Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Słuchaj i patrz: Dzieci Buki

Esensja.pl
Esensja.pl
Dzisiaj coś spod znaku „wyszperane na YouTube”. Dobre i polskie. Bardziej ze względu na piosenkę, choć teledysk też klimatyczny, ciekawy i pasujący do utworu.

Beatrycze Nowicka

Słuchaj i patrz: Dzieci Buki

Dzisiaj coś spod znaku „wyszperane na YouTube”. Dobre i polskie. Bardziej ze względu na piosenkę, choć teledysk też klimatyczny, ciekawy i pasujący do utworu.
Nieco ponad tydzień temu kolega z pracy wyciągnął mnie na koncert zorganizowany przez Katedrę Muzyki Dawnej Akademii Muzycznej w Krakowie, gdzie miałam okazję posłuchać między innymi renesansowych utworów granych na lutni. Akcja „umuzykalnianie Tytusa” odniosła też inny skutek, mianowicie zaczęłam szukać utworów granych na rozmaitych tradycyjnych instrumentach. Dzięki koncertowi oraz zabranej z niego ulotce dowiedziałam się o istnieniu suki biłgorajskiej, staropolskiego instrumentu, który w latach dziewięćdziesiątych został zrekonstruowany (zastanawiam się tylko – może ktoś z czytelników mi wyjaśni – na ile można być pewnym, że wersja odtworzona wydaje takie dźwięki, jak oryginał, czy sama znajomość wyglądu, materiałów wykorzystywanych oraz ludowych melodii wystarczy). Spodobało mi się jego brzmienie, postanowiłam poszukać granych na nim utworów i tak natrafiłam na perełkę, którą dzisiaj przedstawiam.
Jest nią piosenka „Mak” nagrana przez warszawski zespół etno-jazzowy T/Aboret. Zespół powstał stosunkowo niedawno, bo w 2015 i do tej pory nie wydał jeszcze płyty. W teledysku do niego „rysowaną” przez Alę Leszyńską animację nałożono na ujęcia – całość sprawia wrażenie starannie przemyślanej i niewątpliwie ma klimat.
Ponieważ wedle słów autorów „Mak” jest opowieścią o „ludziach, którzy boją się żyć” – nie mogłam się oprzeć, by nie zamieścić pod nim „Do rycerzy, do szlachty, do mieszczan” Heya.
A jako że utwór T/Aboretu jest smutny, postanowiłam na koniec dodać jeszcze piosenkę „Wszystko” zespołu Big Day, którego kaset słucham wciąż – oby mój stary magnetofon jak najdłużej wytrzymał – zwłaszcza, gdy chcę polepszyć sobie nastrój. Zatem, coś optymistycznego:
koniec
1 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Narodziny Giganta
Sebastian Chosiński

18 I 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj jedno z najwcześniejszych płytowych dokonań niemieckiego pianisty Wolfganga Daunera.

więcej »

Pożegnania 2019 (4/4)
Jarosław Loretz

11 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Non omnis moriar: Umarł Kwartet, niech żyje oktet
Sebastian Chosiński

11 I 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny międzynarodowy projekt zainicjowany przez brytyjskiego perkusistę Tony’ego Oxleya – European Jazz Ensemble.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Garstka na Nowy Rok
— Beatrycze Nowicka

Uzbierane
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości ciąg dalszy
— Beatrycze Nowicka

Myślą, że nie dzieje się nic
— Beatrycze Nowicka

Z przymrużeniem oka
— Beatrycze Nowicka

Rozmaitości
— Beatrycze Nowicka

Szarpnąć strunę
— Beatrycze Nowicka

Sztuczka z kolorami
— Beatrycze Nowicka

Warte wzmianki
— Beatrycze Nowicka

Animacje z antypodów
— Beatrycze Nowicka

Tegoż autora

Stale płynne
— Beatrycze Nowicka

Wiedźmin – podróż sentymentalna
— Beatrycze Nowicka

Fabuła poszła wychędożyć się sama
— Beatrycze Nowicka

Prawda to nie towar w sklepie
— Beatrycze Nowicka

Kadr, który…: Podnieść taki kamień to nic niezwykłego, czyli asteriksowe wspominki
— Beatrycze Nowicka

Środkowy rozdział
— Beatrycze Nowicka

Przesilenia
— Beatrycze Nowicka

Jak dziewczyna o nieskończonych rzęsach ratowała magię
— Beatrycze Nowicka

Morderstwa, magia i afery szpiegowskie
— Beatrycze Nowicka

Wszystko za Nangę
— Beatrycze Nowicka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.