Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Tad Williams
‹Miasto złocistego cienia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto złocistego cienia
Tytuł oryginalnyCity of Golden Shadow
Data wydania1999
Autor
PrzekładPaweł Kruk
Wydawca Rebis
CyklInny Świat
ISBN83-7120-664-X
Cena40,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Smutek i ciernie
[Tad Williams „Miasto złocistego cienia”, Tad Williams „Rzeka błękitnego ognia”, Tad Williams „Góra z czarnego szkła”, Tad Williams „Morze srebrzystego światła” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Tad Williams pisze o bólu. O stracie tak wielkiej, że modeluje całe życie człowieka. O żalu tak przemożnym, że nie można go po prostu przetrwać, który zostawi ślady na wszystkim, co będzie od chwili jego przyjścia doświadczone. Nie jest w tym nudny – jego bohaterowie nigdy nie reagują na owe przemożne, często długotrwałe uczucie tak samo. Jedni szaleją, inni idą nadal w cichej, pełnej bólu melancholii, oddaleni i schowani w swoich kryjówkach – zewnętrznych lub wewnętrznych. Ostatni wreszcie znajdują w bólu i żalu nadludzką siłę. Dla dobra i dla zła.

Ewa Pawelec

Smutek i ciernie
[Tad Williams „Miasto złocistego cienia”, Tad Williams „Rzeka błękitnego ognia”, Tad Williams „Góra z czarnego szkła”, Tad Williams „Morze srebrzystego światła” - recenzja]

Tad Williams pisze o bólu. O stracie tak wielkiej, że modeluje całe życie człowieka. O żalu tak przemożnym, że nie można go po prostu przetrwać, który zostawi ślady na wszystkim, co będzie od chwili jego przyjścia doświadczone. Nie jest w tym nudny – jego bohaterowie nigdy nie reagują na owe przemożne, często długotrwałe uczucie tak samo. Jedni szaleją, inni idą nadal w cichej, pełnej bólu melancholii, oddaleni i schowani w swoich kryjówkach – zewnętrznych lub wewnętrznych. Ostatni wreszcie znajdują w bólu i żalu nadludzką siłę. Dla dobra i dla zła.

Tad Williams
‹Miasto złocistego cienia›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiasto złocistego cienia
Tytuł oryginalnyCity of Golden Shadow
Data wydania1999
Autor
PrzekładPaweł Kruk
Wydawca Rebis
CyklInny Świat
ISBN83-7120-664-X
Cena40,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Tad Williams wydaje być się pisarzem bardzo wszechstronnym. Jego książki ciężko ze sobą połączyć na poziomie scenografii – baśń ze zwierzęcym bohaterem („Pieśń Łowcy”), saga fantasy („Pamięć, Smutek, Cierń”) i wreszcie fantastyczno – cyberpunkowy wieloksiąg, „Inny Świat”. Kiedy jednak zajrzeć pod tę bardzo kolorową powłoczkę, kościec jest zdumiewająco podobny. Zwłaszcza paralele między „Pamięć, Smutek, Cierń” i „Innym Światem” pokazują się wtedy bardzo ostro.
Tad Williams pisze o bólu. O stracie tak wielkiej, że modeluje całe życie człowieka. O żalu tak przemożnym, że nie można go po prostu przetrwać, który zostawi ślady na wszystkim, co będzie od chwili jego przyjścia doświadczone. Nie jest w tym nudny – jego bohaterowie nigdy nie reagują na owe przemożne, często długotrwałe uczucie tak samo. Jedni szaleją, inni idą nadal w cichej, pełnej bólu melancholii, oddaleni i schowani w swoich kryjówkach – zewnętrznych lub wewnętrznych. Ostatni wreszcie znajdują w bólu i żalu nadludzką siłę. Dla dobra i dla zła.

Tad Williams
‹Rzeka błękitnego ognia›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRzeka błękitnego ognia
Tytuł oryginalnyRiver of Blue Fire
Data wydania2000
Autor
PrzekładPaweł Kruk
Wydawca Rebis
CyklInny Świat
ISBN83-7120-833-2
Cena40,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
W plejadzie bohaterów i wątków Innego Świata znajdujemy wszystkich powyżej opisanych. Jongleur, Strach, Renie Sulaweyo, !Xabbu czy Orlando, Martine, Olga Pirofsky, Paul Jonas czy Sellars. I wreszcie Inny, najciemniejsza postać. Najstraszniejsza i najbardziej skrzywdzona. Boją się go wszyscy. A on? Ten, którego droga jest najmroczniejsza…
Machnięciem ręki odesłałam scenografię tego cyklu (cyklu? tak właściwie to jest jedna książka, a podziały na tomy są na moje oko na podstawie ilości stron mieszczących się w jednym tomie) jako jedynie powłoczkę. Ale jakże urocza to powłoczka, jak kolorowa. Od Alicji w Krainie Czarów do nowoczesnego miasta Majów, od przerażającej wersji Krainy Oz do świata wielokrotnie powiększonego lasu – Inny Świat skrzy się wielością motywów powiązanych w niesamowitą całość. A to tylko ta część, która dzieje się w wirtualnym świecie. To, co dzieje się „na zewnątrz”, jest równie ciekawe – ja akurat miałam dużą uciechę z króciutkich wstępów do rozdziałów, gdzie walczyły ze sobą wiadomości ze świata, streszczenia oper mydlanych (z ogłoszeniami o naborze kadr aktorskich, oczywiście) czy reklamy.

