Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Stephen King, Peter Straub
‹Talizman›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTalizman
Tytuł oryginalnyThe Talisman
Data wydania2002
Autorzy
PrzekładMarek Mastalerz
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklTalizman
ISBN83-7337-118-4
Format792s.
Cena39,90
Gatunekfantastyka, groza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

King i S-ka
[Stephen King, Peter Straub „Talizman” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Najcięższym zarzutem, jaki można postawić książce, jest epizodyczność. Niejednokrotnie sprawia ona wrażenie, że przystępując do pracy, autorzy znali tylko początek i cel podróży Jacka. Niech idzie, wpierw ja coś napiszę, potem ty, ważne, żeby się posuwał dalej. Gdyby wyciąć epizody, które nic nie wnoszą do głównego wątku, Talizman schudłby o dobre kilkaset stron. Nie ma jednak co narzekać, powieść wciąga, została napisana, co widać na każdym kroku, przez autorów, którzy bardzo sprawnie operują piórem, a jej różnorodność sprawia, że powinna zadowolić szerokie grono czytelników.

Tomasz Kujawski

King i S-ka
[Stephen King, Peter Straub „Talizman” - recenzja]

Najcięższym zarzutem, jaki można postawić książce, jest epizodyczność. Niejednokrotnie sprawia ona wrażenie, że przystępując do pracy, autorzy znali tylko początek i cel podróży Jacka. Niech idzie, wpierw ja coś napiszę, potem ty, ważne, żeby się posuwał dalej. Gdyby wyciąć epizody, które nic nie wnoszą do głównego wątku, Talizman schudłby o dobre kilkaset stron. Nie ma jednak co narzekać, powieść wciąga, została napisana, co widać na każdym kroku, przez autorów, którzy bardzo sprawnie operują piórem, a jej różnorodność sprawia, że powinna zadowolić szerokie grono czytelników.

