Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 maja 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Miałem 10 lat…

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś wypada 2 maja, Dzień Flagi RP, a radiowa Trójka koncentruje się na polskiej muzyce, prezentując Polski Top Wszech Czasów. Nie ma rady i my też pośpiewamy po polsku. I to od razu dwa wielkie przeboje: „Jolka, Jolka pamiętasz” Budki Suflera i „Autobiografię” Perfectu.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Miałem 10 lat…

Dziś wypada 2 maja, Dzień Flagi RP, a radiowa Trójka koncentruje się na polskiej muzyce, prezentując Polski Top Wszech Czasów. Nie ma rady i my też pośpiewamy po polsku. I to od razu dwa wielkie przeboje: „Jolka, Jolka pamiętasz” Budki Suflera i „Autobiografię” Perfectu.
Tym, których młodość przypadała na lata 90. nie muszę o tym przypominać, ale jednym z najpopularniejszych w tamtym czasie kabaretów był Kabaret OT.TO. Naonczas działał jako kwartet w składzie: Wiesław Tupaczewski, Andrzej Tomanek, Andrzej Piekarczyk i Ryszard Makowski. Ja wiem, że tego ostatniego co bardziej pamiętliwi internauci mogą kojarzyć, jako jednego z prowadzących żenujący program Studio YaYo, ale w czasach swojej działalności w OT.TO stał się prawdziwą ikoną. Od czasu zaśpiewania piosenki „Zasmażka”, to z nim kojarzy się owa podstawy zup i sosów. Podobnie było z robiącym wrażenie układem choreograficznym jego autorstwa do piosenki „Lambaluna”.
Dziś jednak zajmiemy się innym firmowym patentem Kabaretu, jakim był obowiązkowy pod koniec każdego występu „Minikoncert życzeń”. Z dzisiejszej perspektywy można powiedzieć, że panowie byli prekursorami polskiego mashupu. Brali bowiem popularne piosenki, nieznacznie przekręcali ich tekst (a w przypadku słów obcojęzycznych, podkładali polskie na zasadzie wolnych skojarzeń) i łącząc z innymi utworami, tworzyli zabawne miniatury. Bazując na tym pomyśle udało im się stworzyć dwie dłuższe formy. Jedną jest „piosenka dla miłośników przedwojennych utworów filmowych” „Lata 20-mix”, a drugą interesująca nas dziś „Autobiografia Jolki, Jolki”.
Najbardziej znana wersja utworu pochodzi z dwukasetowego, platynowego albumu „Koncert Kabaretu OT.TO z orkiestrą Zbigniewa Górnego” z 1993 roku (wersja pierwotna pojawiła się na rok wcześniejszym wydawnictwie „Faux-Pas”). Pod względem muzycznym bardziej bazuje ona na utworze Budki Suflera, niż Perfectu, jednak od strony słownej, stanowi idealne wymieszanie obu tekstów. Bez przekręcania słów, uzupełniające się wersy to z jednego, to z drugiego songu, ułożyły się w pomysłowy, prześmieszny, ale także całkiem zgrabny kolaż. Przyznam, że kiedyś byłem święcie przekonany, że Felicjan Andrzejczak autentycznie śpiewał „miałem dziesięć lat / plażą szły zakonnice / i poznałem co to seks”.
„Autobiografia Jolki, Jolki” może nie do końca wpisuje się w założenie niniejszej rubryki, albowiem powstała w czasach, kiedy o Youtube nikomu się nawet nie śniło (ba, nawet komputer w domu nie był taką oczywistością), niemniej koresponduje z działalnością uprawianą w sieci, przez takich twórców, jak CeZik, Letni Chamski Podryw, czy V-Unit.
koniec
2 maja 2018

Komentarze

02 V 2018   18:04:41

Ja do dziś pamiętam fragmenty: "coś w stylu "na łace stoi krowa z twarzą Marylin Monroe", albo "jaja je Koko-dżambo, jaja je" oraz już nie tę zmiksowaną piosenkę, tę z "jak pług snieżny, gdy zaskoczy zima, tak ja kocham cię, jak gorzałkę, kiedy się skończyła"

A propos takich miksów - polecam to - przy okazji ten kawałek pełni też funkcję edukacyjną:
https://www.youtube.com/watch?v=5pidokakU4I
Polecam!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Jak wypromować hinduskiego żółtodzioba
Sebastian Chosiński

19 V 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz piętnasty niemiecka formacja Embryo.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 V 2018

Jest taki rodzaj filmów, o których mówi się, że są tak złe, że aż dobre. Dziś będzie o podobnym zjawisku, tyle, że w dziedzinie muzyki. A konkretnie chodzi o „We Are the World” zaśpiewany przez wyjątkowo malowniczy odpowiednik USA for Africa.

więcej »

Non omnis moriar: Nastoletni geniusz w heroinowym ciągu
Sebastian Chosiński

12 V 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj po raz czternasty niemiecka formacja Embryo, tym razem z gościnnym udziałem włoskiego saksofonisty Massimo Urbaniego.

więcej »

Polecamy

Szwajcaria dla świata

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kapela ze wsi Szczecin
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miałem 10 lat…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Leży w zsypie pijany cieć Mieciek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bieszczadzcy metale
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W oczekiwaniu na nową płytę Toola
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzień dobry, digliśmobry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jej kredo to harfa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Szwajcaria dla świata
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kapela ze wsi Szczecin
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Podglądanie kochanków
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pośpiewajmy razem w podróży
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Leży w zsypie pijany cieć Mieciek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bieszczadzcy metale
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W oczekiwaniu na nową płytę Toola
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzień dobry, digliśmobry
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jej kredo to harfa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Turecki Pink Floyd
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Jestem Groot!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thanos kopie tyłki!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Bo przez twe oczy… oszalaaaałem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Infantylność > Charakter
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pomysł był, zabrakło serca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Balonem w kosmos
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Spiski, piękne kobiety i kanibale
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Thor była kobietą!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Krąg komiksów Hachette
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Bruce Banner będzie bić!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.