Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku

Esensja.pl
Esensja.pl
Dwa tygodnie temu pisałem o pochodzącym z Toronto Andrew Haungu, który wyczyniał muzyczne cuda przy pomocy czerwonych balonów. W Polsce również mamy kogoś takiego. Tyle tylko, że u niego cała kuchnia brzmi utworem „[sic!]” grupy Hey.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku

Dwa tygodnie temu pisałem o pochodzącym z Toronto Andrew Haungu, który wyczyniał muzyczne cuda przy pomocy czerwonych balonów. W Polsce również mamy kogoś takiego. Tyle tylko, że u niego cała kuchnia brzmi utworem „[sic!]” grupy Hey.
Na przełomie wieków Hey stanął przed trudnym zadaniem. Po odejściu z zespołu założyciela Piotra Banacha musiał przedefiniować się na nowo. Nie mógł dłużej stać w rozkroku między współczesnością a tęsknotą do minionej ery grunge’u. Oczywiście miał o tyle ułatwione zadanie, że wciąż jego headlinerem była Katarzyna Nosowska ze swoją charyzmą i niebanalnymi tekstami. Nikt jednak nie spodziewał się, że zespół zabrzmi aż tak inaczej niż do tej pory. Wydany w 2001 roku album „[sic!]” pozbawiony był chropowatości przesterów, zyskał więcej przestrzeni i różnorodności, nie tracąc przy tym spójnego charakteru. Łagodniejsze, bardziej ulotne dźwięki spotkały się tu z gitarowym czadem, ale podanym w inny sposób, niż do tej pory. Ukierunkowany został on bardziej w stronę śpiewu i gładszej produkcji, niż dzikiej ekspresji. Sam przeżyłem szok termiczny i z początku odrzuciłem to nowe wcielenie grupy, konserwując się w nagraniach z lat 90., niemniej dość szybko zrozumiałem swój błąd. Zwłaszcza, że wybrane na single utwory „Cisza, ja i czas” oraz tytułowy wpadały do głowy i nie chciały z niej wylecieć.
Podobny problem musiał mieć Cezary Nowak, lepiej znany jako CeZik. Ten utalentowany producent i multiinstrumentalista, a także nienajgorszy wokalista, postanowił zaprezentować utwór „[sic!]” zagrany jedynie przy pomocy wyposażenia kuchennego. Nie chodzi tylko o walenie w garnki, miski i kieliszki, ale także trzaskanie szafkami, odgłosy zamykanej lodówki, oraz chlebaka. Ciekawym uzupełnieniem jest pipanie przyciskami sterującymi mikrofalówką. Wszystko to połączone w jedną całość ma w sobie nie mniejszą dynamikę, co gitarowy oryginał.
Przyznam, że do osoby CeZika podchodziłem z równie sporą rezerwą co do nowego wcielenia Hey na „[sic!]”. Wynika to z mojej podejrzliwości w kwestii nadmiernego chwalenia i promowania danej osoby. Co prawda powinienem wierzyć Czesławowi Mozilowi, który zapewniał, że jest on najbarwniejszą osobą polskiego youtube’a, ale nieufność pozostała. Przełamał ją nieco projekt KlejNuty, w którym CeZik aktywnie uczestniczył, a zwłaszcza parodia mięsnego jeża w wersji Magdy Gessler. A potem już poleciało. Okazało się, że gliwiczanin posiada nie tylko talent, ale także sporo poczucia humoru i dystans do siebie (o czym świadczy stworzenie utworu na podstawie wyzwisk na swój temat). Niestety w ostatnim czasie CeZik nieco znudził się swoją kreacją i postanowił spróbować czegoś nowego, a mianowicie piosenek dla dzieci w projekcie NutkoSfera. Znając jednak jego kreatywność, mam podejrzenia, że dorosłych także będzie w stanie czymś jeszcze zaskoczyć.
koniec
21 lutego 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Karaibski progres z przebojami w tle
Sebastian Chosiński

16 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci (i ostatni) międzynarodowy jazzrockowo-progresywny projekt Snowball.

więcej »

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 III 2019

Nagła popularność, jaką zdobyła Roksana Węgiel, przypomniała mi o innej, bardzo utalentowanej dziewczynce, która kilka lat temu podbiła listy przebojów, przepięknie śpiewając utwór „People Help the People”.

więcej »

Non omnis moriar: Fusion epoki disco
Sebastian Chosiński

9 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz drugi międzynarodowy jazzrockowo-progresywny (a tym razem także funkowo-dyskotekowy) projekt Snowball.

więcej »

Polecamy

Cała ta miłość

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Szybcy i mściwi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wolverine nigdy nie był tak seksi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Udane zastępstwo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: 25 minut sacrum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Afryka dzika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Soczyste sekrety
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po prostu Waleczni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.