Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

30 muzycznych inspiracji prozą Tolkiena

Esensja.pl
Esensja.pl
1 2 3 »
Lista muzyków inspirujących się twórczością Tolkiena jest imponująco długa. Nie chodzi jednak o zestaw groźnie wyglądających zespołów, które nazwy zerżnęły z „Władcy pierścieni”, a o pokazanie, że fascynacja prozą Mistrza jest wpisana w popkulturę na stałe i nawet artyści niekojarzeni z fantasy metalem nie skryli się przed wszechwidzącym Okiem Saurona.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

30 muzycznych inspiracji prozą Tolkiena

Lista muzyków inspirujących się twórczością Tolkiena jest imponująco długa. Nie chodzi jednak o zestaw groźnie wyglądających zespołów, które nazwy zerżnęły z „Władcy pierścieni”, a o pokazanie, że fascynacja prozą Mistrza jest wpisana w popkulturę na stałe i nawet artyści niekojarzeni z fantasy metalem nie skryli się przed wszechwidzącym Okiem Saurona.
30. Marillion
Na początek coś banalnego – nazwa zespołu. Kiedy powstał w 1979 roku, został ochrzczony jako The Silmarillion. Wkrótce jednak nazwa musiała zostać skrócona za sprawą braku praw autorskich.


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
29. Ten Years After
Czasem nawiązania do Tolkiena wydają się zupełnie niejasne. Tak jest w przypadku Ten Years After i utworu „Hobbit”, który można znaleźć na podwójnej, wydanej w 1973 płycie koncertowej „Recorded Live”. A właściwie można było znaleźć, ponieważ ktoś, bardzo inteligentnie, usunął ten siedmiominutowy, instrumentalny utwór w reedycji, tak by całość zmieściła się na jednej płycie CD. Może był to mało hobbitowy kawałek (składa się na niego w zasadzie wyłącznie solo perkusyjne), ale takich rzeczy się nie robi!


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
28. The Moody Blues
Wydana w 1967 roku płyta „Days of Future Passed” to najbardziej znane dzieło The Moody Blues, to właśnie na niej znajduje się genialny „Nights in White Satin” (będący opisem nocy). Nas jednak interesuje fragment przedstawiający popołudnie – „Forever Afternoon (Tuesday?)”, który według słów autora kompozycji, Justina Haywarda, został zainspirowany majestatem Entów. Bezpośrednich odwołań brak, ale za to mamy piękną interpretację.


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
27. The Allman Brothers Band
Choć klasycy southern rocka nie odnosili się bezpośrednio do prozy Tolkiena, jego proza musiała zrobić na nich wrażenie, a już na pewno na zmarłym w 1971 roku Duanie Allamanie, który córce dał na imię Galadriela. Niemniej, jak podają niektórzy biografowie formacji, w najbardziej znanym kawałku The Allman Brothers „Midnight Rider”, pochodzącym z płyty „Idlewild South” (1970), pojawia się zawoalowana aluzja do „Władcy pierścieni”, a konkretnie do długiej, niekończącej się podróży. Grubymi to nićmi szyte, ale niech będzie.


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
26. Voivod
W mitologii Tolkiena Morgoth to Czarny Nieprzyjaciel Świata, który poza wieloma niecnymi występkami odpowiada za rozplenienie się orków, trolli i smoków. Grupa Voivod również wykorzystała tę nazwę, ale nadała jej nowe znaczenie. W utworze „Horror” z krążka „Rrröööaaarrr” (1986) pojawia się jako planeta z innego układu słonecznego, na której żyje stwór o imieniu Voivod. Motyw ten kilkakrotnie pojawił się w historii grupy, np. w kawałku „Polaroids” z albumu „Katorz” (2006).


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
25. Cradle of Filth
Cradle of Filth to jeden z tych zespołów, które się albo kocha, albo nienawidzi. Również ze względu na dość kontrowersyjną tematykę ich utworów. Na wydanym w 2003 roku „Damnation and a Day” teksty są w zasadzie zainspirowane „Rajem utraconym” Johna Miltona, tym bardziej może dziwić, że w utworze „An Enemy Led the Tempest” pojawia się postać znanego nam skądinąd Balroga. Cóż, licentia poetica…


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
24. Behemoth
Zanim jeszcze Nergal został czołowym przedstawicielem polskiego metalu, a następnie jurorem talent show, grał jak najbardziej wzorcowy black metal, nie wychodzący ponad średnią. Taki był właśnie debiut Behemotha „Sventevith (Storming Near the Baltic)” (1995), którego tematyka oscylowała wokół pogańskich bóstw i pradawnych, tajemniczych krain. Wśród wielu innych pojawiają się tu nazwy znane z „Silmarillionu”, jak Delduwath (późniejsza nazwa Dorthonionu – Lasu Okrytego Nocą) i Helevorn (jezioro, zwane też Czarnym Szkłem) – w utworach „Forgotten Cult of Aldaron” i „Entering the Faustian Soul”.


