Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Anna Brzezińska
‹Opowieści z Wilżyńskiej Doliny›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOpowieści z Wilżyńskiej Doliny
Data wydania4 grudnia 2002
Autor
Wydawca RUNA
CyklWilżyńska Dolina
ISBN83-917904-3-6
Format296s. 125×185mm
Cena24,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Smutki zaśmiane
[Anna Brzezińska „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie da się ukryć, że „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” dobre są. Wciągające. Bawią i cieszą lekkością słowa, fascynują głębią stworzonego przez Annę Brzezińską świata Krain Wewnętrznego Morza, zachwycają swobodą, z jaką autorka lawiruje między ludzkim nieszczęściem a radością z dnia powszedniego, z jaką krąży między codziennością zapadłej wioski a niezwykłością rezydującej w sąsiednim lasku wiedźmy. Tylko po przeczytaniu smutno, oj smutno. Chociaż wesoło.

Eryk Remiezowicz

Smutki zaśmiane
[Anna Brzezińska „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” - recenzja]

Nie da się ukryć, że „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” dobre są. Wciągające. Bawią i cieszą lekkością słowa, fascynują głębią stworzonego przez Annę Brzezińską świata Krain Wewnętrznego Morza, zachwycają swobodą, z jaką autorka lawiruje między ludzkim nieszczęściem a radością z dnia powszedniego, z jaką krąży między codziennością zapadłej wioski a niezwykłością rezydującej w sąsiednim lasku wiedźmy. Tylko po przeczytaniu smutno, oj smutno. Chociaż wesoło.

Anna Brzezińska
‹Opowieści z Wilżyńskiej Doliny›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOpowieści z Wilżyńskiej Doliny
Data wydania4 grudnia 2002
Autor
Wydawca RUNA
CyklWilżyńska Dolina
ISBN83-917904-3-6
Format296s. 125×185mm
Cena24,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Zbiór zaczyna się od wesołego, ciepłego „A kochał ją, że strach”, a kończy tajemniczym i mrocznym epilogiem. Te dwa teksty spinają zbiorek, a zarazem pokazują, co też się będzie w opowiadaniach działo. I zbiorek, i większość opowiadań zaczyna się sielsko i swojsko, a potem powoli zanurza w odmęty tajemniczości, starych legend i ogólnego smutku. Nic, tylko siadłszy płakać.
„A kochał ją, że strach” opowiadaniem jest wesołym i przyjemnym, ale zaraz potem dostajemy prosty na szczękę. „Córki grabarza” nie mają w sobie radości ani nie dodają otuchy, pokazują jedynie śmierć, rozpad i rosnącą z każdym dniem nienawiść. Nawet interwencja wiedźmy nie pomaga – zbyt wiele w niej interesowności, walki o swoje, zbyt mało zainteresowania dobrem drugiego człowieka.
Wiedźma w ogóle postacią jest interesującą i tajemniczą. Na pozór zwykła wioskowa czarownica pełna miłości do dobrego alkoholu i jurnego chłopa, Babunia Jagódka nosi jednak w sobie stare i przerażające sekrety. Na szczęście w „Rzyci niewieściej” kieruje swe moce ku rozrywce, a w „Zaklętej księżniczce” okazuje się mieć coś w rodzaju sumienia. Dzięki temu te dwa opowiadania pozwalają odetchnąć i nieco się pocieszyć, bo i cytat zgrabny z historii powszechnej się zdarza, i opowieść hucznym ślubem się kończy. Jest miło i wesoło, radość mąci jedynie Babunia i jej przeszłość.
Okazuje się, że wszystko, co dobre, musi się skończyć. Wesele minęło, zaczęła się codzienność, której trudno sprostać. Piękna, romantyczna miłość z bajki nie zawsze wystarcza – tak mówi „Ballada”. Czas potrafi ją nadgryźć niezależnie od charakteru kochanków i siły ich uczucia. Na ciekawość, głupotę i nudę niewiele jest lekarstw – zawodzą rozsądek i dobre serce, zawodzi magia. Nic dziwnego, że wiedźma, pomimo swej mocy, woli siedzieć w Wilżyńskiej Dolinie i uprawiać ogródek, troszcząc się o swój mały, prywatny skrawek świata.
Dopiero tam, gdzie ją znają i szanują, może rozwinąć skrzydła. Dziwne to bardzo – wiedźma potrafi naprawdę niejedno, o czym boleśnie przekonają się „Grasanci z Kamiennego Lasu”, a jednak sama ogranicza się, siedzi w tej swojej wsi i znajduje radość w najstarszych i najprostszych rozrywkach, w jakich gustuje ludzkość. Ot, na rydze pójdzie i faceta do łóżka weźmie, jak w „Grzybobraniu”. Babunia Jagódka odtrącana za swą inność zrezygnowała z wykorzystywania mocy do celów innych, niż spokojne pchanie swojego wózka, i ograniczyła kontakty z ludźmi do niezbędnego minimum.
Dwa końcowe opowiadania („Kot Wiedźmy” oraz „Szczur i panna”) wlewają nieco otuchy do obolałego serca czytelnika. Są w nich poświęcenie i nabożność, jest triumf dobra, a nawet udana miłość się zdarza. Tyle, że całą naszą ludzką nadzieję w gadzinie przyjdzie pokładać, bo jedynie związki z udziałem zwierzęcia – no, zwierzołaka co najmniej – zdają się rokować nadzieje na przyszłość.
W Wilżyńskiej Dolinie widać siłę ludzkiego bezwładu, tej wszechpotężnej inercji wspieranej człowieczą skłonnością do kurczowego trzymania się tego, co znane, choć niekoniecznie dobre. Na nic palenie osad, magiczne dzieła, cuda-niewidy i boskie interwencje. Ludzkość toczy się dalej swoją koleiną wyznaczaną przez rytm pór roku i podstawowe potrzeby, z rzadka jedynie uda się udanym ciosem wytrącić ją z tego ruchu. A i tak wyjdzie z tego przeskoku coś innego, niż to sobie zmieniający wymarzył – na precesję nie ma siły.
Nie da się ukryć, że „Opowieści z Wilżyńskiej Doliny” dobre są. Wciągające. Bawią i cieszą lekkością słowa, fascynują głębią stworzonego przez Annę Brzezińską świata Krain Wewnętrznego Morza, zachwycają swobodą, z jaką autorka lawiruje między ludzkim nieszczęściem a radością z dnia powszedniego, z jaką krąży między codziennością zapadłej wioski a niezwykłością rezydującej w sąsiednim lasku wiedźmy. Tylko po przeczytaniu smutno, oj smutno. Chociaż wesoło.
koniec
17 grudnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Gorzka czekolada
Beatrycze Nowicka

