Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Nick Cave
‹Śmierć Bunny’ego Munro›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚmierć Bunny’ego Munro
Tytuł oryginalnyThe Death of Bunny Munro
Data wydania22 września 2009
Autor
PrzekładDariusz Wójtowicz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7648-231-6
Format296s. 125×195mm
Cena32,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Umieraj, króliku
[Nick Cave „Śmierć Bunny’ego Munro” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Równo dwadzieścia lat po literackim debiucie Nick Cave powraca do pisarstwa powieścią „Śmierć Bunny’ego Munro”, raz jeszcze pozwalając czytelnikom zakosztować swej mrocznej i gorzkiej wizji współczesnego świata.

Jędrzej Burszta

Umieraj, króliku
[Nick Cave „Śmierć Bunny’ego Munro” - recenzja]

Równo dwadzieścia lat po literackim debiucie Nick Cave powraca do pisarstwa powieścią „Śmierć Bunny’ego Munro”, raz jeszcze pozwalając czytelnikom zakosztować swej mrocznej i gorzkiej wizji współczesnego świata.

Nick Cave
‹Śmierć Bunny’ego Munro›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŚmierć Bunny’ego Munro
Tytuł oryginalnyThe Death of Bunny Munro
Data wydania22 września 2009
Autor
PrzekładDariusz Wójtowicz
Wydawca Prószyński i S-ka
ISBN978-83-7648-231-6
Format296s. 125×195mm
Cena32,—
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W odróżnieniu od pierwszej powieści, napędzanej przez biblijne analogie i przytłaczającej „Gdy oślica ujrzała anioła”, nowe dziełko australijskiego muzyka to kameralna opowieść o ostatnich dniach tytułowego Bunny’ego Munro, życiowego wykolejeńca oraz ojca dziewięcioletniego Bunny’ego Juniora. Pewnego dnia po powrocie do domu Bunny odnajduje swoją żonę powieszoną na okiennej kracie. Cierpiąca na ciężką depresję Libby Munro popełniła samobójstwo, nie mogąc dłużej wytrzymać ciągłych zdrad męża, zarabiającego na życie jako komiwojażer sprzedający kosmetyki firmy „Wieczność”. Nie potrzeba wiele czasu, żeby przekonać się, że Bunny dalece odbiega od normalności; pierwsze, co przychodzi mu do głowy na widok martwej Libby, to myśl, że „cycki jego żony nieźle wyglądają”.
Bunny Munro to typ antybohatera, wobec którego trudno odczuwać sympatię. Uzależniony od wszystkich możliwych używek – papierosów, alkoholu, narkotyków i przed wszystkim seksu – sprawia wrażenie człowieka będącego na skraju obłędu. Powiedzieć o nim, że jest zagubiony w życiu, to za mało; nie wiedząc, co począć po śmierci żony (wobec której odczuwa nie do końca uświadomione poczucie winy), Bunny wyrusza wraz z synem „w trasę”, kierując się do kolejnych klientek. W ofercie oprócz kosmetyków znajduje się w pierwszym rzędzie przygodny seks z każdą chętną ku temu kobietą – rozwódką, narkomanką, kelnerką. Cave roztacza obraz mężczyzny doszczętnie wypalonego emocjonalnie, którego trawią jedynie pragnienia natury erotycznej. Bunny wszędzie widzi waginy; co ciekawe, najsilniejszą fascynację wywołuje u niego przywoływana co jakiś czas wagina Avril Lavigne („(…) jest niemal pewien, że Avril Lavigne jest posiadaczką prawdziwej, pieprzonej Walhalla wszystkich wagin”), jak również dręcząca go piosenka „Spinning Around” Kylie Minogue, interpretowana przez niego jako hołd złożony miłości analnemu.
Erotyczne ekscesy Bunny’ego opisane są w pikantny i zarazem dowcipny sposób, szczególnie że część z nich przybiera w finale dość nieoczekiwany obrót. „Śmierć Bunny’ego Munro” w żadnym wypadku nie jest jednak powieścią zabawną; gdzieś w tle niekończących się stosunków Bunny’ego przemyka postać jego syna, wrażliwego i mądrego ponad wiek Bunny’ego Juniora. Cave w przekonujący sposób odmalowuje specyficzną relację między egoistycznym Bunnym a zakochanym i wpatrzonym w niego synem, który na własną rękę stara się pogodzić zarówno z nagłym odejściem matki, jak i ekscentrycznym oraz często niezrozumiałym zachowaniem ojca.
Trudno w prozie Cave’a nie doszukiwać się związków z jego twórczością muzyczną. „Śmierć Bunny’ego Munro” podobna jest do ostatnich dokonań Australijczyka, w szczególności do pobocznego projektu Grinderman: to książka oszczędna, brutalna, cyniczna i wulgarna, ale przede wszystkim gorzka. W żadnym miejscu powieści Cave nie komentuje poczynań bohaterów, nie stara się usprawiedliwiać ani obwiniać Bunny’ego. Prosta, zmierzająca do z góry wiadomego finału opowieść to jedynie portret narastającego w człowieku szaleństwa, które jest w stanie rozwijać się w łonie zupełnie – wydawałoby się – zdrowego społeczeństwa. Nie bez znaczenia jest postać dziwnego, terroryzującego okoliczne stany rogatego mordercy, o którym Bunny wciąż dowiaduje się z telewizji; w wykreowanej przez Cave’a rzeczywistości to nie Bóg, lecz szatan objawia się światu w swej ludzkiej postaci.
Myślę, że największą zaletą książki Cave’a jest jej bezpretensjonalność. Nie jest to żadna wielka literatura i choć widoczne są inspiracje twórczością pisarzy takich jak Updike czy McCarthy (szczególnie wstrząsająca „Droga”, będąca również opowieścią o podróży ojca i syna), australijski muzyk nie sili się na stawianie diagnoz współczesnemu światu, nie irytuje tanim moralizatorstwem. „Śmierć Bunny’ego Munro” wydaje się w głównej mierze zapisem obsesji Cave’a jako obserwatora, a po części piewcy mrocznej strony ludzkiej natury – zapisem solidnym i drażniącym, momentami prześmiewczym, przede wszystkim zaś niepokojącym.
koniec
11 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