Stephen King, Peter Straub
‹Talizman›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTalizman
Tytuł oryginalnyThe Talisman
Data wydania2002
Autorzy
PrzekładMarek Mastalerz
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklTalizman
ISBN83-7337-118-4
Format792s.
Cena39,90
Gatunekfantastyka, groza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
O ile Stephena Kinga nikomu przedstawiać nie trzeba, to Peter Straub jest w Polsce pisarzem raczej mało znanym. Urodzony w 1943 roku amerykański autor zadebiutował na początku lat siedemdziesiątych obyczajową powieścią "Marriages". Światowy rozgłos zyskał jednak dopiero kilka lat później, publikując "Julię", opowieść o kilkuletniej dziewczynce, która zadławiwszy się kawałkiem mięsa, umiera w trakcie tracheotomii wykonanej kuchennym nożem przez jej matkę i powraca jako duch (całkiem przyzwoitą ekranizację w reżyserii Richarda Loncraine′a można było już kilkakrotnie obejrzeć w polskiej telewizji). Od tego czasu Straub napisał kilkanaście książek, głównie horrory i thrillery, choć często podkreśla się, iż autorowi udało się stworzyć własny styl nawiązujący do powieści gotyckiej. Jego dzieła to mroczne historie, charakteryzujące się powoli rozwijającą się akcją oraz wypraną z emocji, racjonalną narracją. Straub zdobył wiele nagród, wśród nich The Bram Stoker Award i British Fantasy Award, przetłumaczono go na ponad dwadzieścia języków, jednak przez polskich wydawców jest ignorowany. Jakiś czas temu Rebis wydał "Julię", "Upiorną opowieść" oraz "Krainę cieni", ale tytuły te nie są wznawiane i próżno ich szukać w księgarniach.
Stephen King zainteresował się twórczością Strauba dość wcześnie. W wydanej w 1981 roku niebeletrystycznej książce "Danse Macabre" cały rozdział poświęcił "Upiornej opowieści" jako jednej z dziesięciu najważniejszych utworów amerykańskiej literatury grozy, a przygotowując się do jego napisania, korespondencyjnie konsultował się ze Straubem. Niestety, nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji, czy panowie zaprzyjaźnili się przy tej okazji, czy też znali się już wcześniej. W każdym razie, pewnego dnia w 1977 lub 78 roku - jak opowiada Straub w wywiadzie - jeden odwiedził drugiego i po długim wieczorze i wielu piwach King rzucił, że byłby to niezły ubaw, gdyby napisali coś wspólnie. Straub przyznał mu rację, usiedli, napisali i w ten sposób powstał "Talizman".
Powieść - jak przystało na dwóch tak różnych autorów - jest nierówna i miejscami dziwaczna, ale, mimo to, z pewnością godna uwagi. Panowie wzięli na warsztat fantasy, gatunek, którym wcześniej się nie zajmowali i, choć pełno tu odwołań do klasyki (Tolkien, Howard), stworzyli dzieło nieszablonowe.
Stephen King i Peter Straub
Stephen King i Peter Straub
Fabuła jest prościutka. Dwunastoletni Jack Sawyer mieszka wraz z umierającą na raka matką, niegdysiejszą królową filmów klasy B, w położonym nad brzegiem Atlantyku hotelu. Od Parkera, starego, zagadkowego Murzyna dowiaduje się, iż jest wybrańcem, musi zdobyć potężny Talizman, aby uratować życie matki i jednocześnie jej odpowiednika, władczyni Terytoriów, Kingowo-Straubowej Nibylandii. Jack chwyta za plecak i wyrusza w podróż na drugi koniec kontynentu, przemieszczając się pomiędzy światami. I to już właściwie wszystko, na fabułę książki składają się opisy kolejnych przygód, które po drodze przeżywa. Co ciekawe, większość z nich dzieje się we współczesnej Ameryce, a same Terytoria wypadają wśród innych światów fantasy ubogo. Bardzo przypominają średniowieczną Europę, udekorowaną od czasu do czasu dwugłowymi końmi, gadającymi wilkołakami i ciskającymi pioruny gadżetami. Etykietka "fantasy", jaka najczęściej przypinana jest "Talizmanowi", może być więc myląca, należy dodać do niej jeszcze: "dark", "horror" oraz "powieść drogi". Wszystko zależy od tego, który rozdział akurat czytamy.
Najcięższym zarzutem, jaki można postawić książce, jest epizodyczność. Niejednokrotnie sprawia ona wrażenie, że przystępując do pracy, autorzy znali tylko początek i cel podróży Jacka. Niech idzie, wpierw ja coś napiszę, potem ty, ważne, żeby się posuwał dalej. Gdyby wyciąć epizody, które nic nie wnoszą do głównego wątku, "Talizman" schudłby o dobre kilkaset stron. Nie ma jednak co narzekać, powieść wciąga, została napisana, co widać na każdym kroku, przez autorów, którzy bardzo sprawnie operują piórem, a jej różnorodność sprawia, że powinna zadowolić szerokie grono czytelników. Osobiście przypadły mi do gustu rozdziały dotyczące wydarzeń w Oatley oraz Sunlight Home, zdecydowanie najbliższe kingowym klimatom. Warto jednak dodać, że rozstrzygnięcie autorstwa poszczególnych fragmentów wcale nie jest takie proste. Panowie w trakcie pracy postanowili się zabawić na całego i nawzajem naśladowali swoje pisarskie style. Rzeczywiście, niektóre sceny z Gardenerem sprawiają wrażenie wyolbrzymionych, wydaje mi się, że King z wszelkiego rodzaju maniakami radził sobie sprawniej i z większym wyczuciem.
W kilkanaście lat po napisaniu "Talizmanu" King zwrócił się do Strauba, czy byłby zainteresowany napisaniem kontynuacji. W ten sposób powstała wydana w zeszłym roku powieść "Black House", w której Jack Sawyer jest blisko trzydziestoletnim prywatnym detektywem i powraca do Terytoriów z kolejną misją do wykonania. Książka zebrała całkiem dobre recenzje, miejmy więc nadzieję, że wkrótce będziemy ją mogli przeczytać po polsku. I na koniec jeszcze jedno, "Black House" to kolejna po "Bezsenności", "Rose Madder", "Sercach Atlantydów" i wielu innych książka bardzo mocno osadzona we wszechświecie wielotomowego cyklu "Dark Tower", zdecydowanie największego przedsięwzięcia Kinga. Autor zapowiedział, że najbliższe lata pracy poświęci na dokończenie serii, ukażą się cztery powieści, po wydaniu których ma odejść na emeryturę. Może w związku z tym polscy edytorzy zlitują się wreszcie, usłuchają dobiegających zewsząd jęków i wydadzą to, co tyle osób chce przeczytać. Proszę...
koniec
1 maja 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.