Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 października 2021
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Esensja czyta: Październik-listopad 2009
[ - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
« 1 2 3 4
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Dan Simmons
‹Triumf Endymiona›
Jędrzej Burszta [70%]
Bezpośrednia kontynuacja „Endymiona” i zarazem zwieńczenie całego cyklu hyperiońskiego. Simmons rozwija motyw mesjański związany z postacią Enei, ponownie doprowadzając do rewolucji w stworzonym przez siebie wszechświecie. Ostatni tom nie trzyma jednak poziomu wcześniejszych, gubiąc rytm i denerwując przekombinowaniem co poniektórych pomysłów. Widać, że tym razem plastyczna wyobraźnia oraz łatwość w kreowaniu zadziwiających światów wzięły górę nad warstwą fabularną – „Triumf Endymiona” rozpada się na ciąg pięknie opisanych, wizjonerskich scen, nie mających jednak pokrycia w logice postępowań bohaterów. Dłużyzny przeplatają się z nieco przyciężkawymi dialogami filozoficznymi, w których bohaterowie tłumaczą sobie wszystkie nieścisłości i niedopowiedzenia, nie pozostawiając nic domyślności czytelników. Ciekawym zabiegiem jest z pewnością kompletna reinterpretacja części rozwiązań przedstawionych w „Upadku Hyperiona”, jak choćby roli TechnoCentrum, historii Intruzów czy zasady działania transmiterów. I choć konstrukcja powieści pozostawia wiele do życzenia, w ogólnych rozrachunku nie jest to wcale aż tak istotne. „Triumf Endymiona” jest przecież jak najbardziej odpowiednim zakończeniem monumentalnej epopei kosmicznej: spektakularnym, barwnym, patetycznym, wzruszającym, przerysowanym. Szkoda, że nie do końca satysfakcjonującym.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Kamil M. Śmiałkowski
‹Bond. Leksykon›
Konrad Wągrowski
Sytuacja nieco niezręczna, bo recenzuję niniejszym książkę, w której miałem własny wkład w postaci dwóch esejów. Ale chyba i tak uczciwsza, niż miałbym dać to komuś z redakcji i poprosić o krytyczne spojrzenie na książkę, w której udziela się naczelny serwisu. Postaram się więc ocenić książkę w oderwaniu od części, którą stworzyłem (na resztę oczywiście nie miałem żadnego wpływu). Co więcej – nie dostaję żadnych tantiem od sprzedaży, więc nie mam zysku z popularności książki, poza osobistą satysfakcją.
Na wstępie – aż dziwne, że więcej takich książek nie powstaje. Leksykony związane z ważnymi zjawiskami popkultury są ważną częścią zachodniego rynku księgarskiego, a u nas ubogo. Jakiś Kloss, Pancerni, jakiś Pan Samochodzik, coś ostatnio wyszło o Dr. House. Pojawienie się tej więc pozycji to znak normalizacji naszego rynku.
Kamil M. Śmiałkowski pisze część leksykonową koncentrując się na najważniejszych postaciach (nie będzie tu wpisu o zabójczym blondynie z NRD, który polował na Bonda w takiej i takiej części, ale nikt nie pamięta, jak się nazywał) i ludziach związanych z produkcją (aktorach, reżyserach, scenarzystach) i słusznie – przynajmniej w pierwszym podejściu. Zapewne, gdyby chciał opisać kompletnie wszystko, wyszła by z tego 3-tomowa encyklopedia, która zainteresowałaby tylko absolutnych bondomaniaków (co nie znaczy, że sam nie powitam takiego dzieła w przyszłości z radością). Ważne, że notki w żadnym stopniu nie są suchymi informacjami, Kamil stara się podawać je ciekawie, lekko, okraszając ciekawostkami. Dużo miejsca zajmują produkty wokółbondowe – parodie, komiksy, gry i to jest wiedza nie dla wszystkich oczywista. Szkoda, że zabrakło bardziej przekrojowych zestawień, pokazujących ewolucję serii – choćby przychodów kolejnych filmów, recepcji krytyki. Ale oczywiście gdzieś musiała być granica.
