Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 czerwca 2019
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 4 »
Po wakacyjnym wypoczynku powracamy do dwumiesięcznego cyklu publikacji naszych minirecenzji. Tym razem dziewięcioro autorów oceniło dwadzieścia siedem książek wydanych w ciągu ostatniego roku.

Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Joanna Słupek, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski, Krzysztof Wójcikiewicz

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
[ - recenzja]

Po wakacyjnym wypoczynku powracamy do dwumiesięcznego cyklu publikacji naszych minirecenzji. Tym razem dziewięcioro autorów oceniło dwadzieścia siedem książek wydanych w ciągu ostatniego roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Czesław Bielecki
‹Scenarzysta›
Marcin T.P. Łuczyński [60%]
Kolejna książka o tzw. polskości i o tym, co się z Polską stało u schyłku XX wieku. Jak wytłumaczyć komunizm i polską transformację amerykańskiemu widzowi, gdyby komuś taka fantazja przyszła do głowy? Jak przekazać obrazami i scenami symbolicznymi to, co się z polskością wiązało, co było jej esencją? Hollywoodzki filmowiec Frank postanawia na taką właśnie rzecz się porwać, ekranizując życie Ala, Polaka żydowskiego pochodzenia, który po roku ′68 zaczął aktywnie działać w antykomunistycznej opozycji, by wreszcie wyemigrować do USA. Losy narodu, powikłane, trudne i bolesne, zostają opowiedziane serią kadrów z życia jednostki, projektowanych przez Franka w formie scenariusza. I klasyczne wybory filmowca: co wybrać, co odrzucić, co oświetlić, co schować w cieniu?
Technika pisarska średnia, choć nie najgorsza, bo przez te szarpane sceny, częste retrospekcje, płynie się dość sprawnie. A że autorem jest dr inżynier architektury Czesław Bielecki, były działacz opozycji, szef wydawnictwa CDN i współautor legendarnego „Małego Konspiratora”, książka pełna jest smaczków i ciekawych scenek z życia PRL tudzież rezydującej pod Paryżem redakcji „Kultury”, której animatora, Jerzego Giedroycia, jest autor książki wielkim czcicielem.
Zapadła mi w pamięć wypowiedź budowlańca Józka: „Mnie frajerzy pytają, co ja bym zrobił na miejscu Jaruzelskiego? To im odpowiadam, że ja, kurwa, nieprzypadkowo nie jestem na jego miejscu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Benjamin Blech, Roy Doliner
‹Tajemnice Kaplicy Sykstyńskiej›
Marcin T.P. Łuczyński [70%]
Ocena dość wysoka, choć ta książka to rzecz raczej dla miłośników. Świetny przewodnik po jednym z najsłynniejszych dzieł sztuki malarskiej na świecie. Nie bez mankamentów, niestety. Przede wszystkim kretyńsko zupełnie zorganizowana warstwa ilustracji. Nie ma ich w tych miejscach tekstu, gdzie są omawiane. Niektórych nie ma W OGÓLE. Inna rzecz to skrajna tendencyjność autorów w interpretowaniu wszystkich niejednoznaczności prożydowsko. Ja rozumiem, że książka udowadnia, iż Michał Anioł konstruował swoje freski kompletnie odrzucając tradycję chrześcijańską i koncentrując się na Talmudzie, tudzież to, że wściekły na papieża Juliusza II, zasiał na suficie Sykstyny mnóstwo ubliżających mu smaczków. Ale momentami jej argumentacja jest dla mnie niezbyt przekonująca. Niemniej jednak wciąga i