Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko
‹Miedziany Król›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiedziany Król
Tytuł oryginalnyМедный Король
Data wydania10 lipca 2009
Autorzy
PrzekładIwona Czapla
Wydawca Solaris
ISBN978-83-7590-012-5
Format580s.
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Moc płynąca z ksiąg i magii
[Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko „Miedziany Król” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Marina i Siergiej Diaczenkowie niejednokrotnie już udowodnili, że potrafią pisać znakomite powieści fantasy z wartką akcją i interesującymi bohaterami oraz głębszym przesłaniem. Po ich kolejne książki można więc sięgać niemal w ciemno, gdyż ukraiński duet naprawdę rzadko schodzi poniżej przyzwoitego poziomu. „Miedziany Król” to lektura obowiązkowa dla wielbicieli dobrej fantasy, bo tym razem autorzy wspięli się na wyżyny swoich umiejętności, tworząc dzieło doskonałe pod każdym względem.

Marcin Mroziuk

Moc płynąca z ksiąg i magii
[Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko „Miedziany Król” - recenzja]

Marina i Siergiej Diaczenkowie niejednokrotnie już udowodnili, że potrafią pisać znakomite powieści fantasy z wartką akcją i interesującymi bohaterami oraz głębszym przesłaniem. Po ich kolejne książki można więc sięgać niemal w ciemno, gdyż ukraiński duet naprawdę rzadko schodzi poniżej przyzwoitego poziomu. „Miedziany Król” to lektura obowiązkowa dla wielbicieli dobrej fantasy, bo tym razem autorzy wspięli się na wyżyny swoich umiejętności, tworząc dzieło doskonałe pod każdym względem.

Marina Diaczenko, Siergiej Diaczenko
‹Miedziany Król›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiedziany Król
Tytuł oryginalnyМедный Король
Data wydania10 lipca 2009
Autorzy
PrzekładIwona Czapla
Wydawca Solaris
ISBN978-83-7590-012-5
Format580s.
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Nieważne, czy nazwiemy to przypadkiem, czy też przeznaczeniem, ale losy głównego bohatera „Miedzianego Króla” mogłyby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby jego właściciel nie wybrał się do Latającego Miasta Złotych – Mirtie. Razwijar posiadał niezwykły talent – już po jednokrotnym przeczytaniu potrafił zapamiętać słowo w słowo całą książkę. Szybkie i dokładne kopiowanie przez niewolnika cennych dzieł mogłoby przysporzyć sporych zysków jego panu, a główny bohater powieści nie miałby wtedy powodów, by narzekać na złe traktowanie. Okazało się jednak, że Razwijar jest pół-Heksem i jako przedstawiciel tego znienawidzonego w Mirtie plemienia kanibali nie może wysiąść tam na brzeg. Z powodu ultimatum celników współpasażerowie bezlitośnie wyrzucili więc nieszczęśnika za burtę statku daleko od stałego lądu. Tak dramatycznie rozpoczęła się długa i pełna burzliwych zdarzeń wędrówka Razwijara po pełnym niezwykłych krain świecie, który mogliśmy już poznać w „Waranie”. Warto tutaj zaznaczyć, że poza wspólnym uniwersum utwory te są ze sobą na tyle luźno powiązane, że „Miedzianego Króla” z równą przyjemnością można przeczytać także bez znajomości wcześniejszej powieści Diaczenków. Po raz kolejny zadziwiająca jest zaś wyobraźnia autorów, którzy posiadają niezwykłą łatwość w tworzeniu fascynujących inteligentnych ras oraz społeczności posiadających swoją odrębną kulturę i prawa. Oprócz wyżej wspomnianych Heksów, uwagę przykuwają szczególnie chimajrydzi (nazywający siebie Nagórenami), u których matka każdorazowo rodziła czworo dzieci (po dwoje różnej płci), a bracia byli jeźdźcem i wierzchowcem oraz mieli wspólne żony. Autorzy potrafili też w interesujący i przekonujący sposób przedstawić, jaki wpływ na całą społeczność Nagórenów miało zaburzenie tego naturalnego porządku narodzin na skutek klątwy maga.
Największym atutem powieści Diaczenków jest bez wątpienia fabuła, która nie tylko wciąga już od pierwszych stron, ale wymyka się też jednoznacznej interpretacji. Na pierwszy rzut oka „Miedziany Król” to po prostu znakomita klasyczna powieść fantasy o wspinaczce społecznego wyrzutka na szczyty władzy. Obserwujemy, jak Razwijar próbuje polepszyć swój los, wykorzystując wiedzę zdobytą przy przepisywaniu ksiąg oraz zdradzone mu przez starego latarnika zaklęcie, które umożliwia otrzymanie od tytułowego Miedzianego Króla tego, czego najbardziej potrzebuje proszący. Szkopuł tkwi w tym, że w zamian za pomoc wypowiadający zaklęcie musi ofiarować coś wyjątkowo cennego dla siebie… Znakomicie zostało ukazane przez Diaczenków, jak kolejne przeżycia, a w szczególności ofiary składane Miedzianemu Królowi i rosnące poczucie władzy zmieniają charakter głównego bohatera. W losach Razwijara niewątpliwie istotne są również wątki poszukiwania przez niego własnych korzeni oraz dążenia do zemsty za krzywdy, jakich doznali jego bliscy i on sam. Kluczową kwestią poruszoną w powieści wydaje się być jednak to, czy losy jednostki zależą od niej samej, czy też są zdeterminowane przez czynniki zewnętrzne, przeznaczenie itd. Na szczęście autorzy nie serwują nam gotowych odpowiedzi na te pytania, więc możemy samodzielnie wybrać najbardziej odpowiadająca nam interpretację.
Fascynująca fabuła, barwny obraz powieściowego uniwersum, nietuzinkowy główny bohater o niezwykle skomplikowanej osobowości i wreszcie zapadające w pamięć, wręcz genialne zakończenie – to wszystko sprawia, że „Miedziany Król” jest po prostu książką doskonałą. W żadnym wypadku nie mamy więc tutaj do czynienia z odcinaniem kuponów od wcześniejszego sukcesu – wręcz przeciwnie, jest to dzieło zdecydowanie bardziej oryginalne i dojrzałe niż „Waran”. Krótko mówiąc – wszystko co najlepsze w fantasy i twórczości Mariny i Siergieja Diaczenków.
koniec
14 grudnia 2009

