Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Magda Parus
‹Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWilcze dziedzictwo: Ukryte cele
Data wydania24 lutego 2010
Autor
Wydawca RUNA
CyklWilcze dziedzictwo
ISBN978-83-89595-59-1
Format464s. 125×195mm
Cena29,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Odtrutka na zmierzchomanię
[Magda Parus „Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Ostatni tom wilkołaczej trylogii nie rozczarowuje. Czytelnik zarazem dostaje w nim to, czego się spodziewał – czyli zamknięcie kluczowych wątków – jak i zostaje zaskoczony tym, jak są one rozwiązywane.

Beatrycze Nowicka

Odtrutka na zmierzchomanię
[Magda Parus „Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele” - recenzja]

Ostatni tom wilkołaczej trylogii nie rozczarowuje. Czytelnik zarazem dostaje w nim to, czego się spodziewał – czyli zamknięcie kluczowych wątków – jak i zostaje zaskoczony tym, jak są one rozwiązywane.

Magda Parus
‹Wilcze dziedzictwo: Ukryte cele›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWilcze dziedzictwo: Ukryte cele
Data wydania24 lutego 2010
Autor
Wydawca RUNA
CyklWilcze dziedzictwo
ISBN978-83-89595-59-1
Format464s. 125×195mm
Cena29,50
Gatunekfantastyka
WWW
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Mówiąc krótko – smakowity kąsek, ale tylko dla tych, którzy znają poprzednie części, gdyż spora część satysfakcji z lektury wynika z kompletowania układanki, wyjaśniania oraz interpretacji kwestii, które pojawiły się w pierwszym i drugim tomie. Wszystko to jest splecione sprawnie i logicznie, ogólnie „Ukryte cele” są powieścią nieobrażającą inteligencji czytelnika.
Zmian w porównaniu z „Przeznaczoną” nie ma zbyt wielu, może poza narracją prowadzoną dwutorowo – oprócz punktu widzenia Colina możemy poznać również wydarzenia oglądane oczami kapłanki Oriany. Poziom, jaki Parus zaprezentowała w tomie drugim, zostaje utrzymany – znów mamy sporo akcji i dobre dialogi. Szkoda może, że uwaga narratora koncentruje się zazwyczaj na dość niewielkiej liczbie postaci – niemniej jest to zrozumiałe ze względu na pokazywanie świata poprzez pryzmat postrzegania bohaterów. Zresztą „wchodzenie do głowy” postaciom jest mocną stroną książki. Paranoiczno-choleryczna natura Colina zostaje odmalowana w sposób bardzo udany i wiarygodny, wyrachowana kapłanka również nakreślona jest ciekawie. Owszem – wilkołaki wydadzą się antypatyczne, lecz w zasadzie trudno mi się tutaj burzyć na ich konstrukcję psychologiczną (z jednym wyjątkiem, którego nie zdradzę, by czytelnik recenzji nie domyślił się finału).
Magdzie Parus udało się stworzyć postaci inne od ludzi, co jest zdecydowanym plusem całej trylogii, choć oczywiście pociągnęło to za sobą konsekwencje w rodzaju narzekań, że trudno się z bohaterami utożsamiać czy ich lubić. Zdarzające się od czasu do czasu mordowanie niewinnych ludzi bez specjalnych skrupułów budzi sprzeciw, lecz w sumie czego oczekiwać od inteligentnych drapieżników, w dodatku przekonanych, że należą do lepszej rasy? Przecież nikt ich nie wychowywał w ideologii miłości bliźniego swego (abstrahując od tego, jak owa „miłość bliźniego” wyglądała na przestrzeni wieków wśród ludzi… na marginesie i na wszelki wypadek dodam, że „Wilcze dziedzictwo” nie jest w żadnym razie propagowaniem idei rasistowskich – totalitarny niemal ustrój, jaki panuje wśród większości wilkołaków bynajmniej nie wygląda zachęcająco). Zasady są proste – w tym świecie przetrwa najsprytniejszy i najbardziej bezwzględny. Główny bohater, pomimo swojej podejrzliwości i traktowania wszystkich jako potencjalnych wrogów, jest marionetką.
Podoba mi się to, jak książki Parus burzą moje czytelnicze przyzwyczajenia. Zwraca uwagę inne rozkładanie przez autorkę akcentów, np. parokrotnie tam, gdzie spodziewałam się długiej sceny, całość rozwiązywana była szybko; kolejnym przykładem są czasowe przeskoki pomiędzy tomami. Tom drugi kończy się dramatycznym zawieszeniem, tom trzeci – o czym można się przekonać, choćby z fragmentu zamieszczonego w „Esensji”, zaczyna się później, a wydarzenia czytelnik może sobie jedynie sam zrekonstruować. Jest to świeże i wyróżnia „Wilcze dziedzictwo” spomiędzy powieści fantastycznych, jakie miałam okazję czytać. Z innych pozytywów – cieszy sposób, w jaki w „Ukrytych celach” została poprowadzona postać Caramela (jest to mój ulubiony bohater, jako że z ekipy towarzyszy Colina jest najinteligentniejszy).
„Wilcze dziedzictwo” z pewnością stanowi miłą odmianę i odtrutkę na panującą powszechnie modę na przesłodzone wampirzo-wilkołaczo-ludzkie romansidła i temu podobne (tu warto zauważyć, że pierwszy tom trylogii pojawił się, zanim nastała zmierzchomania).
koniec
26 kwietnia 2010