Bardzo dobrze sprawdza się część esejowa (wiem, ryzykowne stwierdzenie, zważywszy na powyższe zastrzeżenia), to zestaw ciekawych opinii ciekawych ludzi, dużo wnosząca do całej książki. Nie ma filmów potraktowanych lżej, każdy doczekał się własnego opracowania. A – dzięki różnorodności autorów – otrzymujemy spojrzenia naprawdę różnorodne. Osobiście najmniej przypadły mi do gustu eseje dziennikarza pewnej znanej gazety, pozującego na czołowego bondologa w kraju, który niczego nie analizuje, a jedynie wymienia ciekawostki z filmu. A to powinna być raczej część leksykonu.
Szkoda, że całość jest czarno-biała, z ilustracjami średniej jakości. Zdaję sobie sprawę, że kolor podniósłby bardzo cenę, ale może jednak pokusić się za jakiś czas o wznowienie barwne i rozszerzone? Choćby o kolejny film, gdy pojawi się na rynku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Robert Thurston
‹Polowania na czarownice›
Jakub Gałka [80%]
Monumentalna tematycznie, choć niewielka rozmiarem praca naukowa. Podpierając się kilkoma przykładami okrucieństw procesów o czarownice, poumieszczanymi tu i ówdzie, by utrzymać uwagę czytelnika, autor skupia się na badaniu genezy stosów. Analizuje dogłębnie tło religijne, kulturowe, społeczne, ale także geopolityczne. Jedną z najważniejszych tez książki jest bowiem stwierdzenie, że polowania na czarownice to nie prosty efekt mizoginizmu, ani tym bardziej produkt jakiegoś przyrodzonego człowiekowi okrucieństwa, ale raczej wynikowa wielu różnych czynników. Wśród nich była między innymi niestabilność polityczna Europy, nękanej pod koniec średniowiecza atakami z zewnątrz, która skutkowała frustracjami wyładowywanymi na wrogu wewnętrznym, wyimaginowanej „piątej kolumnie” Szatana. Równie ciekawa jest analiza strony religijnej i kulturowej, pokazująca jak zmieniało się postrzeganie diabła, zła i czarów, udowadniająca, że postrzeganie osób parających się magią jako świadomych ziemskich pomocników Szatana było zupełnym novum, równie rewolucyjnym co zaskakującym (i często odrzucanym, bo było mnóstwo regionów, w których powszechne polowania się nie przyjęły). Znakomita praca z historii społecznej, choć nieco trudna w odbiorze, bo dalece mniej przystępna niż pisane lekkim językiem dziełka popularnonaukowe. Ale mimo to warto, a może właśnie dzięki temu – warto.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Sarah Waters
‹Ktoś we mnie›
Anna Kańtoch [60%]
Dzieło o wątpliwej przynależności gatunkowej – trochę to groza, trochę romans, a trochę nawet jakby kryminał. Akcja co chwilę skręca w inną stronę: to sugeruje nam się mroczne tajemnice z przeszłości, to znów tradycyjną opowieść o „nawiedzonym domu” czy nieco mniej tradycyjny horror z poltergeistem w tle. Klimat jest, ciekawe postacie też, a całość została napisana zgrabnie, więc powieść wciąga, mimo iż im dalej w fabułę, tym bardziej irytuje fakt, że autorka najwyraźniej nie wie, o czym tak naprawdę chce pisać. Końcówka zaskakuje pozytywnie, choć konia z rzędem temu, kto przy jej pomocy wyjaśni wszystkie zagadkowe fenomeny dziejące się w domu.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Peter Watts
