Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 czerwca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg

Esensja.pl
Esensja.pl
Czarny Ziutek (szef killerów) to tragiczny bohater ballady Stanisława Staszewskiego „Celina”, rozpropagowanej przez jego syna i formacje Kult oraz Kazik Na Żywo. Ale Czarny Ziutek z Killerami to także nazwa zespołu coverującego utwory Kazika Staszewskiego z każdego przejawu jego działalności artystycznej.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg

Czarny Ziutek (szef killerów) to tragiczny bohater ballady Stanisława Staszewskiego „Celina”, rozpropagowanej przez jego syna i formacje Kult oraz Kazik Na Żywo. Ale Czarny Ziutek z Killerami to także nazwa zespołu coverującego utwory Kazika Staszewskiego z każdego przejawu jego działalności artystycznej.
Na świecie karierę robią formacje, które podrabiają styl gwiazd rocka i współczesnym dają możliwość poczucia namiastki przeżycia, jakim było dwadzieścia/trzydzieści/czterdzieści lat temu obcowanie z ich muzyką na żywo. Największą popularnością cieszą się oczywiście ci, którzy biorą się za materiał artystów, którzy albo już nie żyją, albo nie koncertują. Tu za wzór należy wskazać tysiące Elvisów w Las Vegas, The Australian Pink Floyd, czy któryś z objazdowych show prezentujący dokonania The Beatles (Help!, Abbey Road, Liverpool Legends). W przypadku tych ostatnich mówimy o prawdziwym spektaklu, nie weselnej stylistyce uprawianej przez rodzime Żuki. Niemniej całkiem dobrze radzą sobie także tribute bandy funkcjonujące równolegle z aktywnymi wykonawcami. I nawet nie chodzi o efemeryczne składy działające pod znanym szyldem (najczęściej z dopiskiem „members of”), w których występuje były perkusista znanego zespołu, którego możemy usłyszeć na pierwszej demówce, a który został z niego wyrzucony za nadużywanie alkoholu i braki techniczne. To najczęściej pasjonaci, którzy z namaszczeniem podchodzą do dzieł ukochanego artysty, grający z potrzeby serca. W sieci można znaleźć dziesiątki tego typu składów, porywających się na kompozycje Metalliki, AC/DC, czy The Rolling Stones.
Nasze skromne muzyczne podwórko raczej w tego typu zjawiska nie obfituje. A jeśli już się pojawiają, to z gatunku internetowych memów z dopiskiem „worst cover ever”. Dlatego też należy doceniać tych, którzy robią to porządnie. A do takich niewątpliwie należy Czarny Ziutek z Killerami. Muzykom należą się brawa nie tylko za świetną nazwę, ale też konsekwencję z jaką realizują plan odtwarzania twórczości Kazika. Nie tylko z szacunkiem podchodzą do oryginałów, ale starają się (z całkiem niezłym skutkiem) uchwycić ich klimat.
CZZK narodził się w 2008 roku w Lublinie i jak twierdzi jego wokalista Choody (Paweł Bogacz) padło na Staszewskiego, ponieważ ma do niego podobny głos. Dziś kwartet uzupełniają gitarzysta Buła (Jacek Bogacz), basista Lechoo (Leszek Czerwiński) i perkusista Dziadek (Tomek Skiba). Spory fragment kariery zespołu można prześledzić odszukując nagrania na youtube, które dobitnie świadczą o rozwijaniu się zdolności jej członków. Stanowią także dowód na to, że w kręgu zainteresowania Ziutka nie tylko pozostaje Kult, ale także KNŻ, El Dupa, a nawet solowe dokonania Kazika (np. „Cztery pokoje”, „Zaraza”).
Dziś jednak polecam coś z kultowego repertuaru, a mianowicie pochodzącą z niebyt udanego albumu „Salon Recreativo” z 2001 roku rewelacyjny kawałek „Brooklyńska Rada Żydów”. Czarny Ziutek z Killerami nieco przyciążyli ten utwór, ale utrzymali jego zawadiacko-prześmiewczy charakter.
koniec
14 lutego 2018

Komentarze

15 II 2018   11:36:53

Jaki cudny komentarz o tym byłym basiście :-))) A "Celynę" zawsze bardzo lubiłam i swego czasu znałam na pamięć, z wyjątkiem jednego kawałka, że coś tam coś tam na potłuczonym szkle, bo nie mogłam się dosłuchać, a internetu jeszcze wtedy nie było, żeby sobie tekst znaleźć.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Z Kuśki wzięte
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 VI 2018

Szaleństwo Mundialowe trwa w najlepsze. Nie mogło ominąć i Esensji. Dziś więc cover tematyczny utworu, który z piłką nożną kojarzy się nierozerwalnie, choć w zasadzie nie ma z nią nic wspólnego – „Son of My Father”. Tym samym otwieramy wakacyjny sezon dość frywolnych interpretacji znanych piosenek.

więcej »

Non omnis moriar: Coraz dalej od Europy, coraz bliżej Azji
Sebastian Chosiński

16 VI 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz siedemnasty niemiecka formacja Embryo.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tata z pasją
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 VI 2018

Dzisiejszy tekst w zasadzie powinien pojawić się bliżej dnia ojca, ale ponieważ wtedy wszyscy będą zajęci piłką nożną, wyprzedzimy nieco czas. A to za sprawą coveru przeboju zespołu The Killers „All These Things That I’ve Done”.

więcej »

Polecamy

Z Kuśki wzięte

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kapela ze wsi Szczecin
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miałem 10 lat…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kapela ze wsi Szczecin
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miałem 10 lat…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Conan: Klasyka klasyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Safari z dinozaurami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Najlepsza stylówa w mieście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pan Mignola wraca do klasyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Deadpoolem w płot
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Istny kosmos!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Nietzsche nie żyje. Thor
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

I cóż, że ze Szwecji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszyscy jesteśmy ciężkimi frajerami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dyrektor z pazurami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.