Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 sierpnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Anna z dalekiej północy

Esensja.pl
Esensja.pl
Anna Lotterud pochodzi z Norwegii i jest wschodzącą gwiazdą sceny electro pop. Nie szukajcie jednak jej nazwiska na półce z płytami, albowiem dla ułatwienia przybrała pseudonim Anna of the North, który idealnie oddaje jej eteryczną naturę. Tak jak jej cover przeboju Donny Lewis „I Love You Always Forever”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Anna z dalekiej północy

Anna Lotterud pochodzi z Norwegii i jest wschodzącą gwiazdą sceny electro pop. Nie szukajcie jednak jej nazwiska na półce z płytami, albowiem dla ułatwienia przybrała pseudonim Anna of the North, który idealnie oddaje jej eteryczną naturę. Tak jak jej cover przeboju Donny Lewis „I Love You Always Forever”.
Donna Lewis to przykład piosenkarki jednego przeboju. „I Love You Always Forever” pochodzi z jej debiutanckiego krążka „Now in a Minute” z 1996 roku i poza wpadającą w ucho melodią cechuje go dziewczęca naiwność. Nic dziwnego, że spodobał się publiczności, stając się międzynarodowych hitem, choć na listach przebojów raczej zatrzymywał się na drugich i trzecich pozycjach (wtedy niepodzielnie rządziła „Macarena”). Następnie Lewis z towarzyszeniem Richarda Marxa zaśpiewała piosenkę „At the Beginning” do animowanego filmu „Anastazja” i w zasadzie na tym się skończyło. Choć wciąż nagrywa nowe albumy (ostatni – „Brand New Day” ukazał się w 2015 roku), żaden nie zbliżył się nawet do komercyjnego sukcesu debiutu.
Co ciekawe „I Love You Always Forever” nie cieszy się wielką popularnością wśród artystów nastawionych na covery. Najgłośniejszą wariacją na jego temat jest ta z 2016 roku w wykonaniu Betty Who. Zabrakło jej jednak ulotnego pierwiastka, który czynił ten kawałek wyjątkowym w oryginale. Można się zastanawiać, czy może po prostu wykonanie Donny Lewis jest tym jedynym i nikomu lepiej się tego zaśpiewać nie uda (co czasem się zdarza). Otóż nie, bardzo ciekawą wersję zaprezentowała także Anna of the North. Oddała nie tylko zwiewność piosenki, ale także wzbogaciła ją o lekki, synthpopowy podkład, a także ujmujący, piękny wokal. Powstała rzecz dla fanów pierwszej płyty The xx, Bat For Lashes (zwłaszcza z czasów „Two Suns”), Lykke Li, czy Röyksopp.
Wszystkim, którym spodobał się głos Anny, spieszę donieść, że w zeszłym roku ukazał się jej debiutancki album „Lovers” i jest szansa, że wkrótce zrobi się o niej głośno na miarę talentu, jaki posiada. Póki co single z niego nieśmiało krążą po polskich rozgłośniach, ale nie udało im się jeszcze zadomowić w nich na dobre. Spokojnie, wszystko po kolei. Jak pokazuje przykład Donny Lewis czasem nie warto wyskakiwać od razu z wielkim przebojem, tylko powoli kształtować pozycję na rynku, by utrzymać się na nim dłużej niż przez jeden sezon.
koniec
31 stycznia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Hej, Paryż, Paryż! Miasto wymarzone
Sebastian Chosiński

18 VIII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy projekt francuskiego saksofonisty Michela Portala (z udziałem – między innymi – pianisty Joachima Kühna).

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ostre hejka!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 VIII 2018

Granie popowych numerów na metalową modłę to nic nowego. W niniejszej rubryce pisaliśmy już o tego typu przypadkach. Niemniej dobre zawsze należy chwalić, więc pochwalmy – zagrany na ostro „Hey Ya!” formacji Outkast.

więcej »

Non omnis moriar: W hołdzie narkotycznym wizjom
Sebastian Chosiński

11 VIII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy projekt francuskiego saksofonisty Barneya Wilena (z udziałem – między innymi – pianisty Joachima Kühna).

więcej »

Polecamy

Ostre hejka!

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Kobieta na stanowisku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Filmy rządzą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do czytania w każdym wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: W pustyni i na dzikim zachodzie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ci nudni superbohaterowie i Gościu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Amazonka w wersji deluxe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na nostalgiczną nutę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Akt poświadczenia dziedziczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jaka to melodia?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Koszmary Conana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.