Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Charlaine Harris
‹Martwy aż do zmroku›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMartwy aż do zmroku
Tytuł oryginalnyDead Until Dark
Data wydania29 lipca 2009
Autor
PrzekładEwa Wojtczak
Wydawca MAG
CyklSookie Stackhouse
ISBN978-83-7480-141-6
Format348s. 135×205mm
Cena29,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Bo we mnie jest seks
[Charlaine Harris „Martwy aż do zmroku” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Dawno minęły czasy, gdy odrażający, łysy jak kolano Nosferatu zatapiał kły w szyi niewinnej Ellen Hutter. Obecnie wampiry chodzą na siłownię, jeżdżą drogimi autami, a przede wszystkim korzystają z uroków coming outu. Lepiej być pięknym i bogatym krwiopijcą, twierdzi Charlaine Harris w powieści „Martwy aż do zmroku”.

Michał Foerster

Bo we mnie jest seks
[Charlaine Harris „Martwy aż do zmroku” - recenzja]

Dawno minęły czasy, gdy odrażający, łysy jak kolano Nosferatu zatapiał kły w szyi niewinnej Ellen Hutter. Obecnie wampiry chodzą na siłownię, jeżdżą drogimi autami, a przede wszystkim korzystają z uroków coming outu. Lepiej być pięknym i bogatym krwiopijcą, twierdzi Charlaine Harris w powieści „Martwy aż do zmroku”.

Charlaine Harris
‹Martwy aż do zmroku›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMartwy aż do zmroku
Tytuł oryginalnyDead Until Dark
Data wydania29 lipca 2009
Autor
PrzekładEwa Wojtczak
Wydawca MAG
CyklSookie Stackhouse
ISBN978-83-7480-141-6
Format348s. 135×205mm
Cena29,99
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Harris jest kobietą i na wampiry patrzy z damskiego punktu widzenia. Dodajmy, z dość specyficznego punktu widzenia. Mianowicie nieumarli interesują autorkę pod względem sztywności, ale tylko pewnych partii ciała. Bądźmy szczerzy, „Martwy…” jest łagodną powieścią erotyczną, w której główne pytanie brzmi: „Jak to się robi z wampirem?” Harris stara się udzielić odpowiedzi na owo zagadnienie na prawie czterystu stronach powieści.
Pomysł pisarka miała - trzeba przyznać - chwytliwy. Po wywalczeniu praw przez feministki, ujawnieniu się homoseksualistów, przyszedł czas na krewnych Drakuli. Jednak na amerykańskiej prowincji, gdzie pracuje główna bohaterka powieści, Sookie, wampiry nie są dobrze widziane. Większość mieszkańców wierzy w stare przesądy albo po prostu boi się, częściowo słusznie, krwiopijców. Mimo że ci ostatni dzięki wynalazkowi Japończyków mogą pić syntetyczną krew i teoretycznie nie szkodzą już śmiertelnikom.
Co innego Sookie, miła kelnerka z przydrożnego baru - bardzo chętnie poznałaby jakiegoś nieumarłego. Udaje jej się to już w pierwszym rozdziale. Bill, piękny i tajemniczy wampir pamiętający jeszcze wojnę secesyjną, prędko wpada w oko dziewczynie. No, a potem mamy romansowe perypetie, parę trupów i kryminalną zagadkę (niezbyt skomplikowaną) do rozwiązania. A przede wszystkim wampirzy seks.
Harris napisała romansidło o trudnej miłości i inności, które czyta się dobrze, ale jak to się popularnie mówi: „szału ni ma”. Książka spodoba się miłośnikom literatury łatwej, lekkiej i przyjemnej, a także licznym pasażerom Polskich Kolei Powolnych. Niekoniecznie też trzeba być miłośnikiem Anny Rice czy innych Bramów Stokerów - autorka wykorzystuje motyw wampira jedynie do dodania pieprzu opowieści. Co jak co, ale cielesne doznania z kimś, kto za dnia śpi w trumnie, to nie w kij dmuchał.
Podsumowanie? Powieść do zapomnienia.
koniec
8 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Tylko biednych gryzoni żal…
Sebastian Chosiński

28 I 2022

Szynszyle to niewielkie ssaki, jakie w warunkach naturalnych żyją jedynie w Ameryce Południowej. W Polsce, co nie zmieniło się od lat, hodowane są głównie z myślą o wykorzystaniu w przemyśle futrzarskim. W takim też kontekście przedstawiła je Barbara Gordon w kryminale „Błękitne szynszyle”, w którym po raz pierwszy pojawiła się postać porucznika (a później kapitana) Sebastiana Chmury.

więcej »

Zbrodnie w stylu retro: Wejść, ukraść, wyjść i… przeżyć
Sebastian Chosiński

27 I 2022

To nie jest najbardziej udana powieść Adama Nasielskiego, który w połowie lat 30. XX wieku stał się pisarzem rozchwytywanym do tego stopnia, że stać go było na to, aby zamieszkać w naddniestrzańskim kurorcie Zaleszczyki. Chcąc jednak osiągnąć mistrzostwo, trzeba najpierw być zdolnym czeladnikiem. „Fort grozy” – druga powieść przyszłego twórcy postaci Bernarda Żbika – jest właśnie dziełem prozaika, który dopiero poznaje arkana zawodu.

więcej »

Dwadzieścia jeden ról
Joanna Kapica-Curzytek

26 I 2022

Czy „Rewolucja niebieska. Powieść o Mikołaju Koperniku” jest rzeczywiście powieścią? Ten bez wątpienia pięknie napisany utwór sprawdziłby się o wiele lepiej jako esej biograficzny lub historyczny.

więcej »

Polecamy

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo

Stulecie Stanisława Lema:

Pijane ślimaki prowadzą śledztwo
— Mieszko B. Wandowicz

Pogrzeb pośród mgławic
— Mieszko B. Wandowicz

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Komu horror? Komu?
— Anna Kańtoch

Tegoż twórcy

Mord w świetle reflektorów
— Magdalena Kubasiewicz

Nuda, nuda, więcej nudy
— Magdalena Kubasiewicz

A zombie zjadł jej mózg
— Magdalena Kubasiewicz

Komu horror? Komu?
— Anna Kańtoch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.