Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

William Golding
‹Władca much›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładca much
Tytuł oryginalnyLord of the Flies
Data wydania11 lutego 2010
Autor
PrzekładWacław Niepokólczycki
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04427-8
Format306s. 145×205mm
Cena29,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Niedobra wyspa
[William Golding „Władca much” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak wygląda raj dla dzieci? Piękna, tropikalna wyspa, gdzie można bawić się cały dzień i objadać frykasami. Rzecz jasna, nie powinno być tam dorosłych. Zdaniem Williama Goldinga, autora „Władcy Much” taki raj dość szybko przemieniłby się w piekło.

Michał Foerster

Niedobra wyspa
[William Golding „Władca much” - recenzja]

Jak wygląda raj dla dzieci? Piękna, tropikalna wyspa, gdzie można bawić się cały dzień i objadać frykasami. Rzecz jasna, nie powinno być tam dorosłych. Zdaniem Williama Goldinga, autora „Władcy Much” taki raj dość szybko przemieniłby się w piekło.

William Golding
‹Władca much›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWładca much
Tytuł oryginalnyLord of the Flies
Data wydania11 lutego 2010
Autor
PrzekładWacław Niepokólczycki
Wydawca Wydawnictwo Literackie
ISBN978-83-08-04427-8
Format306s. 145×205mm
Cena29,90
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
„Załóżmy zatem, że umysł ludzki jest, jak to się mówi, czystą kartą, niezapisaną żadnymi znakami, że nie ma on idei” – pisał John Locke. Chodziło mu wprawdzie o tabula rasa, jednak słowo to pierwotnie oznaczało nie tyle kartkę papieru, co raczej woskową tabliczkę, na której rylcem zapisywano notatki. To zmienia trochę sens wypowiedzi filozofa. O ile bowiem trudno jest usunąć inkaust z papieru, o tyle nie stanowi to większego problemu w stosunku do wosku.
Gdyby idee można było nie tylko zapisywać, ale również wymazywać z ludzkiego umysłu, przypominałby on właśnie woskową tabliczkę. Taki pomysł możemy odnaleźć w powieści Goldinga. Materiałem są chłopcy, którzy w wyniku katastrofy znaleźli się na bezludnej wyspie. Ale kto trzyma rylec? Skrybów jest kilku; pierwszy to cywilizacja, wyniesione ze szkoły i z domu nawyki, nauki „starszych”, których zabrakło na wyspie.
Drugi skryba jest o wiele ciekawszy, ale jednocześnie straszliwszy. „Władca much” to mroczna wersja „Robinsona Crusoe” („Wyspy skarbów”, „Wyspy koralowej” itd.), opowieść o tym jak cywilizacja ulega dzikości, jak kultura zostaje zniweczona przez prymitywizm. Golding zdaje się stać na stanowisku przeciwnym idei dobrego dzikusa Jean-Jacquesa Rousseau. Chłopcy, którzy zaczynają bratać się z naturą, bawić w Indian, polować na świnie („Chcemy mięsa”, powtarzają) szybko ulegają zewowi krwi, stają się nieokrzesanymi dzikusami. Golding serwuje nam błyskawiczny kurs etnografii – pokazuje jak tworzy się pierwotna wspólnota oparta na magicznej postaci wodza, jak tworzy ją rytualny mord, a konsoliduje strach przed nieznanym.
Z woskowej tabliczki można zetrzeć wcześniejszy tekst. Podobnie jest z umysłami chłopców, z których szybko ulatuje tęsknota za domem, a jej miejsce zajmuje nowe, inne życie. Czy jednak naprawdę można zmazać wcześniejsze nawyki, wszystko co wpoili rodzice i szkoła? Aby pokazać przemianę bohaterów Golding wprowadza postać tytułowego Władcy Much, istoty nadprzyrodzonej, złego ducha.
Ów nadprzyrodzony stwór, genius loci wyspy, pojawia się tylko na chwilę, jak Prospero z „Burzy” pokazuje, kto naprawdę pociąga za sznurki. Ale przecież jego działania widzimy cały czas, począwszy od znalezienia konchy – symbolu władzy – a skończywszy na finalnej konfrontacji. Już na początku bohaterowie stwierdzają o swoim miejscu położenia: „Jakby to nie była dobra wyspa”.
Władca Much jest tym, który podnosi rylec, kiedy odkładamy kulturę i cywilizację na bok, zdaje się mówić autor. Nie musi to być wcale nagłe zerwanie z przeszłością. Większość chłopców stopniowo porzuca wcześniejsze przyzwyczajenia. Nawet Ralf reprezentujący najdłużej „demokratyczną” i cywilizowaną część grupy ulega Władcy Much. Wybrany przez chłopców na wodza, Ralf pragnie zostać autokratą. W ten sposób przyczynia się niejako do powstania późniejszej tyranii myśliwych.
„Władca much”, muszę przyznać, nie jest specjalnie wciągającą książką – w każdym razie, nie na poziomie fabularnym. Przygody chłopców pozostawionych samopas na Wyspie Skarbów nie są ani zaskakujące, ani jakoś specjalnie pociągające. Fabułę określiłbym raczej jako ilustrację do pomysłu Goldinga. Koncept wyraźnie przerasta opowieść, a wnioski płynące z „Władcy…” mogą być naprawdę niepokojące. Zwłaszcza zakończenie, które pozornie sprawia wrażenie domknięcia fabuły, w rzeczywistości zaś rozszerza ją.
Pojawia się bowiem pytanie, czy rzeczywiście tylko dzieci – jak chciał Locke – są tabula rasa? A może także dorosłych można kształtować i zmieniać wedle upodobania? Bezludna wyspa jest oczywiście pewnym ekstremum, warto jednak zastanowić się, na ile świadomie panujemy nad własnymi sądami i przekonaniami, na ile zaś są one czyimś wytworem.
koniec
7 marca 2010

Komentarze

25 V 2012   13:13:46

Polecam audycję o tej książce:
http://radio-sk.blogspot.com/2012/05/rsk-62-wadca-much.html#more

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze koty… to znaczy psy – za płoty
Sebastian Chosiński

10 VIII 2022

Choć zdecydowaną większość swoich śledztw komisarz Maigret prowadził w Paryżu, to jednak od czasu do czasu Georges Simenon wysyłał go także na prowincję. W „Żółtym psie” policjantowi ze stolicy przychodzi rozwikłać zagadkę dziwnych i niebezpiecznych zdarzeń rozgrywających się w leżącym nad Atlantykiem miasteczku Concarneau.

więcej »

Krótko o książkach: Siła więzi
Joanna Kapica-Curzytek

9 VIII 2022

„Kufer tajemnic” to powieść obyczajowa osnuta wokół motywu odkrywania rodzinnych tajemnic. Powieść pozwala też dostrzec, jak bardzo w ciągu ostatnich dziesięcioleci zmieniło się życie kobiet.

więcej »

Przeczytaj to jeszcze raz: Kraj strachów dziecinnych
Dawid Kantor

8 VIII 2022

Idąc tropem Stephena Kinga, Dan Simmons w „Letniej nocy” kreśli kameralne amerykańskie miasteczko z dziećmi jako bohaterami i grozą w tle. Autor „Terroru” i tym razem stworzył znakomity horror, choć radykalnie różny od tego zlokalizowanego w lodach Arktyki.

więcej »

Polecamy

Terapia szokowa

W podziemnym kręgu:

Terapia szokowa
— Marcin Knyszyński

Seksapokalipsa
— Marcin Knyszyński

Odwieczna dialektyka
— Marcin Knyszyński

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.