Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jej kredo to harfa

Esensja.pl
Esensja.pl
Youtube daje możliwość pokazania swych umiejętności gry na mało popularnych instrumentach. Na przykład takich jak harfa elektryczna. Zagrany na niej utwór „One Last Breath” zespołu Creed brzmi nawet lepiej niż oryginał.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Jej kredo to harfa

Youtube daje możliwość pokazania swych umiejętności gry na mało popularnych instrumentach. Na przykład takich jak harfa elektryczna. Zagrany na niej utwór „One Last Breath” zespołu Creed brzmi nawet lepiej niż oryginał.
Creed to jeden z najchętniej hejtowanych zespołów XXI wieku (prześcigają go chyba tylko panowie z Nickelback). Nie przeszkadza mu to jednak cieszyć się ogromną popularnością. Na przełomie tysiącleci jego płyty rozchodziły się w multiplatynowych nakładach. Na przykład trzeci album formacji „Weathered” z 2001 roku pokrył się nią sześciokrotnie. Owszem, można się zżymać, że postgrunge’owa formuła zespołu zbliża go do stylu preferowanego przez Pearl Jam, ale trzeba przyznać, że Scott Stapp z kolegami potrafili układać chwytliwe melodie, czego dowodem jest wydany także na singlu „One Last Breath”. Zaczyna się on delikatnym motywem gitary, któremu towarzyszy natchniony śpiew Scotta Stappa, by w refrenie nabrać zespołowej mocy.
Ciekawą wersję utworu zaprezentowała Francuzka Lena Woods, która nie tylko obdarzona jest ciekawym głosem, ale także akompaniuje sobie na harfie elektrycznej. W rodzimym kraju nie jest osobą całkiem anonimową, ponieważ w 2016 roku wystąpiła we francuskiej odsłonie muzycznego show „The Voice”, gdzie dotarła do ćwierćfinału. Ponadto stała na czele ciekawego projektu muzycznego Northern Lights. Obecnie jest członkiem formacji Nobody’s Cult, która pół roku temu doczekała się pierwszej EP-ki „Echoes from the Temple”.
„One Last Breath” w wykonaniu Leny ze zrozumiałych względów jest delikatniejszy niż oryginał. Niemniej, jak to ktoś napisał w komentarzu, gdyby Scott Stapp był kobietą, brzmiałby właśnie jak Woods. Harfa natomiast dodaje utworowi posmaku egzotyczności. Przyjemne jest nawet samo obserwowanie gry na niej.
Co zaś się tyczy samego zespołu Creed i jego wokalisty, to „Weathered” był jego ostatnim ciekawym osiągnięciem. Potem było już tylko gorzej na wszystkich poziomach. Zespół rozpadł się (instrumentaliści założyli formację Alter Bridge z Mylesem Kennedym za mikrofonem) i po kilku latach reaktywował nagrywając album „Full Circle”, który choć sprzedawał się nieźle, pod względem przebojowości nie dorównywał poprzednikom. Sam Scott Stapp zaczął z czasem popadać w paranoję. Uwierzył, że jest prześladowany przez rząd i instytucje finansowe. W 2014 roku stał się memem internetowym, po tym, jak opublikował nagranie, w którym wyznaje, że nie ma pieniędzy, jest bezdomny, mieszka w samochodzie i potrzebuje 480 tys. na nagranie nowej płyty. I wszystko być może byłoby tragicznie, gdyby nie to, że filmik był kręcony w pokoju hotelu Holliday Inn.
koniec
14 marca 2018

Komentarze

16 III 2018   10:47:57

Jedna drobna uwaga- dziewczyna gra (podobnie jak Harp Twins) na harfie elektro-akustycznej, nie na elektrycznej. Różnica niewielka, acz zasadnicza, zópełnie jak między gitarą elektryczną a elektro-akustyczną «[;-%

16 III 2018   10:49:07

Naturalnie miało być zupełnie

16 III 2018   12:11:16

Hmm, a czy bliźniaczki nie mówiły gdzieś, że mają harfy akustyczne, elektryczne i elektro-akustyczne i te czarne to właśnie były elektryczne?
Ale po prawdzie to nie pamiętam dokładnie. Też ich czasami słucham, najbardziej lubię cover fade to black:
https://www.youtube.com/watch?v=GiWG_KNFFgo

16 III 2018   17:44:57

Owszem, bliźnaczki mają wszystkie typy harf, ale bardziej niż wyglądem kierowałem się brzmieniem. Na francuskich stronach internetowych również ciężko coś dokładniej znaleźć. Prawdopodobnie dopiero zapytanie samej instrumentalistki o model harfy pozwoliłoby rozstrzygnąć wątpliwości.
PS- na starszych filmach grała na akustycznej,np.:
https://m.youtube.com/watch?v=ogUe1OeTvl8

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Koniec był tak blisko
Sebastian Chosiński

21 VII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj Zbigniew Seifert w towarzystwie – między innymi – Charliego Mariano i Wolfganga Daunera.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zamienię szyszynkę na szyszkę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 VII 2018

Dziś będzie o piosence, którą każdy rozpoznaje, a do tego wszyscy znają jej tekst. Choć, jeśli wspomnę, że chodzi cover „Smells Like Teen Spirit” Nirvany, będzie to tylko połowa prawdy.

więcej »

Non omnis moriar: Co łączy Tadeusza Kościuszkę ze Zbigniewem Seifertem?
Sebastian Chosiński

14 VII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj Variospheres – międzynarodowa formacja Zbigniewa Seiferta.

więcej »

Polecamy

Zamienię szyszynkę na szyszkę

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Amazonka w wersji deluxe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na nostalgiczną nutę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Akt poświadczenia dziedziczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jaka to melodia?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Koszmary Conana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zbanalizowana Czarodziejka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Elektroniczny morderca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po bandzie z Punisherem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Niszczyciel Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Klasyka klasyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.