fascynuje. Opowiada o niuansach, które Michał Anioł Buonarotti zawarł w swoich freskach, o umieszczonych tam śladach tajemnej za jego czasów wiedzy, którą posiadł wbrew zakazom Kościoła, w dodatku sytuując wszystkie prace wielkiego artysty w kontekście jego życiorysu i burzliwych dziejów Italii. No i wyjaśnia takie ciekawostki jak to chociażby, dlaczego rogi, które posąg Mojżesza ma na głowie, to wcale nie rogi. Szkoda tylko, że w książce o malarstwie z absolutnie najwyższej półki samego malarstwa jest tak niewiele. Bajerancka obwoluta bynajmniej tego czytelnikowi nie rekompensuje. Obowiązkowo do postawienia obok „Udręki i ekstazy” Irvinga Stone’a i „Spisku sykstyńskiego” Philipa Vandenberga.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Bryan Burrough
‹Wrogowie publiczni›
Konrad Wągrowski [80%]
Nie ma nic przesady w stwierdzeniu, że Brian Burroughs wykonał benedyktyńską pracę, gromadząc fakty na temat działalności legendarnych gangsterów lat 20. minionego stulecia, którzy w Ameryce zasłużyli na miano „wrogów publicznych”. Jego książka to szczegółowy zapis wojny, jaką wówczas z Johnem Dillingerem, Bonnie Parker i Clydem Barrowem, psychopatycznym Baby Face Nelsonem, Machine Gun Kellym i innymi toczyło powstające dopiero, wciąż niedoświadczone, wciąż uczące się na własnych błędach FBI J. Edgara Hoovera. Ale oczywiście ta szczegółowość nie musi być zaletą, gdyby dzięki temu tomiszcze stało się nudną rozprawą. Nic z tych rzeczy. Burroughs opowiada bardzo wartko, zajmująco, często bawiąc się w beletryzację faktów, ale nigdy nie odchodząc od prawdy (nawet sygnalizując możliwości różnych wersji danych wydarzeń). Kopalnia faktów, fascynująca historia o fascynujących czasach, szczery, pozbawiony romantyzmu, portret legendarnych gangsterów. Jeśli widzieliście luźno oparty na książce film Michaela Manna i tak powinniście przeczytać, jak było naprawdę (nie mówiąc już o tym, że Mann wybrał z wszystkiego jedynie losy Dillingera). Jeśli nie – tym bardziej warto sięgnąć po tę książkę.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jacek Dukaj
‹Wroniec›
Anna Kańtoch
Niezupełnie to, czego się spodziewałam. Bo liczyłam na „baśń dla dorosłych”, a dostałam… no właśnie sama nie jestem pewna, co. Dzieło niewątpliwie oryginalne, budzące podziw dla wyobraźni autora oraz jego sprawności językowej, kilka, w porywach do kilkunastu scen, które zostają w pamięci, parę zabawnych momentów – i kompletną pustkę emocjonalną. Ta opowieść nie wciąga właśnie na poziomie uczuć, Adaś – z punktu widzenia dorosłego czytelnika – jest bohaterem mało ciekawym (jego charakter sprowadza się do bycia miłym i dzielnym, a tak skonstruowaną postać może polubić siedmiolatek, ale raczej nie trzydziestoparolatek), zaś w przejęciu się jego losami nie pomaga fakt, że cała historia dzieje się w świecie, gdzie zdarzyć się może niemal wszystko i najważniejszym pytaniem, jakie zadaje sobie czytelnik, jest nie „czy bohaterowi się uda?”, ale „co jeszcze dziwnego autor mi pokaże?”