Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Stephen King, Peter Straub
‹Czarny Dom›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny Dom
Tytuł oryginalnyBlack House
Data wydania2002
Autorzy
PrzekładMarek Mastalerz
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklTalizman
ISBN83-7337-199-0
Format690s.
Cena44,90
Gatunekfantastyka, groza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Talizman 2?
[Stephen King, Peter Straub „Czarny Dom” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
„Czarny Dom” bardzo, bardzo długo przypomina powieść, którą King mógłby napisać mniej więcej dziesięć lat temu. Powieść frapującą, z pomysłem, klimatem i ciekawymi, żywymi postaciami. Niestety, końcówka demaskuje wszystko. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, „Czarny Dom” wydaje się być improwizacją, jakby powstawał „na żywo”, bez żadnego konkretnego pomysłu.

Tomasz Kujawski

Talizman 2?
[Stephen King, Peter Straub „Czarny Dom” - recenzja]

„Czarny Dom” bardzo, bardzo długo przypomina powieść, którą King mógłby napisać mniej więcej dziesięć lat temu. Powieść frapującą, z pomysłem, klimatem i ciekawymi, żywymi postaciami. Niestety, końcówka demaskuje wszystko. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, „Czarny Dom” wydaje się być improwizacją, jakby powstawał „na żywo”, bez żadnego konkretnego pomysłu.

