Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Ich rysy nie będą już powtórzone

Esensja.pl
Esensja.pl
Zainspirowana cyklem Agnieszki Szady, „Kadr, który…” postanowiłam spróbować swoich sił w serii mini-artykułów, prezentujących godne uwagi teledyski, nakręcone do dobrych piosenek. Z okazji zbliżającego się Dnia Matki, zdecydowałam się zacząć od klipu do „Ode to my family” The Cranberries.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
The Cranberries nikomu chyba przedstawiać nie trzeba, choć irlandzki zespół cieszył się największą popularnością w latach dziewięćdziesiątych. Wtedy powstał ich największy przebój, „Zombie”, do którego klip wyreżyserował Samuel Bayer. W swojej karierze Bayer pracował z największymi gwiazdami muzyki, między innymi Nirvaną (klip do „Smells like teen spirit”), The Rolling Stones („Anybody seen my baby”), Metallicą, Davidem Bowie, czy Michaelem Jacksonem. Był wielokrotnie nagradzany, zarówno za pojedyncze klipy, jak i za całokształt twórczości.
Dziś jednak zdecydowałam się zaprezentować teledysk mało efektowny, nie szokujący, pozbawiony mniej lub bardziej nachalnej symboliki – kameralny, czarno-biały klip nakręcony do „Ode to my family”. Zwrot „eksponowanie brzydoty” budzi automatyczne skojarzenie z pojęciem turpizmu. Ale tu tak nie jest. W jakiś sposób Bayer zdołał pokazać obskurne, biedne ulice i zwyczajnych, często starych, zmęczonych życiem ludzi tak, że dostrzega się w tym piękno i wartość.
Podoba mi się, jak obraz dopełnia nostalgiczną piosenkę i chyba niejeden z widzów w trakcie oglądania pomyślał o swoich bliskich – tych żyjących i tych, którzy już odeszli. Dziś rodzina stała się hasłem politycznym. Tyle razy wycierano tym słowem usta, aż oderwało się ono od rzeczywistości i utraciło swoją prawdziwą wagę. Także dlatego zapraszam do obejrzenia „Ode to my family”.
koniec
24 maja 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Non omnis moriar: Świat cały w lustrze
Sebastian Chosiński

17 II 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowy projekt Charliego Mariano zrealizowany w ojczystych Stanach Zjednoczonych.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 II 2018

Czarny Ziutek (szef killerów) to tragiczny bohater ballady Stanisława Staszewskiego „Celina”, rozpropagowanej przez jego syna i formacje Kult oraz Kazik Na Żywo. Ale Czarny Ziutek z Killerami to także nazwa zespołu coverującego utwory Kazika Staszewskiego z każdego przejawu jego działalności artystycznej.

więcej »

Non omnis moriar: Czy marokańskie dziewczyny śnią o amerykańskich i niemieckich chłopcach?
Sebastian Chosiński

10 II 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz szósty niemiecka formacja Embryo.

więcej »

Polecamy

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

99 czerwonych balonów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Anna z dalekiej północy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drugi najpiękniejszy cover Stinga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z tego cyklu

Warte wzmianki
— Beatrycze Nowicka

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Muzyka zaangażowana
— Beatrycze Nowicka

Konotacje
— Beatrycze Nowicka

Z wiatrem
— Beatrycze Nowicka

Trochę humoru
— Beatrycze Nowicka

Niebieski kapturek
— Beatrycze Nowicka

Listopadowy wieczór
— Beatrycze Nowicka

Polska ilustrowana
— Beatrycze Nowicka

Epickie buty bogini
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Śmierć gra w kości
— Beatrycze Nowicka

Baśnie dla dorosłych
— Beatrycze Nowicka

Esensja czyta: Styczeń 2018
— Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Dwoje na tropie
— Beatrycze Nowicka

August, przyjazny potwór
— Beatrycze Nowicka

Lód, gniew i entropia
— Beatrycze Nowicka

O czym szepczą liście kukurydzy
— Beatrycze Nowicka

Koń i wieża
— Beatrycze Nowicka

Po trzy: Bohaterowie
— Beatrycze Nowicka

Statek pluszowy
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.