‹Ślepowidzenie›
Jakub Gałka [80%]
Jedna z najważniejszych książek SF ubiegłego roku nie zawodzi. Właściwie wszystko o niej już zostało powiedziane, choćby w dyskusji S.O.D., w którym Dukaj wpisuje powieść w nurt „nowoczesnej” hard SF, Orbitowski odbija się jak od ściany, Szostak fascynuje koncepcją nieświadomości, a wszyscy zgodnie podkreślają, że jako literatura „Ślepowidzenie” mogłoby być lepsze. I wszyscy mają rację: konstrukcja fabularna jest mocno „taka se” i zwyczajnie pretekstowa – choć i tak o niebo lepsza niż w „Accelerando”. Jedna zbudowane na niej całe mnóstwo teorii i koncepcji nadrabia te niedociągnięcia, stanowiąc prawdziwe „mięso” tej książki. Owszem, część z nich to nic nowego, obowiązkowy sztafaż współczesnej fantastyki z okolic Osobliwości, ale inne, zarówno te małe (osobowości wielorakie, wampiry, macierz Ikara), jak i duże (koncepcja nieświadomości, niezrozumiali obcy), to prawdziwy miód na serce miłośnika hard SF (ale z drugiej strony ten, kto nie jest fanem gatunku, albo zatrzymał się na etapie Clarke’a czy Lema, raczej nie odnajdzie się w tej historii). I właśnie za to, że te fascynujące pomysły dało się opowiedzieć w formie strawnej, całkiem wciągającej historii (choć na pewno nie idealnej), należą się Wattsowi ogromne brawa.
WASZ EKSTRAKT:
90,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Robert M. Wegner
‹Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe›
Michał Kubalski [80%]
Nie wiem, jak Wegner to robi, jak uchodzi mu to na sucho: pisze na serio, bez przymrużenia oka i bez relatywizacji, w dodatku z od dawna niespotykanym w polskiej fantasy patosem – i to gra! Na myśl przychodzi oczywiście Kres i jego Szerń – podobieństwa istnieją, wszak głównymi bohaterami także u Wegnera są żołnierze, a akcja toczy się na pograniczu imperium, w tym w okrutnych górach. Jednak u Kresa dominuje sucha relacja, a tu – przede wszystkim grają emocje. Żołnierski honor, poświęcenie magów, patriotyzm i rodzina – to są składowe, które w naszych cynicznych czasach zdawały się marnym surowcem na literaturę. A jednak.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wiesław Weiss
‹Kult. Biała Księga czyli wszystko o wszystkich piosenkach›
Konrad Wągrowski [100%]
Prawdziwa perełka, a właściwie – zważywszy na gabaryty – perlisko. Coś wspaniałego. Niesamowita książka, niesamowite wydanie. Opowieść o zespole „Kult” przez pryzmat jego płyt i piosenek. Każdy utwór dostaje dla siebie osobny rozdział, w którym analizowany jest od strony muzycznej, tekstowej i opowiadana jest historia powstania – do tego stopnia szczegółowa, że np. przy okazji „Do Ani” poznajemy całą historię miłości Kazika i jego żony, przy okazji piosenek z „Taty Kazika”, czytamy o losach Stanisława Staszewskiego, przy okazji „Panie Waldku” dostajemy tło polityczne, etc. A do tego rzecz pełna zdjęć, ilustracji, wydana w wielkim tomie w sztywnej oprawie. Próbując być malkontentem, mogę jedynie zaznaczyć, że zapewne nie zawadziłoby dorzucenie tekstów wszystkich piosenek oraz może fajnie by mieć też rozdziały poświęconym solowym projektom Kazika, ale oczywiście to już nie byłby tylko „Kult"… W każdym razie dzieło naprawdę wyjątkowe, choć oczywiście moja ocena dotyczy tylko i wyłącznie fanów „Kultu”. Pozostali raczej tyle frajdy z lektury tego tomiszcza mieć już nie będą…
koniec
« 1 2 3 4
2 grudnia 2009