Stephen King, Peter Straub
‹Czarny Dom›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCzarny Dom
Tytuł oryginalnyBlack House
Data wydania2002
Autorzy
PrzekładMarek Mastalerz
Wydawca Prószyński i S-ka
CyklTalizman
ISBN83-7337-199-0
Format690s.
Cena44,90
Gatunekfantastyka, groza / horror
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Do dziś Stephen King napisał ponad trzydzieści powieści. Mimo że wszystkie stały się bestsellerami, a ich strony wypełnione są setkami zapadających w pamięć bohaterów, autor nigdy nie poszedł na łatwiznę i nie dopisał sequela, prequela ani żadnego innego rodzaju kontynuacji. Prawda, że spory odsetek jego postaci nie żyje na tyle długo, aby móc wystąpić w dalszym ciągu, jednakże „To!”, „Miasteczko Salem” czy „Bastion” to materiał, z którego można by jeszcze sporo wycisnąć. Powieścią, przy której King po raz pierwszy szansę tę wykorzystał, jest – napisany do spółki z Peterem Straubem – „Talizman”. Historia Jacka Sawyera charakteryzuje się luźną konstrukcją i jest klasyczną przygodową fantasy typu quest. Wymyślona przez autorów kraina Terytoria idealnie nadaje się jako scenografia nie tylko do sequela, ale i całego wielotomowego cyklu; bez trudu można sobie wyobrazić powieści o kolejnych misjach bohatera. I jakby właśnie na przekór temu, „Czarny Dom” z „Talizmanem” wspólnego ma bardzo niewiele.
Początek książki bardzo przypomina stare utwory Kinga opisujące prowincjonalne życie Ameryki, którego spokojny rytm zostaje nagle zaburzony przez pojawienie się sił nadnaturalnych. Znane z wielu powieści miasteczko Castle Rock zostało zastąpione przez French Landing w stanie Wisconsin, w którego okolicach grasuje porywający dzieci morderca. Narrator najpierw oprowadza nas po głównych miejscach dramatu, przedstawia mieszkańców przez blisko sto stron i dopiero wtedy pojawia się pierwszy dowód na to, że rzeczywiście czytamy kontynuację „Talizmanu”. Na scenę wkracza Jack Sawyer, który jest trzydziestoletnim mężczyzną, ma za sobą karierę w policji Los Angeles i obecnie spędza pierwsze lata emerytury właśnie we French Landing. Nietrudno domyślić się, iż wkrótce Jack i morderca staną sobie na drodze.
Sawyer jest właściwie jedyną postacią „Talizmanu”, która pojawia się w kontynuacji. Matka, dla której odbył tak długą i niebezpieczną podróż, już dawno nie żyje, o Richardzie Sloat, jego najbliższym przyjacielu, pada ledwie kilka zdań. Na chwileczkę pojawia się Parkus, ale to tylko wyjątek od reguły. Co jeszcze dziwniejsze, również Terytoria odgrywają w powieści epizodyczną rolę, akcja przenosi się tam raptem w dwóch z blisko trzydziestu rozdziałów. A gdy Jack już przeskoczy do Terytoriów, okazuje się, że złapanie grasującego we French Landing mordercy jest ważniejsze, niż się początkowo wydaje, gdyż ma pomóc w uratowaniu… Mrocznej Wieży. Tak, tak, „Czarny Dom” wyjawia więcej tajemnic związanych z misją Rolanda niż pierwsze dwa tomy cyklu. Mało tego, dowiemy się wreszcie, kim jest znany chociażby z „Bezsenności” Karmazynowy Król, okaże się też, jak ważną postacią w świecie Wieży jest jeden z bohaterów „Serc Atlantydów” – Ted Brautigan. Chronologicznie „Czarny Dom” w cyklu o Wieży plasuje się gdzieś między „Czarnoksiężnikiem i kryształem” a „Wolves of Calla”, choć jednocześnie stanowi utwór zupełnie niezależny.
Powieść czyta się wyśmienicie. Autorzy zastosowali bardzo nietypowy sposób narracji, która prowadzona jest w czasie teraźniejszym, co początkowo trochę drażni, ale szybko staje się niezauważalne i ostatecznie sprawdza się doskonale. Prawdę powiedziawszy, nie potrafię określić autorstwa poszczególnych fragmentów powieści. O ile „Talizman” był stylistycznie bardzo nierówny, to „Czarny Dom” sprawia wrażenie napisanego w całości przez Kinga, chociaż warto dodać, że w wywiadach obaj panowie podkreślają, iż na pomysł sprzężenia książki z cyklem o Wieży wpadł Straub. Być może w oryginale różnice językowe są bardziej widoczne.
„Czarny Dom” bardzo, bardzo długo przypomina powieść, którą King mógłby napisać mniej więcej dziesięć lat temu. Powieść frapującą, z pomysłem, klimatem i ciekawymi, żywymi postaciami. Niestety, końcówka demaskuje wszystko. Podobnie jak w przypadku poprzedniczki, „Czarny Dom” wydaje się być improwizacją, jakby powstawał „na żywo”, bez żadnego konkretnego pomysłu. Radzę zwrócić w trakcie lektury uwagę chociażby na wątek Wendella Greena, pensjonariuszki domu spokojnej starości Alice Weathers czy Henry′ego. Od początku sugeruje się, że bohaterowie ci odegrają ważną rolę w opisywanych wydarzeniach, ale w końcu okazuje się, iż zostali dodani jedynie „w razie czego” i prędzej czy później znikają ze sceny, przy czym poprowadzenie postaci Henry′ego woła o pomstę do nieba. Ostatecznie, po odrzuceniu pobocznych wątków, fabuła blisko siedmiuset stronicowej powieści pozostaje szczątkowa i o ile owa epizodyczność naturalnie wkomponowuje się w opowieść typu quest, jaką jest „Talizman”, to w przypadku „Czarnego Domu” – historii w pewnym sensie kryminalnej – sprawia wrażenie niechlujności i braku koncepcji.
Podsumowując, „Czarny Dom” to bardzo swobodna kontynuacja „Talizmanu”. Jest to kolejna rewelacyjnie napisana, wciągająca powieść Kinga, pozbawiona niestety pomysłu i z rozczarowującym zakończeniem. Odniesienia do innych utworów to jedynie niewiele wnoszący dodatek. Zdaje się jednak, iż autor sam dostrzega kryzys, jaki nastąpił w jego twórczości. Kto wie, może koniec kariery to nie taki głupi pomysł? Albo chociaż dłuższa przerwa?
koniec
1 sierpnia 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Dwóch panów w drodze (nie licząc lokaja)
Miłosz Cybowski

24 XI 2021

Trzy historie i trzech bohaterów… wróć! Trzy historie i trójka postaci (bo „bohaterami” nie można ich nazwać) zaprezentowane w tomie pierwszym „Opowieści o Bauchelainie i Korbalu Broachu” to zebrane w jedną całość opowiadania, przed laty wydane w osobnych tomach. Dobrze się stało, że Wydawnictwo Mag zdecydowało się na ich wznowienie, choć książka pozostaje dziełem, które trafi wyłącznie do fanów prozy Stevena Eriksona.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Krótko o książkach: Upływ czasu
— Joanna Kapica-Curzytek

Wybawca lekki jak piórko
— Dominika Cirocka

Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął
— Katarzyna Piekarz

Pudełko nie czarno-białe
— Dominika Cirocka

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Tym razem bez koszmarów
— Dominika Cirocka

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.