Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 sierpnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata

Esensja.pl
Esensja.pl
Jest taki rodzaj filmów, o których mówi się, że są tak złe, że aż dobre. Dziś będzie o podobnym zjawisku, tyle, że w dziedzinie muzyki. A konkretnie chodzi o „We Are the World” zaśpiewany przez wyjątkowo malowniczy odpowiednik USA for Africa.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Szwajcaria dla świata

Jest taki rodzaj filmów, o których mówi się, że są tak złe, że aż dobre. Dziś będzie o podobnym zjawisku, tyle, że w dziedzinie muzyki. A konkretnie chodzi o „We Are the World” zaśpiewany przez wyjątkowo malowniczy odpowiednik USA for Africa.
W latach 80. istniał jeszcze żywy mit, mówiący o tym, że muzyka może zmienić świat. Jego przejawem były wielkie przedsięwzięcia artystyczne, zrzeszające licznych artystów pod wspólnym, doniosłym hasłem. Jednym z tego typu przedsięwzięć była efemeryczna grupa USA for Africa, złożona z 40 artystów, których w nocy 28 stycznia 1985 roku, po gali wręczenia American Music Awards, zaciągnięto do studia by nagrali charytatywną piosenkę, dochód z której przeznaczono by na pomoc głodującej Afryce. Tak powstał przebój „We Are the World”. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był amerykański piosenkarz, aktor i społecznik Harry Belafonte, utwór napisali Michael Jackson i Lionel Richie, zaś wyprodukował go Quincy Jones. Wśród czterdziestki gwiazd znalazły się tak znamienite postacie, jak Steve Wonder, Ray Charles, Bruce Springsteen, Tina Turner, Diana Ross, Cyndi Lauper, czy Bob Dylan. Singel osiągnął niebywały sukces i stał się jednym z symboli lat 80.
Od tamtego czasu powstało wiele kopii USA for Africa, niemniej jedną z najoryginalniejszych jest ta, zaśpiewana przez szwajcarskich muzyków zajmujących się szeroko pojętym rockiem (od metalu po punk). Nie mam pojęcia czy ich spotkaniu towarzyszyła głębsza myśl przewodnia, niemniej zaprezentowali w ten sposób prawdziwą, męską więź. Pod względem muzycznym i wokalnym nie są to wyżyny artyzmu (czasem autentycznie można poczuć fizyczny ból), niemniej luz z jakim panowie wykonują „We Are the World”, wymachując przy tym kubkami wypełnionymi złocistym napojem, sprawia, że gęba sama zaczyna się cieszyć. Pomimo wszelkich niedoskonałości ten cover i tak jest lepszy, niż wydumana wersja z 2010 roku „We Are the World 25 for Haiti” (o tym, jakiego poziomu dziś mamy gwiazdy niech świadczy fakt, że o tych z 1985 roku w większości wciąż się pamięta, a tych z 2010 z drobnymi wyjątkami się nie rozpoznaje).
Dla zainteresowanych lista uczestników projektu: Elvis Trinkel (Hukedischt), Milio Heinz (Teenage Kings), Haso (The Peacocks), Chris (Tiger Tiger & Curbdogs), Nik (Catchpole), This (Slaine), Bob (Backwash), Ilo Dreher-Ferrari (Mirto Massaker), Alain (The Pukes, Vinyl Pirate), Andrew (Transmartha), Riema (The Pukes), Buddy Holiday (Rolo Tomaso), Tommi (MFA), Admiral James T., Yves (Snotty Cheekbones), Romek (Slartybartfast), Fredy Volvo (Pornole), Guttural Walt (Brutal God), Stan (Escalator Haters), William White, Fabe & Boris (Motordykes), Bisi (Cartilage), Siro & Boris (Karaoke From Hell), Grau (Fleisch), Josh (Millhouse), Rams (The Bucks).
koniec
16 maja 2018

Komentarze

16 V 2018   12:25:12

Przed właściwym wykonaniem musieli chyba odbyć kilka prób, każda z nich została zakończona płukaniem gardła złocistym napojem, dzięki temu tak znakomite zgranie. Ale "the best of the show"- dyrygent machający statywem z mikrofonem zamiast batuty.

17 V 2018   13:04:12

Bardzo smakowita wersja.

Dodam tylko, że w 1986 r. na płycie "Bedtime for Democracy" amerykańskiej grupy punkowej Dead Kennedys pojawiło się szydercze nagranie "A Commercial" znane też jako "USA for South Africa". Oczywiście w tytule chodzi o Republikę Południowej Afryki i jego politykę Apartheidu.

18 V 2018   21:45:02

To dorzucę jeszcze jedną swobodną interpretację utworu, czyli credo artystyczne zespołu Kuśka Brothers "Kuśka family"
https://www.youtube.com/watch?v=0iWJ-iGl63A

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Hej, Paryż, Paryż! Miasto wymarzone
Sebastian Chosiński

18 VIII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy projekt francuskiego saksofonisty Michela Portala (z udziałem – między innymi – pianisty Joachima Kühna).

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Ostre hejka!
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

15 VIII 2018

Granie popowych numerów na metalową modłę to nic nowego. W niniejszej rubryce pisaliśmy już o tego typu przypadkach. Niemniej dobre zawsze należy chwalić, więc pochwalmy – zagrany na ostro „Hey Ya!” formacji Outkast.

więcej »

Non omnis moriar: W hołdzie narkotycznym wizjom
Sebastian Chosiński

11 VIII 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj międzynarodowy projekt francuskiego saksofonisty Barneya Wilena (z udziałem – między innymi – pianisty Joachima Kühna).

więcej »

Polecamy

Ostre hejka!

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 wspominkowych coverów Maanamu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Powinnaś być szczęśliwa, Kylie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Na polanie Stokrotka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zamienię szyszynkę na szyszkę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Urodzony by być Muppetem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punkowe Kocmołuchy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Muzykoterapia na narodowe traumy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z Kuśki wzięte
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tata z pasją
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Kobieta na stanowisku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Filmy rządzą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do czytania w każdym wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: W pustyni i na dzikim zachodzie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ci nudni superbohaterowie i Gościu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Amazonka w wersji deluxe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na nostalgiczną nutę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Akt poświadczenia dziedziczenia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jaka to melodia?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Koszmary Conana
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.