poznamy po lekturze kolejnych tomów cyklu. Drugi, zatytułowany „The Sundering”, ukazał się właśnie w Anglii.
koniec
22 listopada 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

A więc to tylko tyle
Joanna Kapica-Curzytek

1 II 2023

Najnowsza powieść katalońskiego pisarza „Spaleni w ogniu” jest nieoczywista i przewrotna. Choć może budzić niedosyt.

więcej »

Krótko o książkach: Traumatyczne dzieciństwo
Miłosz Cybowski

31 I 2023

„Zorza Polarna”, pierwszy tom serii „Mroczne materie” Philipa Pullmana, to dziwna książka. Mimo uczynienia główną bohaterką kilkunastoletniej dziewczynki, powieść porusza dość dojrzałe tematy jak na literaturę dla młodszych czytelników. Natomiast dla tych starszych może okazać się miejscami drażniąca.

więcej »

Inne twarze
Joanna Kapica-Curzytek

30 I 2023

„Ucieczka niedźwiedzicy” zachwyca pięknem języka i wnikliwością, z jaką autorka przemierza labirynty ludzkich losów i uczuć.

więcej »

Polecamy

Cyborg, czyli mózg w maszynie

Stare wspaniałe światy:

Cyborg, czyli mózg w maszynie
— Andreas „Zoltar” Boegner

Narodziny superbohatera
— Andreas „Zoltar” Boegner

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż autora

Alternatywne wersje II wojny światowej
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Wstęp do kontynuacji
— Joanna Słupek

Zdrayco!!! Łaydaku!!! Oddaj brzytwę!!!
— Joanna Słupek

Demony i ludzie
— Joanna Słupek

Magiczne światło gazowych lamp
— Joanna Słupek

Nowe szaty Błazna
— Joanna Słupek

Słowo się rzekło…
— Joanna Słupek

Danie odgrzane
— Joanna Słupek

Tkaczka Pieśni
— Joanna Słupek

Z Pamiętnika Szalonego Wynalazcy
— Joanna Słupek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.