Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 maja 2018
w Esensji w Esensjopedii

Pożegnania 2017 (3)

Esensja.pl
Esensja.pl
Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

Jarosław Loretz

Pożegnania 2017 (3)

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.
Martin Landau
Martin Landau
Świat przyspiesza, znane niegdyś twarze gwiazd popkultury i osób, które w ten czy inny sposób wdarły się na czołówki gazet bądź nawet dostały się na karty podręczników historii, roztapiają się powoli w rosnącym tłumie nowszych celebrytów, produkowanych coraz szybciej i w coraz większej ilości. W efekcie wiele osób umyka nam z pola widzenia i wyjątkowo łatwo obecnie przeoczyć odejście tych, którzy jeszcze kilka-kilkanaście lat temu stali w blasku reflektorów, będąc niedościgłymi mistrzami w swojej dziedzinie. Teraz odchodzą cicho, dogorywając w zapomnieniu, z rzadka żegnani większym artykułem, często w ogóle przemilczani, dla młodszych pokoleń kompletnie nieznani. A pula odchodzących, zgasłych już sław, będzie z roku na rok rosła, zbliża się bowiem kres tych, których pełnia sił twórczych przypadała na lata 1960-te i 1970-te, kiedy popkultura rozkwitała w wyjątkowo szybkim tempie, sięgając mackami do nowych kanałów dystrybucji (telewizja) i nowych gatunków (sitcom, rock&roll), bez skrępowania przekraczając państwowe granice i trafiając w końcu nawet pod te najbiedniejsze ze strzech.
Niniejszy tekst jest wspominkowym rzutem oka na listę strat, jaką szeroko pojęta popkultura poniosła w roku 2017. O pożegnaniu części z wymienionych tu osób z pewnością większość z Was słyszała w mediach, jestem jednak przekonany, że obecność niektórych nazwisk może okazać się smutnym zaskoczeniem… Ze względu na objętość listy i dążenie do pokazania choć kawałeczka twórczości w przypadku aktorów oraz osób ze świata muzyki, tekst został pocięty na cztery części, odpowiadające kwartałom minionego roku.
W lipcu odeszli:
4. – Danił Granin, radziecki pisarz (m.in. „Pejzaż”, „Po ślubie”, „Miejsce pod pomnik”) i redaktor (antologia wspomnień z oblężonego Leningradu).
8. – Elsa Martinelli, modelka i aktorka, zdobywczyni Srebrnego Niedźwiedzia za rolę w „Donatellim” Monicellego, grająca oprócz tego m.in. w „Hatari!” i „Dziesiątej ofierze” według Sheckleya.
14. – Julia Hartwig, poetka, eseistka i tłumaczka literatury pięknej.
15. – Martin Landau, komandor John Koenig z serialu „Kosmos 1999” oraz Bela Lugosi z „Eda Wooda” (za tę rolę dostał zresztą Oscara i Złoty Glob).
16. – George Romero, reżyser „Nocy żywych trupów”, dzięki któremu to filmowi zdefiniowane zostało na nowo pojęcie zombie.
20. – Chester Bennington, wokalista zespołu Linkin Park, także frontman Dead by Sunrise i Stone Temple Pilots.
25. – Marian Konieczny, rzeźbiarz, autorstwa którego są m.in. warszawskie pomniki Bohaterów Warszawy (Nike), Witosa i Matejki, krakowski Wyspiańskiego czy filadelfijski Kościuszki.
31. – Jeanne Moreau, aktorka współpracująca z tuzami kina nie tylko francuskiego (Malle, Truffaut, Antonioni, Bunuel, Welles).
W sierpniu:
2. – Wanda Chotomska, na której wierszach i opowiadaniach wychowało się kilka pokoleń Polaków. Autorka cyklu programów telewizyjnych „Jacek i Agatka”.
7. – Haruo Nakajima czyli wkładka mięsna kombinezonu Godzilli (12 filmów), Rodana, Varana, Mothry, Baragona i wielu innych.
11. – Jisra’el Kristal, czyli swojski Izrael Icek Kryształ, urodzony w Żarnowie i do 1950 roku mieszkający w Polsce, w Łodzi. W chwili śmierci w wieku 113 lat uważany za najstarszego mężczyznę na świecie.
18. – Sergio Zaniboni, włoski rysownik komiksowy, przez kilka dekad pracujący nad kolejnymi odsłonami „Diabolika”.
