Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Leży w zsypie pijany cieć Mieciek

Esensja.pl
Esensja.pl
O tym, że Kazik Staszewski ma dystans do siebie, udowodnił nieraz swoimi tekstami. A najjaskrawszym tego przykładem jest podłożenie głosu swojemu rysunkowemu odpowiednikowi w animacji „Pod gradobiciem pytań”, gdzie dokonał luźnej trawestacji wielkiego hitu Kultu „Gdy nie ma dzieci”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Leży w zsypie pijany cieć Mieciek

O tym, że Kazik Staszewski ma dystans do siebie, udowodnił nieraz swoimi tekstami. A najjaskrawszym tego przykładem jest podłożenie głosu swojemu rysunkowemu odpowiednikowi w animacji „Pod gradobiciem pytań”, gdzie dokonał luźnej trawestacji wielkiego hitu Kultu „Gdy nie ma dzieci”.
Choć Staszewski udziela się w licznych muzycznych projektach, zawsze podkreślał, że najważniejszy dla niego jest Kult. To z tym zespołem zaliczał wzloty i upadki, stając się prawdziwą instytucją na rodzimej scenie. Choć od początku zespół mógł się poszczycić mianem twórcy hitów (od „Krwi Boga”, po takie hymny, jak „Polska”, „Arahja”, czy „Wódka”), to jednak wciąż zaliczany był do szeroko pojętej alternatywy. W latach 90. zaczęło się to zmieniać. Pierwszym tego symptomem była płyta „Tata Kazika” z tekstami Stanisława Staszewskiego (to stąd pochodzi słynny „Baranek”), ale prawdziwym kopniakiem, który otworzył Kultowi drogę do mainstreamu, okazał się krążek „Ostateczny krach systemu korporacji” z 1998 roku. Pochodzący z niego żartobliwy utwór „Gdy nie ma dzieci” stał się jednym z tych wakacyjnych przebojów, które leciały na każdej dyskotece i można było je znaleźć w ramówce większości stacji radiowych.
Nic zatem dziwnego, że kiedy przyszło do parodiowania twórczości Kazika, padło na niniejszy kawałek. Stało się to w prześmiewczej, animowanej serii „Kartony” w cyklu „Pod gradobiciem pytań”, które wzorowane było na formule talk-show. Nasz bohater pojawia się tam jako Karmnik Staniszewski i jest przepytywany przez wulgarnego megalomana prowadzącego program mgra Andrzeja Strzelbę. Przeinaczanie imion stało się znakiem rozpoznawczym serii, dzięki czemu mogliśmy oglądać popisy takich artystów, jak Michał Czereśniewski (Michał Wiśniewski), Fayah (Kayah), Onomatopeja (Peja), Krystian Cynglowski z grupy Dupka Lucyfera (Krzysztof Cugowski), czy Dioda Elektrownia (wiadomo). Niemniej tylko Kazik pokusił się, aby osobiście zdubbingować swojego odpowiednika.
Już sama rozmowa z prowadzącym obfituje w mocne momenty (choć są też żenujące), jak dialog, kiedy Karmnik tłumaczy się dlaczego nie odbiera nagród (i innych rzeczy, jak telefony, czy dzieci ze szkoły). Jednak prawdziwą wisienką na torcie jest solowy występ Staniszewskiego, śpiewającego piosenkę „Gdy nie ma ciecia” z płyty „Ostateczny krach osiedlowej administracji”. Z założenia jest to nieporadne zarówno pod względem wokalnym, jak i muzycznym, niemniej przełożenie tekstu o balowaniu rodziców pod nieobecność pociech na trudną sytuację mieszkańców pewnego bloku, w którym dozorca nie wywiązuje się ze swoich obowiązków („sypie się tynk na głowy / I mamy troszeczkę karaluch”), rozkłada na łopatki. Całość jest nie mniej przebojowa i wpadająca w ucho jak oryginał.
Warto dodać, że utwór pojawia się także w produkcji Zespołu Filmowego „Skurcz” (w którym udzielał się Kazik, a także np. muzycy formacji TPN25) „Sarnie żniwo, czyli pokusa statuetkowego szlaku”. A co do filmiku poniżej, to gdyby komuś nie chciało się oglądać całości, to utwór zaczyna się w 6 minucie i 10 sekundzie.
koniec
11 kwietnia 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Romantyczny goryl tańczy na wulkanie
Sebastian Chosiński

23 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj pierwsza (z dwóch) płyt jazzrockowej grupy Oktagon niemieckiego klawiszowca Hermanna Weindorfa.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

20 III 2019

Dziś skupimy się na piosence przedwojennej. Jej oryginalny tytuł brzmi „Rebeka (Tango)” i obecnie najbardziej znana jest w wykonaniu Ewy Demarczyk.

więcej »

Non omnis moriar: Karaibski progres z przebojami w tle
Sebastian Chosiński

16 III 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz trzeci (i ostatni) międzynarodowy jazzrockowo-progresywny projekt Snowball.

więcej »

Polecamy

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Tango z Morskiego Oka (w Warszawie)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Cała ta miłość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Srebrny Surfer z Krainy Oz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Szybcy i mściwi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wolverine nigdy nie był tak seksi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Ludzie ludziom
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Przekleństwo niezwykłego tatuażu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Udane zastępstwo
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: 25 minut sacrum
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Afryka dzika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Był bronią idealną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj Pink Floyd Sam: Soczyste sekrety
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.