. Że to baśń, więc tak ma być? No właśnie nie – tu, narażając się na zarzut, że piszę głupoty, odwołam się do czysto subiektywnych wrażeń. Otóż nie ma we „Wrońcu” tego nieuchwytnego „czegoś”, co z baśnią mi się kojarzy, pewnej specyficznej atmosfery, którą z braku lepszych określeń muszę chyba nazwać nastrojem tajemnicy. Rzeczywistość „Wrońca” jest po prostu dziwna (czasami bardzo fajnie dziwna), ale nic więcej. Że to sen? Owszem, sen pasuje bardziej, niemniej sny są jednak krótsze i bardziej się w nich człowiek głównym bohaterem przejmuje. Poza tym dziecko – śniące czy nie – które nie kojarzy, co to milicjant, lecz za to bezbłędnie rozpoznaje „elementy maszyn mechanizacji rolnictwa”, przekracza moją zdolność pojmowania…
Marcin T.P. Łuczyński [80%]
Bardzo ciekawy eksperyment. Kapitalne zabawy językowe, choć zrozumiałe tylko dla tego, kto pamięta PRL lub przynajmniej obejrzał kilkanaście filmów z epoki, w tym komedie Barei. Wizja ponura i okrutna. Co ciekawe, książka zbiera komplementy również ze strony tych, którzy wspominanie Stanu Wojennego i popełnionych wtedy zbrodni traktują co najmniej z rezerwą. Jacek Dukaj jakąś kapitalną intuicją umie pisać o rzeczach trudnych z należytym dystansem i wyważeniem, w tym wypadku osiągniętym przez formę: oniryczną bajkę. Po epickim rozmachu „Lodu” dostajemy kolejny odprysk prac nad zbiorem opowiadań „Król bólu”. Tym razem rzecz niewielka, choć objętościowo spora ze względu na bogactwo kapitalnych ilustracji Jakuba Jabłońskiego, co z kolei wymagało użycia dość sztywnego, kartonowego papieru. Dla wielbicieli talentu jednego z najbardziej interesujących i utalentowanych polskich pisarzy.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Jacek Dukaj
‹Xavras Wyżryn i inne fikcje narodowe›
Jakub Gałka [70%]
Dobra fantastyka, średni Dukaj. Wszystkie zamieszczone tu teksty obarczone są chorobą symptomatyczną dla krótkich tekstów Dukaja – stanowią zaledwie zalążek konceptu, zarysowanie pomysłu, wizji, rozważań, sprzedawanych na siłę jako literatura. Szczególnie „Sprawę Rudryka Z.” oraz „Przyjaciela prawdy” ciężko nazwać literaturą czy opowiadaniami (do czego przyznaje się zresztą sam autor słusznie porównując je z opowiadaniem „Ponieważ kot”) – to bardziej eseje przerabiające określone koncepty i problemy, niż beletrystyka. O dziwo dotyczy to też tytułowej mikropowieści, która choć rozdęta do poważniejszych rozmiarów, fabułę ma zaledwie pretekstową (co, szczerze mówiąc, wypada jeszcze sztuczniej niż w przypadku miniatur, a miejscami mocno trąci nierealnością wizji). W tym kontekście broni się więc jedynie „Gotyk” – opowiadanie tematycznie i literacko stylizowane na patriotyczny romantyzm zagrzewający kilka wieków temu do walki z okupacyjnym caratem. Zwięzłe, mocne, intrygujące, pomysłowe, nietypowe – jak zwykle można by było rozwinąć w osobny świat i co najmniej jedną dużą powieść. Oczywiście ta fabularna pretekstowość nie oznacza, że „Xavras Wyżryn” jest słabym zbiorem – jeśli wiadomo czego się spodziewać, to wręcz przeciwnie. Choć niespecjalnie udaje się Dukajowi przemycać swoje rozważania pod płaszczykiem beletrystyki, to nie znaczy, że nie są one intrygujące. Są i to bardzo, zwłaszcza, że autor bierze na tapetę ważki, a jednocześnie trudny (bo drażliwy) temat patriotyzmu. Przez opowiadania przewija się więc temat terroryzmu jako walki z okupantem czy historiozoficznej predestynacji narodów do określonych ról w historii świata. Dukaj prowadzi swoje rozważania jak zwykle w sposób zaskakujący, podchodząc do tematów bądź co bądź humanistycznych od strony nauk ścisłych, rozbierając je na czynniki pierwsze, mieląc i wypluwając papkę, z której już sam czytelnik musi wybrać odpowiednią interpretację czy też dokonać oceny. Stymulujące intelektualnie, nawet jeśli literacko niezadowalające.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Michel Faber
