Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Śniegu płoń!

Esensja.pl
Esensja.pl
Z nowym rokiem startujemy z nową rubryką – „Zagraj to jeszcze raz Sam” – poświęconą coverom, jakie można znaleźć na Youtube. Głównie chodzi o artystów bez większego dorobku płytowego, co nie znaczy, że i tacy się u nas nie znajdą. Na początek człowiek-orkiestra, czyli Leo Moracchioli w porywającej wersji hitu z roku 1992 „Informer”.
Przełom lat 80. i 90. to zabawny czas, kiedy z jednej strony rządziła generacja grunge, a do mainstreamu wchodzili thrashowi metalowcy, a z drugiej nastąpiła eksplozja hip-hopu, który zmiksowany z popową wrażliwością przybierał nieraz komiczny z dzisiejszego punktu widzenia obraz. Trudno bowiem nie uśmiechnąć się z sentymentem na widok tych wszystkich pstrokatych, rozciągniętych strojów MC Hammera, przerysowanych, kanciastych fryzur wzorowanych na Grace Jones, czy ubierania się na drugą stronę a’la Kriss Kross.
Do czasu debiutu Rage Against The Machine podział był prosty – Czarni mieli rap, Biali ciężki rock. Nie oznacza to jednak, że nie trafiały się prekursorskie mariaże jednego z drugim, czy próby przełamywania bariery rasowej. Najczęściej jednak kończyło się to w niezamierzenie prześmiewczy sposób, czego dowodem jest Vanilla Ice. Z drugiej strony mieliśmy Marky Marka (dziś zwanego Markiem Wahlbergiem), który aż tak wielkiego wstydu nie przyniósł. Bohater naszego tekstu – Snow, z którego repertuaru pochodzi „Informer” lokuje się gdzieś po środku. W czasie, kiedy jedni uważają jego utwór za jeden z najlepszych kawałków lat 90., inni lokują go w strefie totalnego obciachu. Nie zmienia to faktu, że „Informer” posiada potężny ładunek przebojowości, a osoba, która go usłyszy rano, będzie go nuciła do wieczora.
Okazuje się, że to nie wszystko co można wycisnąć z wyrzucanych z szybkością karabinu automatycznego wersów „Informer, ya’ no say dadda me Snow me I’ll go blame / A licky Boom Boom Down”. Udowodnił to jutuber z Norwegii Leo Moracchioli. Jego specjalnością jest przerabianie popularnych piosenek na wersje metalowe. Co ważniejsze jednak, nie chodzi o dorzucenie ostrych gitar, ale bardzo zgrabne aranże, które śmiało mogą konkurować z oryginalnymi wersjami. Trzeba także zaznaczyć, że Leo jest człowiekiem orkiestrą, ponieważ nie tylko sam gra na wszystkich instrumentach i śpiewa, ale także tworzy zabawne klipy, w których wykazuje się sporą dawką autoironii. Ten do „Informer” skupia się na postaci ogromnego białego królika, co w połączeniu z Fińskim komediowym horrorem gore „Bunny The Killer Thing” z 2015 roku, pozwala wysnuć teorię, że Skandynawowie mają jakieś dziwne królicze fobie.
Jeśli przypadnie Wam do gustu jego wersja hitu Snowa, polecam także pozostałe nagrania, zwłaszcza „Ghostbusters”, „Hello” i obowiązkowe „Despacito”. Wejście rano przed szkołą / uczelnią / pracą (niepotrzebne skreślić) na jego oficjalny profil Frog Leap Studios gwarantuje lepsze pobudzenie od sześciu łyżeczek sypanej kawy.
koniec
4 stycznia 2018
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 II 2018

Dwa tygodnie temu pisałem o pochodzącym z Toronto Andrew Haungu, który wyczyniał muzyczne cuda przy pomocy czerwonych balonów. W Polsce również mamy kogoś takiego. Tyle tylko, że u niego cała kuchnia brzmi utworem „[sic!]” grupy Hey.

więcej »

Non omnis moriar: Świat cały w lustrze
Sebastian Chosiński

17 II 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowy projekt Charliego Mariano zrealizowany w ojczystych Stanach Zjednoczonych.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 II 2018

Czarny Ziutek (szef killerów) to tragiczny bohater ballady Stanisława Staszewskiego „Celina”, rozpropagowanej przez jego syna i formacje Kult oraz Kazik Na Żywo. Ale Czarny Ziutek z Killerami to także nazwa zespołu coverującego utwory Kazika Staszewskiego z każdego przejawu jego działalności artystycznej.

więcej »

Polecamy

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

99 czerwonych balonów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Anna z dalekiej północy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drugi najpiękniejszy cover Stinga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

99 czerwonych balonów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Anna z dalekiej północy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drugi najpiękniejszy cover Stinga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Solówka Rosomaka – runda druga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kumpel z sąsiedztwa z 2099 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: 60 najgorszych okładek płyt 2017 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mocarny Conan w blasku chwały
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2017
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O pierwszym Angliku, który został Japończykiem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Barbarzyńska przyjemność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.