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
23. Jack Bruce
Jack Bruce przeszedł do historii jako członek legendarnego Cream, w skład którego wchodzili również Eric Clapton i Ginger Baker. Po rozpadzie tej supergrupy Bruce zabrał się za rozwijanie solowej kariery. Na swoim pierwszym albumie „Songs for a Tailor” (1969) trafił mu się jeden kawałek zainspirowany „Władcą pierścieni”, a mianowicie „To Isengard”. Trzeba przy tym zaznaczyć, że Bruce nie przykładał specjalnej wagi do tekstów, dla niego liczyło się, by dobrze brzmiały, natomiast autorem słów do tego utworu (a także do wszystkich innych na płycie) jest Peter Brown, który również napisał kilka tekstów dla Cream.


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
22. Maurice Gibb
Kto by się spodziewał, że cokolwiek wspólnego z „Władcą pierścieni” mogą mieć członkowie Bee Gees, a właściwie jeden – Maurice Gibb (zmarły w 2003 roku). Parokrotnie przymierzał się do wydania solowego albumu, ale oficjalnie nigdy taki się nie ukazał. Na szczęście materiały z sesji wypłynęły w formie bootlegów, dzięki czemu możemy poznać instrumentalny utwór „Journey to the Misty Mountains” (nagrany w 1970 roku), który miał być częścią krążka „The Loner”.


WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
21. Nightwish
Odwołania do „Władcy pierścieni” nie są obce również Finom z Nightwish. Na debiutanckim albumie „Angels Fall First” (1997) umieścili utwór „Elvenpath”, gdzie poza wspomnieniem o Bilbie wykorzystali również głos Gandalfa z animowanego filmu „Władca pierścieni” (reż. Ralph Bakshi). Z kolei dla tytułowego kawałka płyty „Wishmaster” (2000) bezpośrednią inspiracją były wydarzenia opisane zarówno w Trylogii, jak i (tu prawdziwi tolkieniści zawyją z bólu) w serii książek „Dragon Lance”.
1 2 3 »

Komentarze

« 1 2 3
02 II 2014   16:18:47

@abn
Polecam zapoznanie się z kontynuacją zestawienia:
http://esensja.stopklatka.pl/muzyka/publicystyka/tekst.html?id=17637

« 1 2 3

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Chilijski łącznik
Sebastian Chosiński

21 XI 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz drugi prowadzony przez Jeffa Seffera zespół freejazzowy Perception.

więcej »

Non omnis moriar: Gdy wszystkie drogi prowadzą do Paryża…
Sebastian Chosiński

14 XI 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz pierwszy prowadzony przez Jeffa Seffera francusko-niemiecki zespół freejazzowy Perception.

więcej »

Non omnis moriar: Biali, choć „czarni”; rockowi, choć soulowi
Sebastian Chosiński

7 XI 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj francuska formacja jazzrockowa Troc, w której udzielali się szkocki wokalista Alex Ligertwood oraz francuski basista Jannick Top.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Zagraj Pink Floyd Sam: Grajek u Bram Świtu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Prezenty świąteczne 2014: Mikołaju, zapodawaj muzę!
— Jacek Walewski, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po płytę marsz: Październik 2014
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwutakt: Led Zeppelin skończył się na Kill’Em All?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

Zrób to głośniej: Jasna strona Pink Floyd
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szatan na podniebnych schodach
— Kuba Dobroszek

Tegoż twórcy

Diabeł z jasełek pokazuje rogi
— Jacek Walewski

Underground from Poland: „Budzy” i jego żołnierze
— Sebastian Chosiński

Odrodzenie po holendersku
— Dawid Josz

Esensja słucha: Listopad 2012 (2)
— Dawid Josz, Mateusz Kowalski, Michał Perzyna, Przemysław Pietruszewski

Nakręcane anioły
— Iwona Michałowska

Wyobraźniewo
— Marcin T.P. Łuczyński

Spacer esplanadą wyobraźni
— Wojciech Gaczorek

Pot i Kreff – Oni czasem wracają: Szkoda, że ich tu nie ma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kontrolowane szaleństwo
— Jakub Stępień

Pot i Kreff – Oni czasem wracają: Hej, Ahmet! Udało im się!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Mrok, tajemnice i kolorowe neony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Venom, ty świnio
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To nie jest kraj dla starego Punishera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szlachetny Dziki Zachód
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do zaliczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

A jak poszedł król na wojnę…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kadry z życia Logana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Baśń dla dużych i małych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa orki, awanturnik i chętna kapłanka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwutakt: Narzędzie dla kustosza Metalliki, czyli o „S&M 2” słów kilka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.