Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata

Esensja.pl
Esensja.pl
Jest taki rodzaj filmów, o których mówi się, że są tak złe, że aż dobre. Dziś będzie o podobnym zjawisku, tyle, że w dziedzinie muzyki. A konkretnie chodzi o „We Are the World” zaśpiewany przez wyjątkowo malowniczy odpowiednik USA for Africa.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata

Jest taki rodzaj filmów, o których mówi się, że są tak złe, że aż dobre. Dziś będzie o podobnym zjawisku, tyle, że w dziedzinie muzyki. A konkretnie chodzi o „We Are the World” zaśpiewany przez wyjątkowo malowniczy odpowiednik USA for Africa.
W latach 80. istniał jeszcze żywy mit, mówiący o tym, że muzyka może zmienić świat. Jego przejawem były wielkie przedsięwzięcia artystyczne, zrzeszające licznych artystów pod wspólnym, doniosłym hasłem. Jednym z tego typu przedsięwzięć była efemeryczna grupa USA for Africa, złożona z 40 artystów, których w nocy 28 stycznia 1985 roku, po gali wręczenia American Music Awards, zaciągnięto do studia by nagrali charytatywną piosenkę, dochód z której przeznaczono by na pomoc głodującej Afryce. Tak powstał przebój „We Are the World”. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był amerykański piosenkarz, aktor i społecznik Harry Belafonte, utwór napisali Michael Jackson i Lionel Richie, zaś wyprodukował go Quincy Jones. Wśród czterdziestki gwiazd znalazły się tak znamienite postacie, jak Steve Wonder, Ray Charles, Bruce Springsteen, Tina Turner, Diana Ross, Cyndi Lauper, czy Bob Dylan. Singel osiągnął niebywały sukces i stał się jednym z symboli lat 80.
Od tamtego czasu powstało wiele kopii USA for Africa, niemniej jedną z najoryginalniejszych jest ta, zaśpiewana przez szwajcarskich muzyków zajmujących się szeroko pojętym rockiem (od metalu po punk). Nie mam pojęcia czy ich spotkaniu towarzyszyła głębsza myśl przewodnia, niemniej zaprezentowali w ten sposób prawdziwą, męską więź. Pod względem muzycznym i wokalnym nie są to wyżyny artyzmu (czasem autentycznie można poczuć fizyczny ból), niemniej luz z jakim panowie wykonują „We Are the World”, wymachując przy tym kubkami wypełnionymi złocistym napojem, sprawia, że gęba sama zaczyna się cieszyć. Pomimo wszelkich niedoskonałości ten cover i tak jest lepszy, niż wydumana wersja z 2010 roku „We Are the World 25 for Haiti” (o tym, jakiego poziomu dziś mamy gwiazdy niech świadczy fakt, że o tych z 1985 roku w większości wciąż się pamięta, a tych z 2010 z drobnymi wyjątkami się nie rozpoznaje).
Dla zainteresowanych lista uczestników projektu: Elvis Trinkel (Hukedischt), Milio Heinz (Teenage Kings), Haso (The Peacocks), Chris (Tiger Tiger & Curbdogs), Nik (Catchpole), This (Slaine), Bob (Backwash), Ilo Dreher-Ferrari (Mirto Massaker), Alain (The Pukes, Vinyl Pirate), Andrew (Transmartha), Riema (The Pukes), Buddy Holiday (Rolo Tomaso), Tommi (MFA), Admiral James T., Yves (Snotty Cheekbones), Romek (Slartybartfast), Fredy Volvo (Pornole), Guttural Walt (Brutal God), Stan (Escalator Haters), William White, Fabe & Boris (Motordykes), Bisi (Cartilage), Siro & Boris (Karaoke From Hell), Grau (Fleisch), Josh (Millhouse), Rams (The Bucks).
koniec
16 maja 2018

Komentarze

16 V 2018   12:25:12

Przed właściwym wykonaniem musieli chyba odbyć kilka prób, każda z nich została zakończona płukaniem gardła złocistym napojem, dzięki temu tak znakomite zgranie. Ale "the best of the show"- dyrygent machający statywem z mikrofonem zamiast batuty.

17 V 2018   13:04:12

Bardzo smakowita wersja.

Dodam tylko, że w 1986 r. na płycie "Bedtime for Democracy" amerykańskiej grupy punkowej Dead Kennedys pojawiło się szydercze nagranie "A Commercial" znane też jako "USA for South Africa". Oczywiście w tytule chodzi o Republikę Południowej Afryki i jego politykę Apartheidu.

18 V 2018   21:45:02

To dorzucę jeszcze jedną swobodną interpretację utworu, czyli credo artystyczne zespołu Kuśka Brothers "Kuśka family"
https://www.youtube.com/watch?v=0iWJ-iGl63A

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Warsztaty Jazzowe w Hamburgu
Sebastian Chosiński

13 X 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny międzynarodowy projekt braci Kühnów, z udziałem plejady gwiazd światowego jazzu.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 X 2018

W zeszłym tygodniu mówiliśmy o coverze jednego z największych przebojów Metalliki. Dziś nie oddalimy się zbytnio od tego zespołu, choć w zasadzie głównym bohaterem będzie hymn The Beatles „Hey Jude”.

więcej »

Non omnis moriar: Do smaku dodaj trzech Brytyjczyków i dwóch Amerykanów!
Sebastian Chosiński

6 X 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy projekt Rolfa Kühna (z udziałem między innymi jego brata Joachima oraz Chicka Corea).

więcej »

Polecamy

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sułtan swingu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sułtan swingu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

To Chłopaki pilnują Strażników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan średniak
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan korsarz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Topory ociekające krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za siedmioma rzekami, za siedmioma gore'ami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy orłem, ani reszką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na miarę XXI wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrówcza praca od podstaw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.