Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: 99 czerwonych balonów

Esensja.pl
Esensja.pl
Internet ma dwa oblicza. Z jednej strony jest śmietnikiem, który powoduje, że zaczyna się tracić wiarę w ludzkość. Z drugiej pokazuje także jak bardzo, jako gatunek, jesteśmy kreatywni. Na przykład by zagrać utwór Neny „99 luftballons” na… czerwonych balonach.
„99 luftballons” (w angielskiej wersji „99 Red Balloons”) jest muzycznym symbolem lat 80. Zaśpiewany przez młodą, niemiecką wokalistkę Nenę w 1983 roku trafił na debiutancki album zespołu sygnowanego jej pseudonimem, zatytułowany po prosu „Nena”. Stanowiąc mieszankę surowości punka i syntezatorowej przebojowości popu stał się hitem w całej Europie, a także w USA, Japonii i Australii. Niewiele osób zastanawiało się jednak nad znaczeniem utworu, który stanowi antywojenny protest song. Stało się to, ponieważ niemiecki nie jest powszechnie znanym językiem, ale także ponieważ angielski tekst piosenki jest inny niż oryginalny. Choć również opowiada o siejących panikę wśród wojskowych, odlatujących w powietrze 99 balonach, to sprawia wrażenie raczej dowcipnej opowiastki, niż gorzkiej refleksji nad wiszącym nad światem widmem zagłady okresu Zimnej Wojny („99 lat wojny / nie zostawiło miejsca dla zwycięzców / nie ma już ministrów wojny / ani odrzutowców / Dziś rozglądając się dookoła / widzę świat leżacy w zgliszczach”).
Dziś jednak „99 luftballons” potraktujemy z przymrużeniem oka. A to za sprawą majstersztyku, jakiego dokonał obecnie stacjonujący w Toronto Andrew Haung. Pomijając fakt, że pracuje jako kompozytor i producent muzyczny na zlecenie (współpracował np. z Emily Haines), aktywnie udziela się na youtube. Na prowadzonym przez siebie kanale podejmuje muzyczne wyzwania, jakie podsuwają mu internauci. Jednym z nich było zagranie utworu Neny jedynie z wykorzystaniem czerwonych balonów. Powiedzieć, że to co zaprezentował to mistrzostwo świata to mało. Do tego dochodzi zabawna wizualizacja, prezentująca w jaki sposób Haung uzyskiwał potrzebne mu dźwięki.
To jednak tylko cząstka jego dokonań. Chętni mogą znaleźć o wiele więcej podobnie zwariowanych przedsięwzięć. Jest to o tyle ciekawe, że Andrew nie chowa się ze swoimi producenckimi sztuczkami, oferując jedynie gotowy produkt, ale również chętnie opowiada o tym, jak tworzy. Dzięki temu można prześledzić w jaki sposób zagrać „Poker Face” Lady Gagi pstrykając w policzki, jak przerobić przemówienie Donalda Trumpa w muzykę i w jaki sposób wykorzystać dźwięk spadającego fortepianu na beton, by powstała z tego piosenka.
koniec
7 lutego 2018
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

21 II 2018

Dwa tygodnie temu pisałem o pochodzącym z Toronto Andrew Haungu, który wyczyniał muzyczne cuda przy pomocy czerwonych balonów. W Polsce również mamy kogoś takiego. Tyle tylko, że u niego cała kuchnia brzmi utworem „[sic!]” grupy Hey.

więcej »

Non omnis moriar: Świat cały w lustrze
Sebastian Chosiński

17 II 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowy projekt Charliego Mariano zrealizowany w ojczystych Stanach Zjednoczonych.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

14 II 2018

Czarny Ziutek (szef killerów) to tragiczny bohater ballady Stanisława Staszewskiego „Celina”, rozpropagowanej przez jego syna i formacje Kult oraz Kazik Na Żywo. Ale Czarny Ziutek z Killerami to także nazwa zespołu coverującego utwory Kazika Staszewskiego z każdego przejawu jego działalności artystycznej.

więcej »

Polecamy

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

99 czerwonych balonów
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Anna z dalekiej północy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drugi najpiękniejszy cover Stinga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Anna z dalekiej północy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drugi najpiękniejszy cover Stinga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nauczyli się latać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polacy na metalowo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Śniegu płoń!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Solówka Rosomaka – runda druga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kumpel z sąsiedztwa z 2099 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: 60 najgorszych okładek płyt 2017 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mocarny Conan w blasku chwały
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 największych rozczarowań muzycznych 2017
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

O pierwszym Angliku, który został Japończykiem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Barbarzyńska przyjemność
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 nie tak oczywistych piosenek The Cranberries ...i bonus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nowa nadzieja w Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Koniec nieskończoności
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.