Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Stephen King
‹Roland›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRoland
Tytuł oryginalnyThe Gunslinger
Data wydania2002
Autor
PrzekładAndrzej Szulc
Wydawca Albatros
CyklMroczna Wieża
ISBN83-88087-84-3
Format256s.
Cena24,—
Gatunekfantastyka, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Nareszcie!
[Stephen King „Roland”, Stephen King „Powołanie trójki” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ocena wydana przeze mnie powieściom jest bardzo ostrożna. Książki czyta się doskonale (wszak pochodzą one z najlepszego okresu twórczego Kinga), są czymś nowym i zupełnie odmiennym od pozostałych dzieł autora. Widać, że miał pomysł, wizję i konsekwentnie ją realizuje. Biorąc pod uwagę, iż wywierają one coraz większy wpływ na książki spoza cyklu, traktuje je bardzo poważnie. Za wcześnie jest jednak, aby wydać ostateczną opinię.

Tomasz Kujawski

Nareszcie!
[Stephen King „Roland”, Stephen King „Powołanie trójki” - recenzja]

Ocena wydana przeze mnie powieściom jest bardzo ostrożna. Książki czyta się doskonale (wszak pochodzą one z najlepszego okresu twórczego Kinga), są czymś nowym i zupełnie odmiennym od pozostałych dzieł autora. Widać, że miał pomysł, wizję i konsekwentnie ją realizuje. Biorąc pod uwagę, iż wywierają one coraz większy wpływ na książki spoza cyklu, traktuje je bardzo poważnie. Za wcześnie jest jednak, aby wydać ostateczną opinię.

Stephen King
‹Roland›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRoland
Tytuł oryginalnyThe Gunslinger
Data wydania2002
Autor
PrzekładAndrzej Szulc
Wydawca Albatros
CyklMroczna Wieża
ISBN83-88087-84-3
Format256s.
Cena24,—
Gatunekfantastyka, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Długo, oj, długo trzeba było nam czekać na polską premierę „Mrocznej wieży”. Przez lata całe docierały do nas tylko informacje o kolejnych publikowanych tomach i towarzyszące im entuzjastyczne opinie fanów. „To najlepsze książki Kinga” – krzyczeli, „To największe dzieło mojego życia” – twierdził sam autor. Pomysł, na który wpadł jeszcze na studiach, zainspirowany poematem Roberta Browninga „Childe Roland”, wkrótce przerodził się w najdłuższe, zaplanowane na siedem tomów, dzieło jego życia. Wieża zaczęła nabierać coraz większego znaczenia i rzucać cień na całą twórczość autora. Samodzielne powieści Kinga coraz bardziej splatały się z cyklem, niekiedy tak ściśle („Bezsenność”, „Rose Madder”, „Serca Atlantydów”), że ich całkowite zrozumienie bez znajomości wieloksięgu stawało się niemożliwe. „Mrocznej wieży” w Polsce powoli zaczął zagrażać los, jaki spotkał „Bastion”, który nie wytrzymał konfrontacji z oczekiwaniami czytelników, narosłymi w wyniku opóźnionego o lat kilkanaście tłumaczenia i wyprzedzającej powieść sławy.
No, ale nareszcie jest. Nakładem wydawnictwa Albatros otrzymaliśmy nie jeden, lecz od razu dwa pierwsze tomy wraz z obietnicą, że kolejne mają się ukazać wkrótce. Po latach posuchy i oczekiwań, zostaniemy zbombardowani cyklem, zwłaszcza że ostatnie trzy tomy, jak obiecuje King, mają się ukazać w przyszłym roku w mniej więcej trzymiesięcznych odstępach.
Czy powieści rzeczywiście są tak wspaniałe? Czy rzucają na kolana? Cóż, przede wszystkim są ogromnym zaskoczeniem, gdyż nie przypominają niczego, co King napisał do tej pory. Tom pierwszy „Roland” to zbiór sześciu krótkich nowelek splatających się w jedną całość. Roland, ostatni rewolwerowiec, przemierza samotnie bezkresną pustynię. Świat, w którym podróżuje, bardzo przypomina pionierski okres z historii Stanów Zjednoczonych doskonale znany nam z setek westernów; w scenografii pojawią się dyliżanse, saloony i rewolwerowcy. Szybko jednak okazuje się, że coś jest nie tak. Z dialogów można wywnioskować, że świat jest pozostałością po jakiejś upadłej cywilizacji, gdzieniegdzie można się natknąć na napędzane prętami uranowymi urządzenia, co niektórzy potrafią posługiwać się Wysoką Mową. Żeby było jeszcze dziwniej, czyta się w nim Biblię i śpiewa „nasze” piosenki („Hey Jude”). We wspomnieniach Rolanda pojawiają się obrazy z dzieciństwa, które spędził jako królewski syn w jakimś zamku lub pałacu, w miejscu, które przypomina scenerię klasycznej powieści fantasy. A dokładniej: przypominałoby, gdyby król nie chodził w dżinsach. Na pierwszy rzut oka wszystko to sprawia dość dziwaczne wrażenie (być może z tego powodu polski wydawca zmienił tytuł pierwszego tomu z Rewolwerowiec na znacznie mniej wymowny), niemniej czyta się doskonale. King prawie nic nie wyjaśnia, wrzucił czytelnika w środek wykreowanego świata i zmusza do wędrówki z Rolandem, udzielając w jej trakcie tylko szczątkowych informacji. Każda kolejna nowelka dostarcza nowych osobliwości, utwierdzając nas w przekonaniu, że zetknęliśmy się z czymś naprawdę oryginalnym. Roland nie podróżuje bez celu. Podąża przez pustynię w pogoni za człowiekiem w czerni, który stanowi pierwszy krok na długiej drodze do Mrocznej Wieży. Czym jest sama Wieża? Centrum, punktem, w którym łączą się wszystkie możliwe wszechświaty. To wszystko, co wiemy, nie znamy nawet dokładnych powodów, dla których rewolwerowiec stara się do niej dotrzeć. Po pasjonującej (i dodajmy bardzo krótkiej) lekturze, którą jest „Roland”, odkładamy więc książkę z setkami kołaczących się po głowie pytań. King wspaniale wymieszał przeróżne konwencje, stworzył powieść intrygującą i wyraźnie dał do zrozumienia, że właśnie zapoznaliśmy się ze wstępem do czegoś naprawdę ogromnego.

