Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Andrzej W. Sawicki
‹Inkluzja›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInkluzja
Data wydania24 lipca 2009
Autor
Wydawca Fabryka Słów
ISBN978-83-7574-083-7
Format352s. 125×195mm
Cena26,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 6,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Daleko od starego przyciągania ziemskiego
[Andrzej W. Sawicki „Inkluzja” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Szybka akcja, mężni mężczyźni, zadziorne kobitki, a do tego kosmos, hiperprzestrzeń i walka – „Inkluzja” to space opera jak się patrzy. Jednak Andrzej W. Sawicki dopiero zaczyna swą literacką działalność – stąd i niedociągnięcia.

Michał Kubalski

Daleko od starego przyciągania ziemskiego
[Andrzej W. Sawicki „Inkluzja” - recenzja]

Szybka akcja, mężni mężczyźni, zadziorne kobitki, a do tego kosmos, hiperprzestrzeń i walka – „Inkluzja” to space opera jak się patrzy. Jednak Andrzej W. Sawicki dopiero zaczyna swą literacką działalność – stąd i niedociągnięcia.

Andrzej W. Sawicki
‹Inkluzja›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułInkluzja
Data wydania24 lipca 2009
Autor
Wydawca Fabryka Słów
ISBN978-83-7574-083-7
Format352s. 125×195mm
Cena26,99
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 6,50 zł
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W głębokich i niezbadanych korytarzach Czarnego Słońca natknąć się można na różne dziwne zjawiska – Żelaźniaki, Plumbulorchy czy inne Artefakty Obcych. Jednak dla Ziemian zagadkowe, starsze niż Wszechświat Czarne Słońce to przede wszystkim niemal nieskończone pokłady rzadkich metali, stąd niepowstrzymana fala osadników-górników. Ochroną przed krążącymi po tunelach pomiotami Obcych zajmują się nieliczni wiedźmini – za sowitą nagrodę odciągający potwory od ludzkich osad. Wiedźminką jest także Xiu, która wraz ze swoim scyborgizowanym bratem, Shao, wpakuje się w kabałę na skalę ogólnogalaktyczną. A wszystkiemu winna pewna mordercza Inkluzja – no i czysto ludzka żądza zysku za wszelką cenę.
Podstawą fabuły jest szybka akcja – Xiu, czy to w głębiach Czarnego Słońca, czy na pokładzie olbrzymich okrętów międzygwiezdnych, zawsze nieomylnie skieruje się w stronę coraz większych kłopotów, a po chwili kłopoty zaczynają same jej szukać. Stąd bójki z gangsterkami, gwiezdne wojny, aresztowania i ucieczki.
Opowieść przejmują różne postacie: Xiu, Shao, Tomasz, a czasem wszechwiedzący narrator. Byłoby to ciekawym zabiegiem literackim, gdyby nie jeden szkopuł – narracje te właściwie nie różnią się od siebie. Gdyby nie zmiana w koniugacyjnych formach czasowników na żeńskie i męskie, trudno byłoby zauważyć, w którym momencie głos zabiera Xiu, a w którym np. Bruno. Nie można tu mówić o zróżnicowaniu stylu wypowiedzi postaci.
Tym samym dochodzimy do kolejnej sprawy – postacie są jedynie zarysowane, ich psychologia i historia nie sięga dalej, niż jest to konieczne dla uzasadnienia najbliższych działań. Ten akurat „zarzut” można jednak złożyć na karb konwencji – w space operze nie idzie wszak o głębokie przemyślenia i duszne niepokoje.
Kolejnym problemem jest to, że niektóre postacie zachowują się jak złe charaktery z filmów o Jamesie Bondzie – za dużo gadają. Na przykład Agana nie tylko wyjawia „opętanemu” przez siebie żołnierzowi swą naturę, ale i szczegółowo informuje o niebezpiecznych dla siebie aspektach broni Ziemian. Podobnie Kaila – odsłania się przed dopiero co poznaną Xiu, jakby zapominając o latach ukrywania swego prawdziwego ja.
Wyliczenie tych braków nie oznacza, że powieść nie broni się. Owszem, akcja poprowadzona jest sprawnie, ciekawe są niektóre pomysły – jak ten na naturę Czarnego Słońca, czy na psychokinetyczną eksplorację mgławic. W kreacji smoków dostrzegam (słusznie czy niesłusznie) echa klasyka space opery – Cordwainera Smitha, który w należącym do cyklu o Instrumentalicji opowiadaniu „Gra w szczura i smoka” nieco podobnie łączył motyw zwierzęcy i kosmiczny. Jednak to nie wystarcza, by uznać „Inkluzję” za coś więcej, niż niezobowiązującą rozrywkę na kilka godzin.
koniec
17 października 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Nieważne skąd, ważne po co
Miłosz Cybowski

28 III 2020

„Człowiek z sąsiedztwa” rozczarowuje na tak wielu poziomach, że dziwi decyzja wydania tej powieści w ramach „Uczty wyobraźni”.

więcej »

Reacher Yojimbo
Konrad Wągrowski

27 III 2020

Jak co roku Jack Reacher wysiada z autokaru, by swymi metodami zapewnić porządek w jakimś zapomnianym amerykańskim miasteczku. Ale jak samotnie walczyć przeciwko dwóm potężnym organizacjom mafijnym? Sposób można znaleźć w filmowych klasykach.

więcej »

PRL w kryminale: Odpowiedź na „Złego”
Sebastian Chosiński

26 III 2020

Ten moment musiał w końcu nadejść. Zresztą od kilku tygodni zbliżał się i zbliżał. Kroki stawały się coraz śmielsze i głośniejsze. I oto jest! „Czarny mercedes”, czyli pierwsze w tej rubryce spotkanie z niekoronowanym cesarzem peerelowskiego kryminału, Zygmuntem Zeydlerem-Zborowskim, autorem kilkudziesięciu powieści, które umilały życie czytelnikom powieści detektywistycznych od lat 40. do 80. XX wieku. A i dzisiaj wielu po nie chętnie sięga.

więcej »

Polecamy

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!

Na rubieżach rzeczywistości:

Przygodowa powieść science fiction – zrób to sam!
— Marcin Knyszyński

Pif-Paf! Zium!
— Marcin Knyszyński

Droga bez powrotu
— Marcin Knyszyński

„Bycie” jest kalejdoskopem
— Marcin Knyszyński

„I Have a Dream”
— Marcin Knyszyński

Koszmarna teofania
— Marcin Knyszyński

Nowe rozdanie
— Marcin Knyszyński

Prawdziwe kłamstwa
— Marcin Knyszyński

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Marzec 2013
— Kamil Armacki, Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Alicja Kuciel, Jarosław Loretz, Paweł Micnas, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

To nie jest straszne
— Michał Kubalski

W krzywym zwierciadle: Europejskie wakacje Pająka
— Michał Kubalski

Film, który poszedł naprzód
— Michał Kubalski

Good comic gone bad, czyli space opera rom-com
— Michał Kubalski

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nie taki dobry dinozaur
— Michał Kubalski

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Po rozum do głowy
— Michał Kubalski

Poszerzenie pola walki
— Michał Kubalski

Czego oczy nie widziały
— Michał Kubalski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.