Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Turecki Pink Floyd

Esensja.pl
Esensja.pl
Dzisiejsza technologia daje takie możliwości, że w pojedynkę można zabrzmieć jak cały zespół. Na przykład taki, jak Archive, aby zagrać ich sztandarowy utwór „Again”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Turecki Pink Floyd

Dzisiejsza technologia daje takie możliwości, że w pojedynkę można zabrzmieć jak cały zespół. Na przykład taki, jak Archive, aby zagrać ich sztandarowy utwór „Again”.
Śmieszna sprawa z tym Archive. Formacja u nas wielbiona w ojczystej Anglii pozostaje prawie nieznana. Z początku eksperymentująca z triphopowymi dźwiękami, przeszła radykalną zmianę, kiedy do składu dołączył Craig Walker. Na swoim trzecim albumie „You All Look the Same to Me” z 2002 roku zaprezentowała wybuchową mieszankę elektroniki, rocka, trip hopu i psychodeli, dzięki czemu zaczęto o niej mówić, jako o Pink Floyd XXI wieku. Najbardziej znanym przebojem grupy (najdłużej utrzymujący się utwór w pierwszej 30 w historii Listy Przebojów Programu Trzeciego i stałe miejsce w pierwszej dziesiątce w corocznym zestawieniu Top Wszech Czasów Trójki) stała się suita „Again” otwierająca krążek. Często porównywana jest do „Shine on You Crazy Diamond” i nie chodzi o kopiowanie, a podobną konstrukcję – również zaczyna się delikatnymi dźwiękami gitary, by w finale zaatakować zespołowym graniem. Jest też długa, bo w oryginale trwa ponad 16 minut. Wersja singlowa została skrócona do ponad pięciu, ale także robi wrażenie.
W internecie można znaleźć liczne próby odtworzenia klimatu „Again”. Rzadko jednak chodzi o tę dłuższą wersję. Większość na ogół skupia się na akustycznym wstępie. Tym większy szacunek dla Turana Akkale, który postanowił porwać się na całość. Urodzony w angielskim Portishead muzyk jest Turkiem i obecnie mieszka w Çanakkale nad cieśniną Dardanele. Był członkiem regionalnej formacji Hypotez, a obecnie działa jako basista w… Pink Floyd. Ciekawe czy David Gilmour i Roger Waters wiedzą, że mają swojego tureckiego odpowiednika.
Wersja „Again” w wykonaniu Turana Akkale trwa dziesięć minut i poza gitarą oraz śpiewem uwzględnia triphopowy rytm, elektroniczne przeszkadzajki, a także partię harmonijki ustnej. Wszystko to zostało ze sobą zmiksowane i zapętlone przy pomocy loopera Boss RC 300. Nie jest to może mistrzowsko dopieszczona praca, ale po pierwsze, jak przyznaje Turan, jest to jego pierwsza tego typu praca, a po drugie chodziło o uchwycenie spontaniczności muzyki tworzonej przez jednego człowieka. Dodatkowym atutem filmiku jest klimat miejsca, w którym powstał, a mianowicie na dachu budynku w, jak przypuszczam, Çanakkale.
koniec
7 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Karaibski progres z przebojami w tle
Sebastian Chosiński

16 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci (i ostatni) międzynarodowy jazzrockowo-progresywny projekt Snowball.

więcej »

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

13 III 2019

Nagła popularność, jaką zdobyła Roksana Węgiel, przypomniała mi o innej, bardzo utalentowanej dziewczynce, która kilka lat temu podbiła listy przebojów, przepięknie śpiewając utwór „People Help the People”.

więcej »

Non omnis moriar: Fusion epoki disco
Sebastian Chosiński

9 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz drugi międzynarodowy jazzrockowo-progresywny (a tym razem także funkowo-dyskotekowy) projekt Snowball.

więcej »

Polecamy

Cała ta miłość

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Szybcy i mściwi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wolverine nigdy nie był tak seksi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Udane zastępstwo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: 25 minut sacrum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Afryka dzika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Soczyste sekrety
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po prostu Waleczni
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.