Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 7 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: W ogrodzie na tyłach domu

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś będzie o wokalistce, która uwiodła mnie muzycznie, czym sam siebie zaskoczyłem. A wszystko to za sprawą utworu „Jolene” Dolly Parton.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: W ogrodzie na tyłach domu

Dziś będzie o wokalistce, która uwiodła mnie muzycznie, czym sam siebie zaskoczyłem. A wszystko to za sprawą utworu „Jolene” Dolly Parton.
Dolly Parton to prawdziwa ikona country i supergwiazda w USA. U nas traktowana jest z lekką pobłażliwością, jako „ta kowbojka z imponującym biustem”. Tymczasem, jeśli nieco odstawi się na bok folklorystyczną otoczkę, jest ona autorką świetnych piosenek. Niewielu na przykład wie, że to ona nagrała pierwowzór „I Will Always Love You”, który rozsławiła Whitney Houston. Można go znaleźć na albumie „Jolene” z 1974 roku. My jednak zajmiemy się kawałkiem tytułowym, który również doczekał się licznych interpretacji, z czego tą najbardziej znaną jest bardzo ekspresyjna i cudownie „chrupiąca” w wykonaniu The White Stripes z koncertowego DVD „Under Blackpool Lights” z 2004 roku. Poza duetem sięgali po nią także The Sisters of Mercy, Olivia Newton-John, Sophie Ellis-Bextor, Anneke van Giersbergen, czy Norah Jones.
W 2012 roku do tego towarzystwa dołączyła Miley Cyrus – prywatnie chrześniaczka Parton. Nagranie pochodzi z ciekawego okresu w karierze piosenkarki, albowiem dopiero co przestała być Hannah Montana, a jeszcze nie przeistoczyła się w swoją parodię, czyli prowokującą, nagą laskę wiszącą na kuli z wywalonym jęzorem (stało się to dopiero rok później przy okazji kolejnego albumu „Bangerz”). Na razie ważna była muzyka.
Utwór został zarejestrowany w ramach tzw. Backyards Session, czyli sesji dokonanych na świeżym powietrzu na tyłach jej posiadłości. Nie ma tu producenckich bajerów i elektroniki, tylko głos i zespół na żywo. Jest energia, luz i niewymuszona zabawa. Do tego całości przyświecał szczytny cel, czyli wspieranie rozkręcającej się właśnie organizacji non-profit założonej przez Miley Happy Hippie Foundation, zajmującej się pomocą wykluczonej młodzieży. Szkoda, że wkrótce obudziła się „prawdziwa natura Cyrus”, którą podobno dławił purytański Disney i po wygaśnięciu kontraktu mogła zostać sobą. Niestety.
koniec
30 maja 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Non omnis moriar: Supergrupa, o której zapomniano
Sebastian Chosiński

4 VII 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj krautrockowa supergrupa Dennis, która pozostawiła po sobie tylko jeden album.

więcej »

Nie przegap: Czerwiec 2020
Esensja

30 VI 2020

To chyba najobfitsze zestawienie recenzji w historii naszego cyklu. Sprawdźcie, czy a pewno czegoś nie przegapiliście!

więcej »

Non omnis moriar: Requiem dla krautrocka
Sebastian Chosiński

27 VI 2020

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj ostatni studyjny album zachodnioniemieckiego zespołu Xhol.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Zdekapitatowany Dekapitator
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wakacyjny leksykon filmów o żywych trupach: Część 1
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Od zbrukanego czytelnika
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwutakt: Usuwamy najsłabsze utwory z albumów Metalliki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jacek Walewski

X-tra restart
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 najlepszych slasherów komediowych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Bój to jest nasz ostatni?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pakiet startowy: 50 najlepszych utworów Kazika według czytelników Esensji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie czas na zastanawianie się
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Polemika z „opinią” Bogusława Nowickiego „Tak zwana Lista Przebojów ‘Trójki’” z 26 maja 2020 r.
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.