22 I 2022

„Piekarnia czarodzieja” Gu Byeong Mo okazała się książką ciekawą i skłaniającą do przemyśleń.

więcej »

PRL w kryminale: Pamflet na środowisko filmowe
Sebastian Chosiński

21 I 2022

Barbara Gordon – jedna z najlepszych autorek peerelowskich „powieści milicyjnych” – była doskonałą obserwatorką. Jak mało które z jej koleżanek bądź kolegów po fachu potrafiła podglądać rzeczywistość. Dlatego jej książki mają tak dobrą podbudowę obyczajową. Nie inaczej jest w „Ćmach”, których bohaterami są artyści z różnych dziedzin: reżyserzy, aktorzy, pisarze, tancerka i scenografka. Obstawiajcie, kto zginie!

więcej »

Perły ze skazą: „Najpiękniejsza historia miłosna świata”
Sebastian Chosiński

20 I 2022

Jak po latach patrzymy na literaturę powstającą w Związku Radzieckim, która zalewała księgarnie w czasach Polski Ludowej? Jak na coś, co przeminęło i nie powinno już wrócić. Niesłusznie! Wśród wielu propagandowych, mało wartościowych dzieł publikowano bowiem również prawdziwe perły – nowele, opowiadania i powieści, które do dzisiaj lśnią nadzwyczajnym blaskiem. Jak „Dżamila”, wczesne dzieło Czingiza Ajtmatowa, klasyka prozy kirgiskiej.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Gdzie diabeł nie może, tam wiedźmę pośle
— Magdalena Kubasiewicz

Tegoż twórcy

Wiedźmie kłamstwa
— Anna Nieznaj

Królewny i karliczka
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Listopad 2014
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Paweł Micnas, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Gdzie diabeł nie może, tam wiedźmę pośle
— Magdalena Kubasiewicz

Oczy błękitne jak niebo
— Magdalena Kubasiewicz

Esensja czyta: Styczeń 2011
— Jędrzej Burszta, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Jak dawniej nie będzie
— Jędrzej Burszta

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Kołatka w kształcie łba kota czyli o tym, że nic się nie kończy
— Karina Murawko-Wiśniewska

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Tegoż autora

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Nie zawsze szczęście
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.