Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 30 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Słuchaj i patrz: Warte wzmianki

Esensja.pl
Esensja.pl
W dzisiejszej części kilka teledysków, które z różnych powodów nie doczekały się samodzielnych odcinków.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Warte wzmianki

W dzisiejszej części kilka teledysków, które z różnych powodów nie doczekały się samodzielnych odcinków.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Czyli – najkrócej rzecz ujmując – odcinek poświęcony temu, co po angielsku podsumowano by mianem „honourable mention”.
Jednym z powodów, dla których do tej pory nie wspomniałam o poniższych utworach było to, że nie chciałam powtarzać ani wykonawców, ani reżyserów.
O pochodzącym z Finlandii Stobe Harju pisałam przy okazji teledysku do „The Islander” Nightwisha. Jest on odpowiedzialny także za wideoklip do utworu innego fińskiego zespołu – chodzi o Poets of the Fall i ich „Carnival of rust”. Piosenka wprawdzie mocno pop-rockowa, kojarząca mi się z twórczością popularnej w czasach mej młodości grupy Him i nieco zalatująca kiczem, jednak lubię ciepłą barwę głosu wokalisty, a teledysk po prostu mi się podoba.
Z kolei Floria Sigismondi reżyserowała wspominany przeze mnie w odcinku jedenastym teledysk do „Sledgehammer” Rihanny. Jest ona także odpowiedzialna za klip do „Try” P!nk, w którym doceniam przede wszystkim choreografię.
Strasznie spodobał mi się pomysł, na którym oparto wideo do „Błysku!” Heya (zwłaszcza choinka). Tekst też zrobił na mnie wrażenie… tylko muzyki zabrakło. Ech, doceniam starania artystyczne, ale i tak największym sentymentem darzę wczesne utwory zespołu Kasi Nosowskiej.
Ciekawą koncepcję wyjściową mieli też twórcy klipu do „Brighter than the sun” szwedzkiej grupy Tiamat – szkoda tylko, iż najwyraźniej zabrakło funduszy (albo pomysłów) – wyraźnie widać, że niektóre ujęcia zostały wykorzystane kilkakrotnie.
Na koniec zaś „Now” zespołu Paramore – zapewne nie o to chodziło, ale gdy obejrzałam teledysk, uznałam, że świetnie pasowałby do niego podtytuł „Gdy pokłócę się z ojcem”.
koniec
20 grudnia 2017

Komentarze

03 I 2018   19:21:42

Tutaj piszę - z mojej strony to na razie tyle jeśli chodzi o cykl o teledyskach, na razie wyczerpałam swoją listę.

Dziękuję wszystkim czytelnikom cyklu!

A kolegom z redakcji dziękuję za stawianie kolejnych odcinków.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Pożegnanie z NRD – część pierwsza
Sebastian Chosiński

28 III 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwsza z dwóch płyt opublikowanych pod hasłem „Jazzorchester der DDR”.

więcej »

Non omnis moriar: Od Kentucky po Honolulu
Sebastian Chosiński

21 III 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowe wydawnictwo enerdowskiego klawiszowca Theo Schumanna.

więcej »

10 muzycznych wirusów i pandemii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 III 2020

Temat wirusów i pandemii jest obecnie numerem jeden. Jako pismo zajmujące się szeroko rozumianą popkulturą, nie możemy pozostać bezczynni w tej materii. Poniżej lista 10 utworów krążących wokół kwestii epidemiologicznych… i mały bonus.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Inne recenzje

Weekendowa Bezsensja: 40 najgorszych okładek płyt 2016 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po płytę marsz: Kwiecień 2016
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z tego cyklu

Koniec dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Garstka na Nowy Rok
— Beatrycze Nowicka

Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Myślą, że nie dzieje się nic
— Beatrycze Nowicka

Z przymrużeniem oka
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Sztuczka z kolorami
— Beatrycze Nowicka

Tegoż twórcy

Uwaga! Hey!
— Jakub Stępień

Tegoż autora

Sęp miłości i pożądliwa kapłanka
— Beatrycze Nowicka

Odcina go połyka wypluwa i ginie
— Beatrycze Nowicka

Niezniszczalne
— Beatrycze Nowicka

Historie rozmaite
— Beatrycze Nowicka

Brulion podróżny
— Beatrycze Nowicka

Dom duszy
— Beatrycze Nowicka

Moje 10 lat z Esensją
— Beatrycze Nowicka

Stale płynne
— Beatrycze Nowicka

Wiedźmin – podróż sentymentalna
— Beatrycze Nowicka

Fabuła poszła wychędożyć się sama
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.