Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 maja 2022
w Esensji w Esensjopedii

Christopher Rowley
‹Miecz dla smoka›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiecz dla smoka
Tytuł oryginalnyA Sword for a Dragon
Data wydaniawrzesień 2001
Autor
PrzekładJerzy Marcinkowski
Wydawca ISA
CyklBazil
ISBN83-87376-60-4
Format438s.
Cena31,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup

Miecz na autora
[Christopher Rowley „Miecz dla smoka” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Fabuła jest więc obrzydliwie przewidywalna, a co gorsza, nie niesie już nowych, odświeżających pomysłów. Wydaje się, że wszystko, co oryginalne, zmieściło się w pierwszej części cyklu, zaś kolejna powstała po prostu z zagapienia, przyzwyczajenia, czy też może z tęsknoty za grubszym kontem bankowym.

Jarosław Loretz

Miecz na autora
[Christopher Rowley „Miecz dla smoka” - recenzja]

Fabuła jest więc obrzydliwie przewidywalna, a co gorsza, nie niesie już nowych, odświeżających pomysłów. Wydaje się, że wszystko, co oryginalne, zmieściło się w pierwszej części cyklu, zaś kolejna powstała po prostu z zagapienia, przyzwyczajenia, czy też może z tęsknoty za grubszym kontem bankowym.

Christopher Rowley
‹Miecz dla smoka›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMiecz dla smoka
Tytuł oryginalnyA Sword for a Dragon
Data wydaniawrzesień 2001
Autor
PrzekładJerzy Marcinkowski
Wydawca ISA
CyklBazil
ISBN83-87376-60-4
Format438s.
Cena31,-
Gatunekfantastyka
Zobacz w
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wSelkar.pl
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj / Kup
"Miecz dla smoka" jest drugą częścią cyklu o bojowych smokach. Poprzedni tom nosił tytuł "Bazil Złamany Ogon" i był całkiem przyzwoicie napisanym kawałkiem prozy wagonowej. Z umieszczonych tam pomysłów w pamięć zapadał przede wszystkim oryginalny koncept pochodzenia trolli - krzyżówka łosia z żółwiem. Natomiast "Miecz dla smoka" rozczarowuje (a przynajmniej druga połowa książki). Nie szwankuje w nim chyba tylko język - nadal gładki i potoczysty.
Bazil Złamany Ogon i jego giermek Relkin Sierota, w glorii i chwale wracają po zniszczeniu siedziby złych mocy - Tummuz Orgmeen. Niestety, wybucha kolejna wojna zagrażająca istnieniu wolnych miast Argonathu. Na sąsiednie Ourdh napadają olbrzymie hordy nasłane przez mroczne siły, gnieżdżące się tym razem w Dzu. Legiony, a wraz z nimi Bazil z Relkinem, idą na pomoc sąsiadowi. W końcu, gdy miejscowe wojska idą w rozsypkę, legiony Argonathu zamykają się w mieście i przygotowują do odparcia szturmu przeważających sił Zła. Naturalnie wplątana jest w to również znana z poprzedniej części Lagdalen z Tarcho (już matka), jej mąż - kapitan Kesepton oraz czarodziejka Ribela, Królowa Myszy, której pomaga Lagdalen.
Nie ma tu nic nowego względem części pierwszej. Wielka Ribela okazuje się (chyba wbrew autorowi) niezbyt wielka, niepokonane siły Zła co i rusz dostają baty (oczywiście głównie za przyczyną Bazila i Relkina), "prawie pokonane" legiony wychodzą z każdej opresji z kilkoma ledwie ofiarami śmiertelnymi, a znana ekipa (Bazil, Relkin, Lagdalen, Kesepton plus paru nieistotnych ludzi i smoków) znów w pojedynkę idzie zniszczyć źródło Zła. Zgadnijcie, z jakim efektem. W przypadku udzielenia prawidłowej odpowiedzi proponuję w ramach nagrody kupić sobie loda albo jakiś duży cukierek (na własny koszt, żeby nie było niejasności ; ).
Fabuła jest więc obrzydliwie przewidywalna, a co gorsza, nie niesie już nowych, odświeżających pomysłów. Wydaje się, że wszystko, co oryginalne, zmieściło się w pierwszej części cyklu, zaś kolejna powstała po prostu z zagapienia, przyzwyczajenia, czy też może z tęsknoty za grubszym kontem bankowym. W dodatku autor usiłuje wywołać u czytelnika zgrozę krańcowym zwyrodnieniem wyznawców Zła. Jako że zgroza z poprzedniej części - "stajnie rozrodowe", gdzie umieszczone w bydlęcych zagrodach kobiety rodziły co dwa miesiące kolejnych impów - wydała się już blada i niespecjalnie poruszająca, autor wymyślił coś nowego - tysiące wygłodzonych ludzi wieszanych za kostki i szlachtowanych jak w rzeźni po to, by z ich krwi zmieszanej z błotem można było lepić błotoludy - bestie niewrażliwe na cios miecza (dziwne, zginęły ich setki, podczas gdy smoków walczących mieczami właśnie padło bodaj ze trzy sztuki). A gdyby dodać do tego nieuwagę autora i swobodne traktowanie bohaterów (np. Miranswa, która wyskakuje w kluczowych momentach jak diabeł z pudełka), zaczyna zanikać szacunek dla prozy traktującej czytelnika jak idiotę, któremu wszystko można wepchnąć, skoro polubił bohaterów i wysupła pieniądze na kolejny tom.
I jeśli kolejne trzy tomy cyklu (przynajmniej o tylu jest mowa w zapowiedziach wydawnictwa) są skonstruowane w ten sam sposób - garstka bohaterów nieustraszenie wdzierająca się do serca fortecy Zła i roznosząca pomiot boga / coś-tam-innego na strzępy, to już nie ma co się dziwić, że krytyka (w sensie zespołu ludzi pastwiących się nad książkami w celach niekoniecznie naukowych) nie dostrzega gatunku...
Żywię tylko cichutką nadzieję, że ten tom jest zwyczajnym potknięciem i kolejna książka z cyklu "Smoki wojny" zrehabilituje w moich oczach Rowleya. Tak, owszem, zdaję sobie sprawę, że jestem nieuleczalnym optymistą.
koniec
1 lutego 2002

