Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Sztuczka z kolorami

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeden z klipów, przy których oglądaniu myśli się „jakie to proste a przy tym jak pomysłowe” – Birdy & Rhodes w piosence „Let it all go”.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Sztuczka z kolorami

Jeden z klipów, przy których oglądaniu myśli się „jakie to proste a przy tym jak pomysłowe” – Birdy & Rhodes w piosence „Let it all go”.
Podsumowując cykl „Słuchaj i patrz” obiecałam, że jeśli znajdę teledysk, który zrobi na mnie wystarczające wrażenie, napiszę kolejną odsłonę. Co też czynię, przedstawiając klip nakręcony do piosenki „Let it all go”.
Autorami, wykonawcami i producentami piosenki jest para młodych wokalistów z Wielkiej Brytanii, podpisujących się pseudonimami Birdy i Rhodes. Nie tworzą oni stałego duetu, skupiając się na karierach solowych. Rhodes ma na koncie jedną płytę długogrającą i cztery EPki, młodsza od niego Birdy nagrała już trzy albumy studyjne i zgarnęła kilka branżowych nagród. „Let it all go” została wydana jako singiel.
Za teledysk do niego odpowiada młody reżyser Sing J. Lee, chwalony w internecie jako wschodząca gwiazda. Lee ma już na koncie nominacje do branżowych nagród (jak Brit Awards czy MTV VMA). Oprócz klipów, kręci też reklamy.
Teledysk do „Let it all go” urzeka prostotą a jednocześnie świeżością pomysłu. Coś tak – po fakcie – banalnego, jak podmiana kolorystyki (plus dodanie na niebie zorzy) zaowocowało oryginalnym klimatem, pasującym do charakteru utworu. Wrażenia estetyczne psuje mi nieco wokalista (zwłaszcza ten wyraz pogardy na twarzy niezbyt pasuje do rzewnej piosenki o rozpadzie związku), ale nie na tyle, bym uznała teledysk za niewarty upowszechniania.
Na deser – gruntowna zmiana klimatu, a zarazem wynik moich poszukiwań muzyki z innych części świata. Dzięki nim natknęłam się na japoński zespół Yousei Teikoku (co można przetłumaczyć na „imperium wróżek”) – w zależności od źródła klasyfikowany jako gohtic metalowy lub power metalowy. Przyznam, że potrzebowałam nieco czasu, by przyzwyczaić się do tej muzyki. O ile nie mam zastrzeżeń do instrumentalistów1), to już wokal mnie nie przekonuje (choć zastanawiam się, czy przewaga recytacji nad śpiewem nie wynika także ze specyfiki języka).
Zapraszam do obejrzenia sobie sympatycznego, utrzymanego w steampunkowej stylistyce teledysku do „Astral dogma” z płyty „Pax Vesania”.
koniec
4 marca 2018
1) Kto ciekaw, polecam zwłaszcza partię instrumentalną w „Hades: The End MV” – zaczyna się mniej więcej po 3 min 45 s.

Komentarze

05 III 2018   12:02:12

Co do sposobu śpiewania wokalistki z "Yousei Teikoku", to jest to raczej maniera, niż cecha charakterystyczna języka japońskiego. Japońska scena muzyczna? (mają tam odrębne podgatunki anime"od zera do idola" i "zespoły muzyczne" ,gnarf). Jest to szerokie i nieprzebrane pole, na którym triumfy święci głównie pop i jap-rock. Można tam znaleźć i perełki, jak i kakofonię godną samego Kakofonixa.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Pożegnanie z NRD – część pierwsza
Sebastian Chosiński

28 III 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwsza z dwóch płyt opublikowanych pod hasłem „Jazzorchester der DDR”.

więcej »

Non omnis moriar: Od Kentucky po Honolulu
Sebastian Chosiński

21 III 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj solowe wydawnictwo enerdowskiego klawiszowca Theo Schumanna.

więcej »

10 muzycznych wirusów i pandemii
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

19 III 2020

Temat wirusów i pandemii jest obecnie numerem jeden. Jako pismo zajmujące się szeroko rozumianą popkulturą, nie możemy pozostać bezczynni w tej materii. Poniżej lista 10 utworów krążących wokół kwestii epidemiologicznych… i mały bonus.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Koniec dzieciństwa
— Beatrycze Nowicka

Garstka na Nowy Rok
— Beatrycze Nowicka

Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Myślą, że nie dzieje się nic
— Beatrycze Nowicka

Z przymrużeniem oka
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Dzieci Buki
— Beatrycze Nowicka

Warte wzmianki
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Sęp miłości i pożądliwa kapłanka
— Beatrycze Nowicka

Odcina go połyka wypluwa i ginie
— Beatrycze Nowicka

Niezniszczalne
— Beatrycze Nowicka

Historie rozmaite
— Beatrycze Nowicka

Brulion podróżny
— Beatrycze Nowicka

Dom duszy
— Beatrycze Nowicka

Moje 10 lat z Esensją
— Beatrycze Nowicka

Stale płynne
— Beatrycze Nowicka

Wiedźmin – podróż sentymentalna
— Beatrycze Nowicka

Fabuła poszła wychędożyć się sama
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.