‹Ewangelia ognia›
Mieszko B. Wandowicz [80%]
Kanadyjski naukowiec odnajduje w nękanym amerykańską inwazją i zamachami Mosulu nieznane zwoje z czasów Chrystusa – antybuszyzm to czy kolejna odpowiedź na „Kod Leonarda da Vinci”? Na szczęście ani jedno, ani drugie, choć Dan Brown wspomniany jest czterokrotnie. Irak nie ma tu większego znaczenia, a zamiast uderzać w dogmaty powieść traktuje o skutkach ich obalania, o promowaniu bestsellera i o reakcjach tłumu na szokującą publikację. Odkrywca „piątej ewangelii” tłumaczy manuskrypt na angielski, by po starciach z wydawcami opatrzyć go pretekstowym komentarzem i wypuścić na rynek. Jak nietrudno się domyślić, promujące ów hit tournée obfituje w niespodzianki, a świat – rzeczywisty i wirtualny – wrze. Losy przytłoczonego sukcesem badacza przeplatane są fragmentami antycznego tekstu, w którym Chrystus okazuje się bardziej ludzki niż według znanych świadectw (co akurat wydaje się dość przewidywalne, ale i tak rozwiązane zostało znakomicie), sam zaś autor rękopisu to nawrócony sługa Kajfasza Malchus – ten, któremu święty Piotr obciął ucho. Faber nie zajmuje jednak – przynajmniej silnego – stanowiska w sprawie religii; koncentruje się na ludziach. Wyśmiewa i fanatyków, i wojujących ateuszy, kpi ze swojego głównego bohatera, z odbiorców jego dzieła i z internetowych recenzentów. „Ewangelia ognia” to przewrotna, świetnie napisana satyra – wartka, zabawna i inteligentna.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Maciej Guzek
‹Trzeci Świat›
Joanna Słupek [90%]
Nietypowa dla polskiej fantastyki forma reportażu pozwala nam spojrzeć na Trzeci Świat – jedną z Legend, do których otworzyła przejście Królikarnia – oczami dziennikarza. Świat to niezwykły, pozostający pod nieustającym wpływem dwóch ścierających się sił: Dobra rozsiewanego przez światło białego słońca zwanego Matką i Zła pochodzącego od słońca czerwonego – Dziwki. Bezimienny bohater, dziennikarz, rozpoczyna swą podróż na Północy, w Białej Wieży, miejscu największego wpływu Matki (jest on tak silny, że kłamstwo jest praktycznie niemożliwe) i podąża na Południe w poszukiwaniu Antymiasta, mającego być, jak sama nazwa wskazuje, przeciwieństwem Białej Wieży, miejscem potęgi Dziwki. Ta podróż jest nie tylko wyprawą w poszukiwaniu legendarnego miasta – to także podróż, w której dziennikarz, choć sam o tym nie wie, odnajdzie swoje prawdziwe Ja i pozna swoje imię. Losy niewielkiej trzyosobowej ekspedycji przedstawione są w suchej, beznamiętnej relacji, co przyznaje sam bohater, zdając sobie sprawę że słowa „byłem zły” nie przekażą nawet ułamka emocji, które odczuwał w danej chwili. Dzięki temu jednak czytelnik ma szansę wyrobić sobie własne zdanie o opisywanych faktach i zdarzeniach. I to właśnie stanowi o sile powieści Guzka.
1 2 3 4 »

