Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: W oczekiwaniu na nową płytę Toola

Esensja.pl
Esensja.pl
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jednak w najbliższym czasie doczekamy się nowej płyty zespołu Tool. A na razie proponuję przypomnieć sobie utwór „Schizm”, tyle, że w bardzo nietypowej wersji.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: W oczekiwaniu na nową płytę Toola

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jednak w najbliższym czasie doczekamy się nowej płyty zespołu Tool. A na razie proponuję przypomnieć sobie utwór „Schizm”, tyle, że w bardzo nietypowej wersji.
O muzykach tworzących Tool nie można powiedzieć, że są tytanami pracy. Od 1990 roku, kiedy zawiązali formację nagrali raptem pięć albumów. I nawet jeśli wziąć pod uwagę, że każdy z muzyków udziela się na innych frontach (wokalista Maynard James Keenan np. w A Perfect Circle i Puscifer), to jednak wciąż nie są to imponujące ilości. Niemniej w przypadku tego zespołu liczy się przede wszystkim jakość, albowiem każdy album jest perfekcyjny. A tym najbardziej perfekcyjnym pozostaje jak na razie „Lateralus” z 2001 roku (choć pewnie są i tacy, którzy się z tym nie zgodzą, wybierając „Undertow” lub „Ænimę”). To z niego pochodzi interesująca nas kompozycja „Schism”. Choć jest to wielowątkowa, ponad sześciominutowa suita, można śmiało o niej powiedzieć, że to największy przebój zespołu. Do tego ozdobiony genialnym, mrocznym, animowanym klipem.
Utwór ze względu na swoją precyzję wykonawczą nie bardzo nadaje się do coverowania, choć wielu wciąż próbuje to robić. Tym, którym udaje się podołać temu zadaniu gratuluję. Niemniej jedyną wersją, jaką słyszałem, jaka porwała mnie w równym stopniu co oryginał jest ta, jaką zaproponował kompozytor Nick Proch ze swoją Metamorphestrą. Ten młody Amerykanin z wyższym wykształceniem klasycznym wpadł na bardzo interesujący pomysł promocji swojej osoby. Otóż postanowił zaaranżować kilka znanych utworów, najczęściej z kręgu ciężkich brzmień, na orkiestrę. Koncepcja chwyciła już przy pierwszej próbie, czyli „Killing in the Name” Rage Against The Machine.
Na tle rapmetalowej, wściekłej muzyki formacji Zacka de la Rochy, progresywny „Schizm” Toola wydaje się wręcz idealnym utworem do tego typu przerobienia. Proch zadbał, by całość nic nie straciła ze swojej mocy, ale jednocześnie ciekawie urozmaicił swoją wersję w niuanse, nadające jej cechy oryginalności. Świetnie zaakcentowano partie instrumentów dętych w riffie, dzięki czemu brzmi on równie potężnie co zagrany na elektrycznych gitarach, niemniej najciekawszym zabiegiem okazało się wprowadzenie rozbudowanych partii fortepianu w środkowej, wyciszonej części utworu.
Promocja w internecie się opłaciła Nick wciąż rozwija swoją karierę wraz z towarzyszącą mu Metamorphestrą, grając nowe covery, a także dostał wymarzoną pracę twórcy muzyki filmowej do obrazu „Listening to Rain”, którego reżyserem jest Joshua Good.
koniec
28 marca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Zamienię szyszynkę na szyszkę
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 VII 2018

Dziś będzie o piosence, którą każdy rozpoznaje, a do tego wszyscy znają jej tekst. Choć, jeśli wspomnę, że chodzi cover „Smells Like Teen Spirit” Nirvany, będzie to tylko połowa prawdy.

więcej »

Non omnis moriar: Co łączy Tadeusza Kościuszkę ze Zbigniewem Seifertem?
Sebastian Chosiński

14 VII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj Variospheres – międzynarodowa formacja Zbigniewa Seiferta.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Urodzony by być Muppetem
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

11 VII 2018

Popularne zrobiły się ostatnio muzyczne duety, które sprowadzają się najczęściej do schematu – ona prezentuje ładną wokalizę w refrenie, a on nawija w zwrotkach. Czasem jednak trafiają się takie pary, które przechodzą do historii i opowiada się o nich legendy. Dziś właśnie będzie o jednej z nich. W fenomenalnej wersji „Born to Be Wild”.

więcej »

Polecamy

Zamienię szyszynkę na szyszkę

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szyku, szyku… feel good… szyku, szyku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W ogrodzie na tyłach domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szalony świat smutnego clowna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Akt poświadczenia dziedziczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jaka to melodia?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Koszmary Conana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zbanalizowana Czarodziejka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Elektroniczny morderca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po bandzie z Punisherem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Niszczyciel Kolekcji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Klasyka klasyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Safari z dinozaurami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Najlepsza stylówa w mieście
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.