Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Marcin Ciszewski
‹www.1944.waw.pl›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytułwww.1944.waw.pl
Data wydania25 lutego 2009
Autor
Wydawca SOL
Cyklwww.CyklWojna.pl
Format144×207mm
Cena29,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl

Warszawskie polowanie na tygrysy
[Marcin Ciszewski „www.1944.waw.pl” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Polskie czołgi na ulicach Warszawy roznoszące niemieckie tygrysy, zwycięzcy powstańcy rozgramiający hitlerowskie siły, opanowujący kluczowe rejony miasta i zadający nieprzyjacielowi straszliwe straty. Sen rannego powstańca? Nie, alternatywna wersja przebiegu zmagań w książce „www.1944.waw.pl”, w której w walkach bierze udział oddział wojska, przybyły tam z XXI stulecia.

Konrad Wągrowski

Warszawskie polowanie na tygrysy
[Marcin Ciszewski „www.1944.waw.pl” - recenzja]

Polskie czołgi na ulicach Warszawy roznoszące niemieckie tygrysy, zwycięzcy powstańcy rozgramiający hitlerowskie siły, opanowujący kluczowe rejony miasta i zadający nieprzyjacielowi straszliwe straty. Sen rannego powstańca? Nie, alternatywna wersja przebiegu zmagań w książce „www.1944.waw.pl”, w której w walkach bierze udział oddział wojska, przybyły tam z XXI stulecia.

Marcin Ciszewski
‹www.1944.waw.pl›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tytułwww.1944.waw.pl
Data wydania25 lutego 2009
Autor
Wydawca SOL
Cyklwww.CyklWojna.pl
Format144×207mm
Cena29,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
„www.1944.waw.pl” kontynuuje historię współczesnej elitarnej jednostki polskiego wojska, która na skutek pewnej intrygi przeniosła się w czasie do września 1939 r., gdzie została zmuszona wziąć udział w działaniach wojennych przeciwko hitlerowskiemu najazdowi. Bohaterów „www.1939.com.pl” pozostawiliśmy, gdy po kampanii wrześniowej, w której udało się Niemcom zadać ogromne straty i napsuć dużo krwi, ale nie udało całkowicie zmienić biegu historii, ewakuują się przez rumuńską granicę i zmierzają w kierunku Stanów Zjednoczonych. Część żołnierzy pułkownika Grobickiego postanawia jednak pozostać w Polsce, prowadzić bezpośrednią walkę, jak długo się da, a później kontynuować ją także w konspiracji. Sam Grobicki, ciężko ranny, wraz ze swą przyszłą żoną i grupą najbliższych przyjaciół emigruje do neutralnych jeszcze Stanów Zjednoczonych. Na pokładzie statku zastanawiają się czy powrócić w 1944 r. z pancerną brygadą generała Maczka...
Autor książki wie jednak, że nie opiewa się zwycięstw przy wielkiej przewadze. Nikt nie poświęcił pieśni armii perskiej, która przecież zwyciężyła Spartan pod Termopilami, nikt też specjalnie nie emocjonuje się tym, że amerykańska czy rosyjska machina wojenna miażdżyła w końcowym okresie opór państw Osi. Liczą się bitwy, w których mała grupa stawia zaciekły opór i nawet jeśli nie wygrywa, to bohaterską obroną przechodzi do historii. Westerplatte, Wizna, twierdza brzeska, Wake, Corregidor1). Wysłanie naszych bohaterów, z XXI-wieczną technologią wojskową, wraz z Amerykanami do Normandii i dalej nie gwarantowało ciekawej opowieści. Cóż z tego, że nasz oddział miałby przewagę militarną, skoro Amerykanie i tak ją mieli? Trzeba było wymyślić coś, co pozwoliłoby wykorzystać przeniesiony w czasie sprzęt do zmiany historii w jakiejś dużo trudniejszej sytuacji. Nie było trudno znaleźć taki moment. Oczywiście – powstanie warszawskie.
Przyznaję, że obawiałem się, iż kontynuacja niezłego „www.1939.com.pl” może w łatwy sposób skoncentrować się na tym, co tygrysy i czytelnicy lubią najbardziej – starciu armii z dwóch odmiennych czasów, ze szkodą dla sensu i logiki opowieści. Z przyjemnością stwierdzam, że nic takiego nie nastąpiło. Ciszewski stara się, aby sensownie uzasadnić, dlaczego i w jaki sposób nasi bohaterowie, spokojnie mieszkający w USA, znajdą się znów na terenie Polski w roku 1944 i czemu będą musieli wziąć udział w największej bitwie miejskiej II wojny światowej. Dużo miejsca autor również poświęca uprawdopodobnieniu tego, jak przez pięć lat udało się zachować część sprzętu z kampanii wrześniowej, a także jak zadbano o uzbrojenie i wyposażenie (cóż, amunicja dla XXI-wiecznych czołgów i transporterów opancerzonych raczej nie była dostępna na czarnym rynku w roku 1944).
Nie należy się jednak martwić o brak efektownych scen wojennych – wszak w dużej mierze ta książka powstała, aby takowe starcia pokazać. Nie ma tu może aż tak dużego rozmachu, jak w przypadku „www.1939.com.pl”, gdyż bohaterowie nie dysponują już aż taką siłą (choćby śmigłowcami), ale czytelnik militarysta nie ma prawa być rozczarowany. Zobaczymy nie tylko zapowiadane na stronie internetowej starcia twardych z tygrysami, ale też wykorzystanie współczesnych moździerzy, broni rakietowej, ataku w towarzystwie transporterów opancerzonych, ale także – co istotne – umiejętności wykorzystania WIEDZY o historycznym przebiegu działań w powstaniu warszawskim, wiedzy przyniesionej ze sobą z przyszłości.
Dodajmy, że są to opisy bitew niezwykle plastyczne (zwłaszcza w świetnym rozdziale „Barykada”), ale także brutalne i krwawe. Ciszewski nie bawi się w wizję rycerskich Polaków, jego żołnierze są bezwzględni i zdeterminowani, tak ukształtowani przez pięć lat okrutnej okupacji i znów – historyczną wiedzę o tym, jak bardzo okrucieństwo najeźdźców jeszcze przewyższało to, co można było zobaczyć na własne oczy. Co również ważne, z kart powieści przebija delikatnie ogromny szacunek dla prawdziwych żołnierzy Armii Krajowej. Tych, którzy na niemieckie czołgi szli z butelką benzyny w ręku, a nie ukryci za supernowoczesnym pancerzem. Co prawda przyznać trzeba, że czasem i ów pancerz nie wystarczy. Autor tym razem nie ma specjalnych względów dla swoich głównych bohaterów – nie zdradzając szczegółów, stwierdzę tylko, że nie wszystkim z nich uda się dotrwać cało do ostatniej strony. Cóż, śmierć kluczowej postaci zawsze uprawdopodobnia opowieści. Nawet te o podróżach w czasie.
Właśnie – podróż w czasie. Ciszewski najwyraźniej nie jest zwolennikiem „efektu motyla” – przekonania, że mała zmiana może wywrócić historię do góry nogami. W jego wersji młyny historii wydają się silniejsze od ambicji jednostek. Nie można jednak uznać, że przeniesienie w czasie doborowego oddziału i jego uczestnictwo w dwóch bitwach II wojny światowej może w ogóle nie wpłynąć na historię, jaką znamy. Autor wprowadza szereg elementów ukazujących, jakie zmiany wywołała pierwsza ingerencja (dowiadujemy się choćby, że kampania wrześniowa trwała do listopada 1939 r.), a także sugeruje, co może zmienić się w efekcie nowego przebiegu powstania. Starannie unikając paradoksów czasowych, utrzymuje spójność swojego świata.
Nie stwierdzę, że „www.1944.waw.pl” jest powieścią idealną. Mam drobne wątpliwości co z sensowności wprowadzenia jednej z postaci, wydaje się też, że książka nie otrzymuje tak wyrazistego zwieńczenia, na jakie zasługuje. Nie chcę jednak wyjść na malkontenta. „www.1944.waw.pl” to kawał świetnej powieści przygodowo-historyczno-fantastycznej, lepszej – co rzadko spotykane – od części poprzedniej, bardziej spójnej, poważniejszej, dobrze przemyślanej i przemycającej w tle wcale niebanalne rozważania.
koniec
9 marca 2009
1) Weźmy jeszcze poprawkę na to, że historię piszą zwycięzcy. Z tego powodu raczej nie mówi się wiele o bohaterstwie obrońców Monte Cassino czy Okinawy.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Oczami cudzoziemców
Miłosz Cybowski