Komentarze

07 XII 2009   13:59:01

Opowiadania Wegnera zdecydowanie zasługują na uwagę. Owszem, niektóre fabuły są dosyć schematyczne, jednak ich przedstawienie pozostaje bez zarzutu. Podobało mi się umiejętne wplatanie w opowiadane historie opisów kultury i mitologii stworzonego przez autora świata. Wegnerowi udało się także stworzyć kilka naprawdę ciekawych postaci (choć mam tu na myśli raczej te drugoplanowe). Też miałam pewne skojarzenia z Kresem, zastanawiam się także nad powiązaniami z "Malazańską Księgą Poległych" - choć cykl Eriksona znam tylko z opowiadań znajomych, więc nie mogę sama osądzić (niemniej kolega, który przeczytał jedno z opowiadań ze zbioru a jest fanem cyklu, twierdził że jakoweś dostrzega).

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Jak przegrał głupi malarz
Marcin Mroziuk

24 VI 2019

Nie da się ukryć, że „Ta potworna wojna” to zdecydowanie najsmutniejsza część cyklu o uczniach pana Cebuli, którzy na lekcjach historii za pomocą specjalnych ławek naprawdę przenoszą się w przeszłość. Taki odbiór tej powieści oczywiście nie jest niczym dziwnym, skoro wraz z bohaterami obserwujemy tutaj przebieg II wojny światowej. Najważniejsze jest jednak to, że książka Grażyny Bąkiewicz to naprawdę interesująca lektura dla młodych czytelników.

więcej »

O budowaniu nastoletniej tożsamości
Joanna Kapica-Curzytek

23 VI 2019

„Pierwsza zasada punka” to opowieść, która przyniesie nastolatkom inspirację do tego, żeby przezwyciężyć poczucie izolacji. Lekarstwem na to jest bycie kreatywnym!

więcej »

Kwestia zaufonia
Jarosław Loretz

22 VI 2019

„Oni” Olgi Haber to jedna z bardziej nietrafionych gatunkowo powieści grozy na naszym rynku. I nic nie pomaga to, że jest napisana nawet zgrabną polszczyzną.

więcej »

Polecamy

„Normalni” szaleńcy

Na rubieżach rzeczywistości:

„Normalni” szaleńcy
— Marcin Knyszyński

Dwadzieścia sroczych ogonów
— Marcin Knyszyński

Kto tu jest chory?
— Marcin Knyszyński

„Osacza nas zewsząd wug!”
— Marcin Knyszyński

Otwórz oczy!
— Marcin Knyszyński

Zapchajdziura
— Marcin Knyszyński

Ten świat to jeden wielki Kant!
— Marcin Knyszyński

„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno” – 1 Kor 13, 12
— Marcin Knyszyński

Świat jako miraż albo ludzie jak bogowie
— Marcin Knyszyński

Prawda Absolutna kontra prawdy subiektywne
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Okiem biologa
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Maj 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja czyta: Listopad 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Zawód: uczony
— Joanna Korczyńska

Rekonfiguracja
— Beatrycze Nowicka

Z Pozycjonistami na Bubeków i Członków!
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

To czego nie można odtworzyć
— Dawid Kantor

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Obcość jest w nas
— Miłosz Cybowski

Dlaczego istnieje
— Joanna Kapica-Curzytek

Za wcześnie i za późno
— Beatrycze Nowicka

O zaletach i wadach dużej wyobraźni
— Anna Kańtoch

Niezwykłe pogranicze
— Joanna Kapica-Curzytek

Zbawienie dla katorżnika
— Anna Nieznaj

Tak, ale po co to wszystko?
— Joanna Kapica-Curzytek

Przeczytaj to jeszcze raz: My nie marzniemy
— Anna Nieznaj

Tegoż autora

Kryminalny egzystencjalizm
— Konrad Wągrowski

900 metrów w pionie
— Konrad Wągrowski

Mam wiersz
— Konrad Wągrowski

Obiecaliśmy już wszystko. Czego jeszcze chcecie?
— Konrad Wągrowski

Powojenny melodramat
— Konrad Wągrowski

Pomysł na życie zawodowe po osiemdziesiątce
— Konrad Wągrowski

Runie ta chwiejna konstrukcja
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Korzenie Lassego i Mai
— Konrad Wągrowski

Po rozstaniu rodziców
— Konrad Wągrowski

Na dwóch różnych nutach
— Konrad Wągrowski

Wkrótce

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.