19. – Janusz Głowacki, autor m.in. „Antygony w Nowym Jorku”, „Ostatniego ciecia” i zekranizowanego przez Wajdę „Polowania na muchy”. Także współscenarzysta „Rejsu”.
19. – Brian W. Aldiss, wielce zasłużony dla science fiction brytyjski pisarz, pod koniec życia mocno już chałturzący. Najważniejsze jego dzieła to „Cieplarnia” (dostał za nią zresztą nagrodę Hugo) i „Non stop”. Zmarł dzień po swoich 92. urodzinach.
20. – Jerry Lewis, aktor, komik i piosenkarz, odtwórca głównej roli m.in. w „Zwariowanym profesorze” z 1963 roku.
26. – Tobe Hooper, reżyser „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” (lub łańcuchową), kamienia milowego w horrorze i praszczura slasherów. Inne jego znane filmy to „Miasteczko Salem”, „Duch” czy „Siła witalna” ze zjawiskową Mathildą May.
We wrześniu:
7. – Kim Ki-duk, koreański reżyser – aczkolwiek ten mniej znany, od starej wersji „Potwora Yonggary”, klasycznego południowokoreańskiego monster movie.
8. – Jerry Pournelle, płodny pisarz sf, znany u nas jedynie z trzech napisanych na spółkę z Larrym Nivenem przygodowych powieści: „Miasto pożogi”, „Dzieci Beowulfa” i „Dziedzictwo Heorotu”.
15. – Harry Dean Stanton czyli Brett z pierwszego „Obcego” i Harold „Mózg” Hellman z „Ucieczki z Nowego Jorku”. Oprócz tego wystąpił także m.in. w „Złocie dla zuchwałych”, „Ojcu chrzestnym II”, „Christine”, „Komornikach”, „Czerwonym świcie” i „Zielonej mili”.
19. – Leonid Charitonow, rosyjski śpiewak, wieloletni solista chóru Aleksandrowa, a później moskiewskiej filharmonii.
19. – Jake LaMotta czyli Byk z Bronxu, bokser, o którym Scorsese nakręcił „Wściekłego Byka” z Robertem De Niro.
26. – Barry Dennen, Poncjusz Piłat z zarówno scenicznej, jak i ekranowej wersji musicalu „Jesus Christ Superstar”. Także głos odzianego w czerwony płaszcz SkekSila z „Ciemnego kryształu”. Obecny też w „Skrzypku na dachu”, „Lśnieniu” i „Supermanie III”.
27. – Hugh Hefner, założyciel „Playboya” i właściciel ogromnego erotycznego imperium.
29. – Wiesław Michnikowski, doktor Paj-Chi-Wo z „Akademii pana Kleksa” i Jej Ekscelencja z „Seksmisji”, jeden z filarów kabaretu „Dudek” i częsty gość Kabaretu Starszych Panów.
koniec
26 stycznia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szalony świat smutnego clowna
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

23 V 2018

Po czym poznać dobrą kompozycję? Po tym, że można ją zagrać na tysiąc sposobów i ciężko ją zepsuć. Współczesna muzyka pop co prawda wyspecjalizowała się w niszczeniu znakomitych utworów sprzed lat, ale „Mad World” Tears For Fears póki co miał szczęście do wykonawców, którzy się za niego zabierali.

więcej »

Non omnis moriar: Jak wypromować hinduskiego żółtodzioba
Sebastian Chosiński

19 V 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz piętnasty niemiecka formacja Embryo.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 V 2018

Jest taki rodzaj filmów, o których mówi się, że są tak złe, że aż dobre. Dziś będzie o podobnym zjawisku, tyle, że w dziedzinie muzyki. A konkretnie chodzi o „We Are the World” zaśpiewany przez wyjątkowo malowniczy odpowiednik USA for Africa.

więcej »

Polecamy

Szalony świat smutnego clowna

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kapela ze wsi Szczecin
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miałem 10 lat…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Leży w zsypie pijany cieć Mieciek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bieszczadzcy metale
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W oczekiwaniu na nową płytę Toola
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzień dobry, digliśmobry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.