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o książkach: Tragiczne piętno
Joanna Kapica-Curzytek

21 V 2022

„Wyspa” to saga rodzinna, której akcja rozgrywa się na greckiej Krecie oraz w kolonii dla trędowatych – Spinalondze. Chwile szczęścia i życiowe dramaty pozostają w cieniu budzącej strach choroby zakaźnej.

więcej »

PRL w kryminale: Mroki Podkarpacia
Sebastian Chosiński

20 V 2022

Nie wymagajmy od Juliana Woźniaka zbyt dużo. Autorem „powieści milicyjnych” (i opowiadań także) został trochę z przypadku. Zaczął tę karierę jako dziennikarz „Nowin Rzeszowskich”, opisując lokalne sprawy kryminalne. W ciągu trzech lat opublikował na łamach prasy trzy teksty, które dopiero po sześciu dekadach doczekały się przypomnienia. Z dzisiejszej perspektywy są one raczej ciekawostką historyczną niż pełnoprawną beletrystyką.

więcej »

Amonity, łodziki i spółka
Miłosz Cybowski

19 V 2022

„Przed ssakami były dinozaury, a przed dinozaurami – głowonogi” – głosi czwarta strona okładki „Monarchów mórz” Danny Staaf. Jest to tylko część prawdy, bo nawet jeśli liczne głowonogi pojawiły się na długo przed wielkimi gadami, to nie można zapominać, że w przeciwieństwie do nich przetrwały po naszych czasów.

więcej »

Polecamy

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym

W podziemnym kręgu:

Rzeczy, które robisz w piekle, będąc martwym
— Marcin Knyszyński

Bulwar Zachodzącego Słońca 2
— Marcin Knyszyński

Borat Dzong-Un z pasem szahida
— Marcin Knyszyński

Rozkład i rozkładówka
— Marcin Knyszyński

Nowoczesny mit
— Marcin Knyszyński

Horror rzeczywistości
— Marcin Knyszyński

Osaczona
— Marcin Knyszyński

Pan życia i śmierci
— Marcin Knyszyński

Jezus na miarę naszych czasów
— Marcin Knyszyński

Imitacje
— Marcin Knyszyński

Zobacz też

Tegoż twórcy

Szybka młodzieżówka
— Jarosław Loretz

Zgasło światełko w tunelu
— Jarosław Loretz

Lepiej późno, niż wcale…
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Listopad 2002
— Tomasz Kujawski, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz, Joanna Słupek

Krótko o książkach: Kwiecień 2002
— Artur Długosz, Jarosław Loretz, Eryk Remiezowicz

Coraz więcej wody
— Jarosław Loretz

Krótko o książkach: Wrzesień 2001
— Artur Długosz, Janusz A. Urbanowicz, Grzegorz Wiśniewski

Smok najlepszym przyjacielem człowieka
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż autora

Jak dobrze nam mutantem być
— Jarosław Loretz

Danie w średnim stanie
— Jarosław Loretz

Podboje i wyboje
— Jarosław Loretz

Wątpliwa reklamówka
— Jarosław Loretz

Krok w dobrą złą stronę
— Jarosław Loretz

Zabiedzona flota: Nielotny
— Jarosław Loretz

Kryminalna grabież czasu
— Jarosław Loretz

Anioł w zielonych kaloszach
— Jarosław Loretz

Nazwobójca
— Jarosław Loretz

Siódma dusza po kisielu
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.