Stephen King
‹Powołanie trójki›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPowołanie trójki
Tytuł oryginalnyThe Drawing of the Three
Data wydania2002
Autor
PrzekładZbigniew A. Królicki
Wydawca Albatros
CyklMroczna Wieża
ISBN83-88087-86-X
Format448s.
Cena30,—
Gatunekfantastyka, groza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Powołanie trójki” rozpoczyna się w klika godzin po wydarzeniach zamykających tom pierwszy. Mimo że znacznie dłuższy, przynosi równie niewiele wyjaśnień. Książka opisuje wyprawy Rolanda, który przez drzwi (rozumiane dosłownie, stojące na plaży) pomiędzy wymiarami, przenosi się do naszego świata, aby skompletować grupę, tytułową trójkę, która odbędzie z nim podróż do Wieży. Oczywiście nie będzie to drużyna rodem z Tolkiena, istot mężnych, pięknych i ultradobrych, ale jej Kingowski odpowiednik, czyli: narkoman, schizofreniczka i… ktoś jeszcze – ale nie będę psuł lektury. Po bardzo nietypowej części pierwszej, „Powołanie trójki” zdecydowanie bardziej przypomina inne powieści autora, gdyż znaczna część akcji ma swoje miejsce we współczesności i każda z „powołanych” postaci przedstawiona jest dość obszernie.
Ocena wydana przeze mnie powieściom jest bardzo ostrożna. Książki czyta się doskonale (wszak pochodzą one z najlepszego okresu twórczego Kinga), są czymś nowym i zupełnie odmiennym od pozostałych dzieł autora. Widać, że miał pomysł, wizję i konsekwentnie ją realizuje. Biorąc pod uwagę, iż wywierają one coraz większy wpływ na książki spoza cyklu, traktuje je bardzo poważnie. Za wcześnie jest jednak, aby wydać ostateczną opinię. W „Powołaniu trójki” wydarzenia w świecie Rolanda ledwie posunęły się do przodu, a podróż do Wieży jeszcze się nie rozpoczęła. Oba pierwsze tomy sprawiają wrażenie wprowadzenia. Każda z książek stanowi co prawda pewną zamkniętą całość kompozycyjną, zbyt jednak zależne są od pozostałych części cyklu, aby tworzyć dzieła samodzielne. Cały wieloksiąg z równym prawdopodobieństwem może okazać się czymś wielkim, ale równie dobrze czymś zbyt wymyślnym i prowadzącym donikąd. Osiemdziesiąt procent ekstraktu jest więc ostrożną oceną całości, która, mam nadzieję, będzie rosła wraz z kolejnymi odsłonami „Mrocznej wieży”. Bez względu na nią, pierwsze dwa tomy szczerze polecam.
Na zakończenie jeszcze tylko króciutko o tym, co czeka nas dalej. Wydane są już: tom trzeci „Jałowe ziemie”, opisujący połowę drogi do Mrocznej Wieży, i tom czwarty , opowiadający o Rolandzie w czasach sprzed wydarzeń przedstawiony w części pierwszej. W przyszłym roku mają zostać opublikowane trzy ostatnie książki cyklu, będą to: „Wolves of Calla” (prolog, w którym pojawia się ojciec Callahan z Miasteczka Salem (!), jest dostępny pod adresem www.stephenking.com/DT5Prologue.html), „Song of Susannah” oraz tom ostatni zatytułowany po prostu „The Dark Tower”, najdłuższa powieść Kinga licząca sobie według ostatnich doniesień ponad 1900 stron maszynopisu. Pozostaje trzymać kciuki za wydawnictwo Albatros, aby zgodnie z obietnicami doprowadziło cykl do końca.
koniec
1 sierpnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Na kresach imperium
Miłosz Cybowski

