Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 października 2018
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tata z pasją

Esensja.pl
Esensja.pl
Dzisiejszy tekst w zasadzie powinien pojawić się bliżej dnia ojca, ale ponieważ wtedy wszyscy będą zajęci piłką nożną, wyprzedzimy nieco czas. A to za sprawą coveru przeboju zespołu The Killers „All These Things That I’ve Done”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tata z pasją

Dzisiejszy tekst w zasadzie powinien pojawić się bliżej dnia ojca, ale ponieważ wtedy wszyscy będą zajęci piłką nożną, wyprzedzimy nieco czas. A to za sprawą coveru przeboju zespołu The Killers „All These Things That I’ve Done”.
The Killers to jeden z tych zespołów, które zakończyły krótki żywot ruchu nazywanego Nową Rockową Rewolucją. Jej cechą był powrót do gitarowego, przesterowanego grania i pierwotnej energii, stojącej u podwalin rock’n’rolla. Wszystko zakończyło się w 2004 roku za sprawą utworu „Take Me Out” Franz Ferdinand, który zerwał z niezależnym buntem i wprowadził gitary do dyskotek. W podobnym tonie utrzymany był debiutancki album The Killer „Hot Fuss” (również z 2004 roku), wypełniony ultraprzebojowymi hitami. Na pierwszy ogień poszły single „Mr. Brightside” i „Somebody Told Me” (dotarł swego czasu na szczyt Listy Przebojów Trójki). Wkrótce dołączył do nich „All These Things That I’ve Done”, który za sprawą gospelowej wstawki pod koniec na długo zostawał w głowie. Była to więc forpoczta nowego, obiecującego zespołu, który (przynajmniej w mojej ocenie) nigdy nie wykazał się później ani inwencją w komponowaniu równie chwytliwych melodii, ani nie wykrzesał z siebie takiej ilości energii.
Na brak energii nie można za to narzekać oglądając nagrany w domowych warunkach klip towarzyszący coverowi „All These Things That I’ve Done”, teksańczyka Chrisa Hudginsa. Jak sam o sobie pisze z zawodu jest muzykiem, producentem, nauczycielem, ojcem, przyjacielem, mężem i wdzięcznym za życie. I to wszystko czuć w jego nagraniu, które koniecznie trzeba poznać wraz z towarzyszącym mu klipem. Widzimy na nim Chrisa, który bawi się instrumentami ze swoimi dziećmi (Paytonem, Gracie i Asherem). W połączeniu z żywiołowo wykonaną wersją przeboju The Killers mamy zastrzyk pozytywnej energii w pięciominutowej pigułce. Rozbraja zwłaszcza najmłodsza latorośl Hudginsa, które nie za bardzo rozumie, co się dzieje dokoła, ale dziarsko naśladuje rodzeństwo.
Chris przy tym jest bardzo sprawnym muzykiem, obdarzonym niezłym głosem. Przede wszystkim przemawia jednak przez niego pasja i radość z dzielenia się nią z najbliższymi. Życzyłbym, aby wszyscy tatusiowie potrafili czerpać tyle radości z przebywania ze swoimi pociechami. Jeśli o mnie chodzi, to jest to najlepsza reklama macierzyństwa (a w zasadzie tacierzyństwa), jaką widziałem. Zgadzam się z jednym z komentujących, który zdziwił się, czemu ten klip ma tak mało odsłon. Trochę to jednak smutne, że nie ma jeszcze 60 tysięcy kliknięć, a siostry Godlewskie lekką ręką nabijają ponad milion.
koniec
13 czerwca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Potszebujesz krifi
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 X 2018

W zeszłym tygodniu mówiliśmy o fenomenie, jakim jest zespół Beatallica. Dziś kontynuujemy ten temat, sięgając po jego przeróbkę klasyka The Beatles „All You Need is Love”. Z tym, że jego wykonanie będzie wiązało się z małą niespodzianką.

więcej »

Non omnis moriar: Warsztaty Jazzowe w Hamburgu
Sebastian Chosiński

13 X 2018

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj kolejny międzynarodowy projekt braci Kühnów, z udziałem plejady gwiazd światowego jazzu.

więcej »

Zagraj to jeszcze raz Sam: Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 X 2018

W zeszłym tygodniu mówiliśmy o coverze jednego z największych przebojów Metalliki. Dziś nie oddalimy się zbytnio od tego zespołu, choć w zasadzie głównym bohaterem będzie hymn The Beatles „Hey Jude”.

więcej »

Polecamy

Potszebujesz krifi

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Potszebujesz krifi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sułtan swingu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Potszebujesz krifi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Knajpiana Kapela Oddech Silnika Sierżanta Hetfielda
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Sułtan swingu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Plus, nie minus
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zacznijmy od „gis”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Czołowy przedstawiciel wieś punku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Maaammaaa Juhuuu!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Taki biały kożuszek
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Idziemy z kraju, gdzie lód i śnieg
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ostre hejka!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

To Chłopaki pilnują Strażników
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan średniak
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Conan korsarz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Topory ociekające krwią
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Za siedmioma rzekami, za siedmioma gore'ami
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nigdy orłem, ani reszką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan na miarę XXI wieku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Conan: Poczuj klimat heroic fantasy
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Mrówcza praca od podstaw
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Pożegnanie Wielkiego Dekonstruktora
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.