Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 kwietnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Bieszczadzcy metale

Esensja.pl
Esensja.pl
„Bieszczadzkie anioły” grupy Stare Dobre Małżeństwo w niektórych kręgach mają status kultowy. Dlatego też przy prezentowaniu dzisiejszego materiału ostrzegam osoby o chorym sercu, że wchodzą tu na własną odpowiedzialność.
Utwór „Bieszczadzkie anioły” pojawił się na identycznie zatytułowanej płycie Starego Dobrego Małżeństwa z 2000 roku. Za jego muzykę odpowiada naczelny kompozytor zespołu Krzysztof Myszkowski, natomiast za słowa Adam Ziemianin. Wydaje się jednak, że sama kompozycja powstała wcześniej, ponieważ znaleźć ją możemy na koncertowej antologii „Cudne manowce” w wersji z występu w Teatrze Buffo z 1999 roku. Obok „Czarnego bluesa o czwartej nad ranem” to chyba najbardziej znany fragment dorobku SDM. Szczególnie upodobali go sobie wędrowcy poszukujący ciszy i spokoju w, jakże by inaczej, Bieszczadach. Stał się on stałym punktem niejednego biwakowego ogniska.
Z mitem tej piosenki rozprawia się dzisiejszy cover, który prezentuje ową delikatną, przepełnioną nostalgią kompozycję w konwencji metalowej. Zanim jednak gorliwi wyznawcy oryginału powieszą na nim psy, dodam, że odpowiedzialnymi za tak przewrotną trawestację są organizatorzy Studenckiego Rajdu „Połoniny” ze Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich Warszawa. Utwór reklamował 57 edycję Rajdu z 2016 roku.
Poza niewątpliwie humorystycznym podejściem do materii samej piosenki, ważny jest też krótki, ale przezabawny filmik, w którym widzimy, jak grupa dzikich metalowców z ostępów leśnych napada na biedną turystkę nucącą przy akompaniamencie gitary „Bieszczadzkie anioły”. Następnie pokazują jej, jak powinno prawidłowo przeżywać się tę piosenkę. Nie wiem co na to bieszczadzkie niedźwiedzie brunatne, ale ja nie mam nic przeciwko. Twórcy na swojej stronie uspokajają też, że żadna studentka nie ucierpiała w czasie realizacji nagrań. Ja bym im jednak nie wierzył…
koniec
4 kwietnia 2018

Komentarze

04 IV 2018   16:01:42

Kompozycja jest na pewno dużo wcześniejsza. Samą melodię zdażało mi się słuchać przy ognisku w czasie wycieczek w Beskid Niski, a było to w latach 95/96.

04 IV 2018   16:05:52

Uzupełnienie- a bywałem tam właśnie z poprzednim pokoleniem SKPB (pozdrawiam koło z warszawskiej polibudy)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Podglądanie kochanków
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

25 IV 2018

Przeglądając zawartość youtube’a jestem zadziwiony popularnością, jakim wciąż cieszy się harfa. I to nie tylko ta tradycyjna, ale i elektryczna, a nawet laserowa. W połączeniu z nowoczesnym sprzętem do nagrywania można przy jej pomocy wyczyniać cuda. Na przykład nagrać cover utworu „Oceania” z repertuaru Björk.

więcej »

Non omnis moriar: Czar dyskotekowego parkietu
Sebastian Chosiński

21 IV 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz jedenasty niemiecka formacja Embryo.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Pośpiewajmy razem w podróży
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

18 IV 2018

A może rzucić to wszystko w diabły, zapakować się ze znajomymi do vana i odjechać w siną dal, śpiewając „Hit Me with Your Best Shot” Pat Benatar?

więcej »

Polecamy

Podglądanie kochanków

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Leży w zsypie pijany cieć Mieciek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bieszczadzcy metale
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W oczekiwaniu na nową płytę Toola
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzień dobry, digliśmobry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jej kredo to harfa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Turecki Pink Floyd
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pasja młodego studenta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Leży w zsypie pijany cieć Mieciek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W oczekiwaniu na nową płytę Toola
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzień dobry, digliśmobry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jej kredo to harfa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Turecki Pink Floyd
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pasja młodego studenta
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jedyny człowiek potrafiący zagrać na chlebaku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sikory złote pod mankietem odmierzają sekund bieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Balonem w kosmos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Spiski, piękne kobiety i kanibale
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thor była kobietą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Krąg komiksów Hachette
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Bruce Banner będzie bić!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Howard byłby zadowolony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conana czas się nie ima
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Jedziemy po zioło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pani mi ukroi połówkę tego komiksu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trudno być dobrym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.