11 IV 2021

Wydaje się, że główną z zalet monografii „Wojna rosyjsko-perska 1826-1828” Pawła Borawskiego miała być niszowość poruszanego tematu, który nie doczekał się zbyt wiele uwagi ze strony polskich historyków. To jednak zbyt mało, by uczynić z książki interesującą lekturę.

więcej »

Wyjątkowa
Joanna Kapica-Curzytek

10 IV 2021

Dystopijna powieść „Klara i słońce” pokazuje nam, jak może wyglądać transhumanistyczny świat, w którym człowiek współistnieje z inteligentną maszyną, zaprojektowaną, by przezwyciężać jego ograniczenia. To rzeczywistość budząca niejedną refleksję.

więcej »

PRL w kryminale: Kto chce „oskubać” piękną nastolatkę?
Sebastian Chosiński

9 IV 2021

„Goryl z Wołomina” to druga z czterech powieści Zygmunta Zeydlera-Zborowskiego, jakie ukazały się drukiem dopiero po śmierci pisarza. W książce nie pojawia się wprawdzie żadna data ani inna wskazówka, które pozwoliłyby określić dokładniej czas powstania tego kryminału, ale chyba nie będzie obarczone zbyt dużym błędem stwierdzenie, że musiało się to stać w drugiej połowie lat 80. ubiegłego wieku.

więcej »

Polecamy

„Sen bowiem jest istnością też…”

Na rubieżach rzeczywistości:

„Sen bowiem jest istnością też…”
— Marcin Knyszyński

Imperium wcale się nie rozpadło
— Marcin Knyszyński

Lęk i odraza w Kalifornii
— Marcin Knyszyński

Las oblany słonecznym blaskiem
— Marcin Knyszyński

Dick jak Dickens
— Marcin Knyszyński

Kochać to nie znaczy zawsze to samo
— Marcin Knyszyński

Chorzy na życie
— Marcin Knyszyński

Dick w starym stylu
— Marcin Knyszyński

Faust musi przegrać
— Marcin Knyszyński

W poszukiwaniu rzeczywistości obiektywnej
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.