Komentarze

07 XII 2009   13:59:01

Opowiadania Wegnera zdecydowanie zasługują na uwagę. Owszem, niektóre fabuły są dosyć schematyczne, jednak ich przedstawienie pozostaje bez zarzutu. Podobało mi się umiejętne wplatanie w opowiadane historie opisów kultury i mitologii stworzonego przez autora świata. Wegnerowi udało się także stworzyć kilka naprawdę ciekawych postaci (choć mam tu na myśli raczej te drugoplanowe). Też miałam pewne skojarzenia z Kresem, zastanawiam się także nad powiązaniami z "Malazańską Księgą Poległych" - choć cykl Eriksona znam tylko z opowiadań znajomych, więc nie mogę sama osądzić (niemniej kolega, który przeczytał jedno z opowiadań ze zbioru a jest fanem cyklu, twierdził że jakoweś dostrzega).

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Mała Esensja: Z kociej perspektywy
Marcin Mroziuk

25 X 2021

W „Mruczandzie na trzy rodziny i jedną kamienicę” Grzegorz Kasdepke z poczuciem humoru sportretował mieszkańców pewnego dwupiętrowego budynku na warszawskiej Saskiej Kępie, których zachowania niejednokrotnie wprawiają w zdumienie pewnego szarego dachowca. Obserwując ich perypetie, młodzi czytelnicy będą z pewnością doskonale się bawić.

więcej »

Chopin – globalny fenomen
Joanna Kapica-Curzytek

24 X 2021

Osiemnasty Konkurs Chopinowski właśnie przechodzi do historii, liczącej sobie już prawie sto lat. W „Wielkiej grze” przeżyjemy jeszcze raz wszystkie poprzednie edycje tej wielkiej imprezy. Ciekawostek, anegdot, emocji nie zabraknie!

więcej »

Duch czy Demiurg?
Sławomir Grabowski

23 X 2021

„Gnoza” Michała Cetnarowskiego nie rozczarowuje jako pełnoprawna powieść SF z trochę wyższej półki – może trochę epigońska, ale nadrabiająca ciekawym konceptem, choć dalekim od naukowej ortodoksji.

więcej »

Polecamy

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!

Stulecie Stanisława Lema:

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Okiem biologa
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Maj 2013
— Miłosz Cybowski, Jacek Jaciubek, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin T.P. Łuczyński, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Esensja czyta: Listopad 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Styczeń 2010
— Anna Kańtoch, Paweł Laudański, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Grudzień 2009
— Jędrzej Burszta, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Marcin T.P. Łuczyński, Daniel Markiewicz, Beatrycze Nowicka, Monika Twardowska-Wągrowska, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Zawód: uczony
— Joanna Korczyńska

Rekonfiguracja
— Beatrycze Nowicka

Z Pozycjonistami na Bubeków i Członków!
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Luty 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Katarzyna Piekarz, Konrad Wągrowski

Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Grudzień 2017
— Dominika Cirocka, Joanna Kapica-Curzytek, Konrad Wągrowski

Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Wrzesień 2017
— Dominika Cirocka, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka

Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Tegoż twórcy

Umieranie w śniegu
— Anna Nieznaj

Słowiańskie elfy rzeczne
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Thriller nadprzyrodzony
— Miłosz Cybowski

Krótko o książkach: W ciemnych barwach
— Miłosz Cybowski

O tym, czego nie boi się Dukaj
— Mieszko B. Wandowicz

Człowiek przeżywający
— Joanna Kapica-Curzytek

Tam, gdzie spadają anioły
— Beatrycze Nowicka

To czego nie można odtworzyć
— Dawid Kantor

Nie ma łatwych dróg
— Magdalena Kubasiewicz

Obcość jest w nas
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Wyimki z filozofii: Słowa Petrycego
— Mieszko B. Wandowicz

Santorini, wyspa ognia
— Konrad Wągrowski

Stulecie Stanisława Lema: Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Podwodne wykopywanie przybysza z kosmosu
— Konrad Wągrowski

Wyimki z filozofii: O tym, co w życiu najlepsze
— Mieszko B. Wandowicz

Do księgarni marsz: Październik 2021
— Miłosz Cybowski, Sławomir Grabowski, Joanna Kapica-Curzytek, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek

Rozbitkowie ze strumienia nadprzestrzeni
— Konrad Wągrowski

Wyimki z filozofii: Rada dla Hioba
— Mieszko B. Wandowicz

Wyimki z filozofii: Dlaczego pisać ani czytać nie warto?
— Mieszko B. Wandowicz

Przeczytaj to jeszcze raz: Dlaczego trolle boją się nieba?
— Mieszko B. Wandowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.