17 IX 2019

Tytuł książki Julii Boyd ma przykuwać uwagę i intrygować. Mniejsza już o to, że nie do końca odpowiada treści. „Wakacje w Trzeciej Rzeszy” nie dotyczą bowiem ani tylko wakacyjnych wizyt, ani samej III Rzeszy.

więcej »

Nietrwałe wizje
Beatrycze Nowicka

16 IX 2019

„Rubież”, czyli drugi tom cyklu Marcina Guzka o Szarych Płaszczach, dość zgrabnie kontynuuje historię bohaterów. Bez nadmiernych rozczarowań, ale i bez zaskoczeń.

więcej »

Klasyka gryziona po kostkach
Jarosław Loretz

15 IX 2019

„Miła dziewczyna”, gromadząca kilkanaście opowiadań Fritza Leibera, miała być ucztą dla czytelnika spragnionego starszej, amerykańskiej science fiction. Niestety, zaproponowane dania są trudne do przełknięcia i grozi po nich solidna niestrawność.

więcej »

Polecamy

Nowe rozdanie

Na rubieżach rzeczywistości:

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Na barykadzie z butelką pełną benzyny
— Jakub Gałka

Tegoż twórcy

Porucznik W. kontra naziści
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Marzec-kwiecień 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Joanna Słupek, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: III kwartał 2008
— Michał Foerster, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Paweł Sasko, Konrad Wągrowski, Marcin T. P. Łuczyński

Tegoż autora

Kochając Diego, nienawidząc Maradony
— Konrad Wągrowski

Najtrudniejsza decyzja
— Konrad Wągrowski

Ten dziwny przycisk „dojrzewanie”
— Konrad Wągrowski

Sympatyczny seryjny morderca
— Konrad Wągrowski

Finał poniżej oczekiwań
— Konrad Wągrowski

Inwazja ekojaszczurów
— Konrad Wągrowski

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.