Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: 99 czerwonych balonów

Esensja.pl
Esensja.pl
Internet ma dwa oblicza. Z jednej strony jest śmietnikiem, który powoduje, że zaczyna się tracić wiarę w ludzkość. Z drugiej pokazuje także jak bardzo, jako gatunek, jesteśmy kreatywni. Na przykład by zagrać utwór Neny „99 luftballons” na… czerwonych balonach.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: 99 czerwonych balonów

Internet ma dwa oblicza. Z jednej strony jest śmietnikiem, który powoduje, że zaczyna się tracić wiarę w ludzkość. Z drugiej pokazuje także jak bardzo, jako gatunek, jesteśmy kreatywni. Na przykład by zagrać utwór Neny „99 luftballons” na… czerwonych balonach.
„99 luftballons” (w angielskiej wersji „99 Red Balloons”) jest muzycznym symbolem lat 80. Zaśpiewany przez młodą, niemiecką wokalistkę Nenę w 1983 roku trafił na debiutancki album zespołu sygnowanego jej pseudonimem, zatytułowany po prosu „Nena”. Stanowiąc mieszankę surowości punka i syntezatorowej przebojowości popu stał się hitem w całej Europie, a także w USA, Japonii i Australii. Niewiele osób zastanawiało się jednak nad znaczeniem utworu, który stanowi antywojenny protest song. Stało się to, ponieważ niemiecki nie jest powszechnie znanym językiem, ale także ponieważ angielski tekst piosenki jest inny niż oryginalny. Choć również opowiada o siejących panikę wśród wojskowych, odlatujących w powietrze 99 balonach, to sprawia wrażenie raczej dowcipnej opowiastki, niż gorzkiej refleksji nad wiszącym nad światem widmem zagłady okresu Zimnej Wojny („99 lat wojny / nie zostawiło miejsca dla zwycięzców / nie ma już ministrów wojny / ani odrzutowców / Dziś rozglądając się dookoła / widzę świat leżacy w zgliszczach”).
Dziś jednak „99 luftballons” potraktujemy z przymrużeniem oka. A to za sprawą majstersztyku, jakiego dokonał obecnie stacjonujący w Toronto Andrew Haung. Pomijając fakt, że pracuje jako kompozytor i producent muzyczny na zlecenie (współpracował np. z Emily Haines), aktywnie udziela się na youtube. Na prowadzonym przez siebie kanale podejmuje muzyczne wyzwania, jakie podsuwają mu internauci. Jednym z nich było zagranie utworu Neny jedynie z wykorzystaniem czerwonych balonów. Powiedzieć, że to co zaprezentował to mistrzostwo świata to mało. Do tego dochodzi zabawna wizualizacja, prezentująca w jaki sposób Haung uzyskiwał potrzebne mu dźwięki.
To jednak tylko cząstka jego dokonań. Chętni mogą znaleźć o wiele więcej podobnie zwariowanych przedsięwzięć. Jest to o tyle ciekawe, że Andrew nie chowa się ze swoimi producenckimi sztuczkami, oferując jedynie gotowy produkt, ale również chętnie opowiada o tym, jak tworzy. Dzięki temu można prześledzić w jaki sposób zagrać „Poker Face” Lady Gagi pstrykając w policzki, jak przerobić przemówienie Donalda Trumpa w muzykę i w jaki sposób wykorzystać dźwięk spadającego fortepianu na beton, by powstała z tego piosenka.
koniec
7 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Plus, nie minus
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

26 IX 2018

Dziś o tym, jak podejść inaczej do coverowanej piosenki. A bazę będzie stanowił klasyk Kalibru 44 „Normalnie o tej porze”.

więcej »

Non omnis moriar: Kwartet, czyli… trio
Sebastian Chosiński

22 IX 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj efemeryczne szwedzkie trio Kvartetten Som Sprängde.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zacznijmy od „gis”
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 IX 2018

„Miś” to bez wątpienia ścisła czołówka najpopularniejszych polskich komedii. Cytaty z niego znamy na wyrywki, w tym te związane z piosenkami, jakie się w nim pojawiają, czyli „Jestem wesoły Romek”, „Polski mam paszport na sercu” i interesujący nas „Hej młody junaku”.

więcej »

Polecamy

Plus, nie minus

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nigdy orłem, ani reszką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na miarę XXI wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrówcza praca od podstaw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjaźń zaczyna pękać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Jedno oko na Maroko
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Nagie piersi i fryzura księżniczki Lei
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Brak ducha Tesli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieło w pełni wizjonerskie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.