Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 września 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Bieszczadzcy metale

Esensja.pl
Esensja.pl
„Bieszczadzkie anioły” grupy Stare Dobre Małżeństwo w niektórych kręgach mają status kultowy. Dlatego też przy prezentowaniu dzisiejszego materiału ostrzegam osoby o chorym sercu, że wchodzą tu na własną odpowiedzialność.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Bieszczadzcy metale

„Bieszczadzkie anioły” grupy Stare Dobre Małżeństwo w niektórych kręgach mają status kultowy. Dlatego też przy prezentowaniu dzisiejszego materiału ostrzegam osoby o chorym sercu, że wchodzą tu na własną odpowiedzialność.
Utwór „Bieszczadzkie anioły” pojawił się na identycznie zatytułowanej płycie Starego Dobrego Małżeństwa z 2000 roku. Za jego muzykę odpowiada naczelny kompozytor zespołu Krzysztof Myszkowski, natomiast za słowa Adam Ziemianin. Wydaje się jednak, że sama kompozycja powstała wcześniej, ponieważ znaleźć ją możemy na koncertowej antologii „Cudne manowce” w wersji z występu w Teatrze Buffo z 1999 roku. Obok „Czarnego bluesa o czwartej nad ranem” to chyba najbardziej znany fragment dorobku SDM. Szczególnie upodobali go sobie wędrowcy poszukujący ciszy i spokoju w, jakże by inaczej, Bieszczadach. Stał się on stałym punktem niejednego biwakowego ogniska.
Z mitem tej piosenki rozprawia się dzisiejszy cover, który prezentuje ową delikatną, przepełnioną nostalgią kompozycję w konwencji metalowej. Zanim jednak gorliwi wyznawcy oryginału powieszą na nim psy, dodam, że odpowiedzialnymi za tak przewrotną trawestację są organizatorzy Studenckiego Rajdu „Połoniny” ze Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich Warszawa. Utwór reklamował 57 edycję Rajdu z 2016 roku.
Poza niewątpliwie humorystycznym podejściem do materii samej piosenki, ważny jest też krótki, ale przezabawny filmik, w którym widzimy, jak grupa dzikich metalowców z ostępów leśnych napada na biedną turystkę nucącą przy akompaniamencie gitary „Bieszczadzkie anioły”. Następnie pokazują jej, jak powinno prawidłowo przeżywać się tę piosenkę. Nie wiem co na to bieszczadzkie niedźwiedzie brunatne, ale ja nie mam nic przeciwko. Twórcy na swojej stronie uspokajają też, że żadna studentka nie ucierpiała w czasie realizacji nagrań. Ja bym im jednak nie wierzył…
koniec
4 kwietnia 2018

Komentarze

04 IV 2018   16:01:42

Kompozycja jest na pewno dużo wcześniejsza. Samą melodię zdażało mi się słuchać przy ognisku w czasie wycieczek w Beskid Niski, a było to w latach 95/96.

04 IV 2018   16:05:52

Uzupełnienie- a bywałem tam właśnie z poprzednim pokoleniem SKPB (pozdrawiam koło z warszawskiej polibudy)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Czołowy przedstawiciel wieś punku
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

12 IX 2018

Do zakończenia astronomicznego lata zostało jeszcze kilkanaście dni. Z tej okazji chciałem sięgnąć po frywolny cover utworu Majki Jeżowskiej „A ja wolę moją mamę”. Dzieciom bym go jednak nie prezentował.

więcej »

Non omnis moriar: Nieopodal Montmartre’u, w 18. dzielnicy…
Sebastian Chosiński

8 IX 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy kwartet niemieckiego pianisty Joachima Kühna oraz szwedzkiego puzonisty Ejego Thelina.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Maaammaaa Juhuuu!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

5 IX 2018

Są takie utwory, których podstawowa wersja jest tak ikoniczna, że nie sposób zaakceptować żadnej innej. Czasem jednak potrzeba po prostu innego spojrzenia. Tak też się stało w przypadku „Bohemian Rhapsody” grupy Queen.

więcej »

Polecamy

Czołowy przedstawiciel wieś punku

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Conan: Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrówcza praca od podstaw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przyjaźń zaczyna pękać
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Jedno oko na Maroko
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Nagie piersi i fryzura księżniczki Lei
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Brak ducha Tesli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzieło w pełni wizjonerskie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Kobieta na stanowisku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Filmy rządzą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.