Tad Williams
‹Góra z czarnego szkła›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGóra z czarnego szkła
Tytuł oryginalnyMountain of Black Glass
Data wydania2001
Autor
PrzekładPaweł Kruk
Wydawca Rebis
CyklInny Świat
ISBN83-7120-923-1
Cena40,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Dobra, peany peanami, ale jakie są minusy? Nigdy nie może być przecież idealnej książki, nieprawdaż? Cóż, tutaj wchodzimy w dziedzinę gustów. Ja lubię długie historie, czytam bardzo szybko i lubię czytac dużo. Ludzie, którzy wolą szybciej dowiedzieć się „o co w końcu chodzi i jak sie to skończy”, mogą być zmęczeni długością cyklu. Jak logicznie na niego patrzę, to on faktycznie jest długi. Pytanie jedynie, co można byłoby z niego wyrzucić, żeby nie stracił uroku…
Dla czytających cykl po polsku jeszcze kamyczek do ogródka tłumacza. Co tam kamyczek, tonowa skała. Nie wiem, czy jest to tłumacz młody i niedoświadczony, pośpieszny i nieuważny… zasadniczo średnio mnie to obchodzi. Książka naładowana jest błędami, od których zgrzytałam zębami. U licha, „run” to biec, owszem, ale jak jeden gość krzyczy do drugiego „Run!”, to to zazwyczaj nie znaczy „Biegnij!”, tylko „Uciekaj!”. Szacowny tłumacz owo „biegnij” wpakował wszędzie. Podobnymi kwiatkami książka jest upstrzona.

Tad Williams
‹Morze srebrzystego światła›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMorze srebrzystego światła
Tytuł oryginalnySea of Silver Light
Data wydanialistopad 2002
Autor
PrzekładPaweł Kruk
Wydawca Rebis
CyklInny Świat
ISBN83-7301-155-2
Cena55,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
Mieszaniec razy białej i czarnej kreślony jest jako „Metys”, smukła kobieta obdarzona jest „wspaniałym zadem”, przeklinający przy dziecku oficer „przeprasza za swój francuski”, wypadek okazuje się dla kogoś „fatalny”, a mieszkanie jest „tak małe, że nie można w nim zakręcić kotem” (męczeniu kotów twarde nie!). Na dodatek widać zygzakowatość działań tłumacza – w pierwszym tomie mamy „Porcupine”, w drugim już „Jeżozwierza”, w pierwszym tomie mamy „miodowego przewodnika”, w drugim czy trzecim poprawnego „miodowoda”, który w czwartym z powrotem jest „miodowym przewodnikiem”… Ja rozumiem, że ktoś może nie lubić i nie znać afrykańskiej fauny, ale niech nie tłumaczy w takim razie książki, w której ta Afryka jest ważnym komponentem! Podobnie po macoszemu potraktowane są wszystkie odwołania do bajek dla dzieci, gdzie pozostawione w oryginalnym brzmieniu są nawet te imiona i nazwy, które można by albo przetłumaczyć, albo zastąpić polskim odpowiednikiem. Jedną z najbardziej rozśmieszających rzeczy jest następująca z tomu na tom zmiana płci pojawiających się w rozdziałowych wstępach bliźniaków (zaczynają od bycia dwojgiem mężczyzn, kończą chyba na dwóch kobietach…). Na dodatek ktoś zastrzelił korektora i efektem tego są bijące po oczach błędy ortograficzne typu „obskórny”, „zanużyć” czy „kurchany”. Ogólnie, jeżeli ktoś ma możliwość, zalecam czytanie w oryginale.
Natomiast przeczytać warto. Nawet bardzo.
koniec
10 czerwca 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przeczytaj to jeszcze raz: Do rytmu piekielnej szanty
Wojciech Gołąbowski

29 IX 2022

Trzeba przyznać, że wydana pierwotnie w 1909 roku marynistyczna powieść grozy „Widmowi piraci” zestarzała się pięknie. Choć trąci nieco myszką, snując losy XIX-wiecznych marynarzy, nadal trzyma klimat.

więcej »

Los wyjątkowej jednostki
Joanna Kapica-Curzytek

28 IX 2022

„Pianistka” to powieść osnuta na podstawie historii życia Clary Schumann, artystki i kompozytorki, której twórczość od jakiegoś czasu wychodzi z cienia i staje się coraz bardziej doceniana.

więcej »

Mała Esensja: Pieniądze wcale nie są najważniejsze
Marcin Mroziuk

27 IX 2022

W „Tajemnica dancingu” – jak zwykle w cyklu Martina Widmarka – możemy obserwować Lassego i Maję rozwiązujących kolejną zagadkę kryminalną. Tym razem czekają na nas jednak dodatkowe emocje, bo młodzi detektywi przy okazji odkrywają też sekret zupełnie innego rodzaju.

więcej »

Polecamy

Pierwsza historia przyszłości

Stare wspaniałe światy:

Pierwsza historia przyszłości
— Andreas „Zoltar” Boegner

Zobacz też

Tegoż twórcy

Stara szafa
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Styczeń 2013
— Miłosz Cybowski, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Alicja Kuciel, Daniel Markiewicz, Agnieszka Szady

Gamoń, Pielgrzym, Białowłosy
— Magdalena Kubasiewicz

Jak epigon przerósł mistrza
— Agnieszka Szady

Esensja czyta: IV kwartał 2008
— Artur Chruściel, Ewa Drab, Jakub Gałka, Daniel Gizicki, Anna Kańtoch, Paweł Sasko, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Źle się dzieje w państwie eiońskim
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Ponure spojrzenie pirackiej papugi
— Ewa Pawelec

Któż nie chciał być piratem?
— Ewa Pawelec

Czasy przemian
— Ewa Pawelec

Linuksiarz w krainie czarów
— Ewa Pawelec

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.