Komentarze

26 IV 2010   16:58:11

Ta okładka daje ludziom supermoce i pozwala na regenerację ran +3.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na wysokich obrotach
Joanna Kapica-Curzytek

29 XI 2021

Rezolutna Jaga, młoda czarownica, musi stawić czoło bandzie zmorów i uratować uprowadzonych rodziców. Powieść „Jaga i dom na orlich nogach” nie pozwala się nudzić i z humorem prowadzi młodych czytelników do granic wyobraźni.

więcej »

Urok małych książek: Sęp też człowiek
Wojciech Gołąbowski

27 XI 2021

Badacze uważają, że butlonosy nadają sobie imiona – określone dźwięki – i pamiętają o nich nawet po 20 latach rozłąki. Słonie urządzają pogrzeby zmarłym członkom stada, mają także swoje cmentarzyska, na które się udają, czując zbliżający się koniec. Czy tylko ludzie są obdarzeni inteligencją?

więcej »

Krótko o książkach: Obyś cudze dzieci uczył….
Agnieszka ‘Achika’ Szady

26 XI 2021

…to starożytna klątwa, której ofiarą padła autorka książki „Pani Kebab”. Możemy poznać zapiski pracującej w Leeds asystentki nauczyciela, czyli osoby pomagającej uczniom nieznającym języka angielskiego lub po prostu obarczonym różnymi deficytami.

więcej »

Polecamy

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)

Stulecie Stanisława Lema:

O korzyściach z bycia ślimakiem (śluzem na marginesie „Głosu Pana”)
— Mieszko B. Wandowicz

List znad Oceanu
— Beatrycze Nowicka

Lem w komiksie
— Marcin Knyszyński

Przeciętniak w swym zawodzie
— Agnieszka Hałas, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Jam jest robot hartowany, zdalnie prądem sterowany!
— Miłosz Cybowski, Adam Kordaś, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Zawsze szach, nigdy mat
— Marcin Knyszyński

Świadomość jako błąd
— Marcin Knyszyński

Człowiek jako bariera ostateczna
— Marcin Knyszyński

Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o wilkołakach
— Michał R. Wiśniewski

Tegoż autora

Jawnobójstwo deklinacji
— Beatrycze Nowicka

Górska kraina deszczu, niepowodzeń, sępów i złych kobiet
— Beatrycze Nowicka

Jest piękny i ma wspaniałe mięśnie
— Beatrycze Nowicka

Gdzie uczciwość to grzech śmiertelny
— Beatrycze Nowicka

Jak to u nas w wiosce było…
— Beatrycze Nowicka

Razem na złe i na jeszcze gorsze
— Beatrycze Nowicka

Sentymenty
— Beatrycze Nowicka

Bajka o księżniczce i łotrzyku
— Beatrycze Nowicka

Z wizytą w mieście dżinnów
— Beatrycze Nowicka

Przekraczając granice lecz nie limit znaków
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.