PRL w kryminale: Striptizerka Mariola bez strusiego pióra
Sebastian Chosiński

22 X 2021

W „Damie ze strusim piórem” – kolejnej „powieści milicyjnej” Danuty Frey(-Majewskiej) opublikowanej w serii „Ewa wzywa 07…” – jest to wszystko, co decydowało o sensacyjności dzieła w drugiej połowie lat 80. XX wieku. Mamy więc zdradzającego męża i striptizerkę z „Kongresowej”, cenne dzieło sztuki i tajemniczą zbrodnię. A na finał szaleńczy pościg ulicami Warszawy.

więcej »

Mała Esensja: Pod opieką Matki Bożej Ostrobramskiej
Marcin Mroziuk

21 X 2021

W sercu tytułowej bohaterki książki Andrzeja Perepeczki na lata pozostała tęsknota za miastem, które dziewczynka musiała opuścić z powodu zmiany polskich granic. Podobnie było z jej krewnymi mieszkającymi na Wileńszczyźnie, a z lektury „Irenki” możemy się również dowiedzieć, w jaki sposób udało im się przetrwać aż cztery okupacje.

więcej »

Coś pozytywnego
Joanna Kapica-Curzytek

20 X 2021

Powieść „W drogę!” opiera się na niezłym pomyśle. Za sprawą zbiegu okoliczności piątka młodych ludzi znalazła się w jednym miejscu. Wszyscy niespodziewanie dla siebie muszą zmierzyć się z przeszłością. Co czeka ich w przyszłości?

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Dym/nie-dym i polarne niedźwiedzie na tropikalnej wyspie
— Konrad Wągrowski, Jędrzej Burszta, Marcin T.P. Łuczyński, Karol Kućmierz

O malarstwie i rewolucji
— Jędrzej Burszta

Cień dawnej świetności
— Jędrzej Burszta

Polska inna, a jednak ta sama
— Jędrzej Burszta

Szaleństwo na zamku Gormenghast
— Jędrzej Burszta

Nadduszo, zlituj się!
— Jędrzej Burszta

Czarownica jaka jest, każdy widzi…
— Jędrzej Burszta

Michel Houellebecq, pisarz
— Jędrzej Burszta

W tym szaleństwie nie ma metody
— Jędrzej Burszta

Żony i mężowie
— Jędrzej Burszta

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.