Komentarze

11 I 2010   21:34:13

Co tu dużo mówić - kolejna dobra książka zespołu Solaris. Dzięki Panu Wojtkowi Sedeńko polski czytelnik może poznać naprawdę wartościową fantastykę spoza granic Polski, a do wyszukiwania perełek ma Solaris nosa:) Może nie jestem obiektywna, bo mam naprawdę duże zaufanie do tego wydawnictwa a po prozę Diaczenków sięgnę zawsze, ale myślę, że "Miedziany Król" spodoba się tym, którzy po niego sięgną, nawet jeśli z reguły ten gatunek literatury jest im obcy.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przeczytaj to jeszcze raz: Pomiędzy jednym a drugim kuflem leczniczej wody
Sebastian Chosiński

14 VIII 2022

Do Vichy jeździ się po to, aby odpoczywać i popijać lecznicze wody. Skoro tam właśnie Georges Simenon wysłał Maigreta, oznacza to, że z jego organizmem nie jest najlepiej. I nic w tym dziwnego – trzydzieści lat policyjnej pracy musi odbić się na zdrowiu. Po tygodniu pobytu w uzdrowisku policjant z Paryża dowiaduje się o śmierci kobiety, którą codziennie spotykał podczas spacerów. Jak myślicie, wytrzyma czy zaangażuje się w śledztwo?

więcej »

Mała Esensja: Na moją drapaczkę!
Joanna Kapica-Curzytek

13 VIII 2022

Piąte spotkanie z tytułowym bohaterem książki „Kot Winston. Agent pod przykrywką” przynosi nam zapis szeroko zakrojonego dochodzenia w parku rozrywki. Złoczyńcy nie mają żadnych szans w potyczce z doświadczonym kocim śledczym!

więcej »

PRL w kryminale: Para mieszana, mocno zakochana
Sebastian Chosiński

12 VIII 2022

Władysław Krupka lubił kapitana Mirskiego i parokrotnie powracał do tej postaci (będącej zresztą literackim alter ego komiksowego Jana Żbika). Pisząc powieść „Skazałeś ją na śmierć”, doszedł jednak do wniosku, że prawdopodobnie nie poradzi on sobie w walce z imperialistyczną siatką szpiegowską, więc postanowił dorzucić mu do pomocy bohatera z jeszcze wyższej półki – kapitana Wojciecha Mireckiego z kontrwywiadu Służby Bezpieczeństwa.

więcej »

Polecamy

Terapia szokowa

W podziemnym kręgu:

Terapia szokowa
— Marcin Knyszyński

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Esensja czyta: Luty 2011
— Jędrzej Burszta, Miłosz Cybowski, Michał Foerster, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Daniel Markiewicz, Marcin Mroziuk, Mieszko B. Wandowicz

Historia lubi się powtarzać
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj-czerwiec 2009
— Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Michał Kubalski, Daniel Markiewicz, Joanna Słupek, Agnieszka Szady, Mieszko B. Wandowicz, Konrad Wągrowski

Przypowieść o wyjątkowo tchórzliwym bohaterze
— Marcin Mroziuk

Opowieść o magu, który nie jest magiem
— Marcin Mroziuk

Magia filozofią podszyta
— Marcin Mroziuk

Sekrety smoczego serca
— Marcin Mroziuk

Brak mocy
— Marcin Mroziuk

Z przetrąconym kręgosłupem
— Eryk Remiezowicz

Apokalipsa bez klucza
— Artur Chruściel

Tegoż autora

W poszukiwaniu bestsellera, czyli wydawnicze pandemonium
— Marcin Mroziuk

Co kryje serce elfa
— Marcin Mroziuk

Droga do nowego wspaniałego świata
— Marcin Mroziuk

Koniec, czyli początek
— Marcin Mroziuk

Czas pokuty i miłowania
— Marcin Mroziuk

Vive l’Empereur!
— Marcin Mroziuk

Skrzydła wolności
— Marcin Mroziuk

Okrutni ludzie i prawdziwe bestie
— Marcin Mroziuk

Tak hartowało się księstwo
— Marcin Mroziuk

Wojna nikogo nie oszczędza
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.