Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tata z pasją

Esensja.pl
Esensja.pl
Dzisiejszy tekst w zasadzie powinien pojawić się bliżej dnia ojca, ale ponieważ wtedy wszyscy będą zajęci piłką nożną, wyprzedzimy nieco czas. A to za sprawą coveru przeboju zespołu The Killers „All These Things That I’ve Done”.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Tata z pasją

Dzisiejszy tekst w zasadzie powinien pojawić się bliżej dnia ojca, ale ponieważ wtedy wszyscy będą zajęci piłką nożną, wyprzedzimy nieco czas. A to za sprawą coveru przeboju zespołu The Killers „All These Things That I’ve Done”.
The Killers to jeden z tych zespołów, które zakończyły krótki żywot ruchu nazywanego Nową Rockową Rewolucją. Jej cechą był powrót do gitarowego, przesterowanego grania i pierwotnej energii, stojącej u podwalin rock’n’rolla. Wszystko zakończyło się w 2004 roku za sprawą utworu „Take Me Out” Franz Ferdinand, który zerwał z niezależnym buntem i wprowadził gitary do dyskotek. W podobnym tonie utrzymany był debiutancki album The Killer „Hot Fuss” (również z 2004 roku), wypełniony ultraprzebojowymi hitami. Na pierwszy ogień poszły single „Mr. Brightside” i „Somebody Told Me” (dotarł swego czasu na szczyt Listy Przebojów Trójki). Wkrótce dołączył do nich „All These Things That I’ve Done”, który za sprawą gospelowej wstawki pod koniec na długo zostawał w głowie. Była to więc forpoczta nowego, obiecującego zespołu, który (przynajmniej w mojej ocenie) nigdy nie wykazał się później ani inwencją w komponowaniu równie chwytliwych melodii, ani nie wykrzesał z siebie takiej ilości energii.
Na brak energii nie można za to narzekać oglądając nagrany w domowych warunkach klip towarzyszący coverowi „All These Things That I’ve Done”, teksańczyka Chrisa Hudginsa. Jak sam o sobie pisze z zawodu jest muzykiem, producentem, nauczycielem, ojcem, przyjacielem, mężem i wdzięcznym za życie. I to wszystko czuć w jego nagraniu, które koniecznie trzeba poznać wraz z towarzyszącym mu klipem. Widzimy na nim Chrisa, który bawi się instrumentami ze swoimi dziećmi (Paytonem, Gracie i Asherem). W połączeniu z żywiołowo wykonaną wersją przeboju The Killers mamy zastrzyk pozytywnej energii w pięciominutowej pigułce. Rozbraja zwłaszcza najmłodsza latorośl Hudginsa, które nie za bardzo rozumie, co się dzieje dokoła, ale dziarsko naśladuje rodzeństwo.
Chris przy tym jest bardzo sprawnym muzykiem, obdarzonym niezłym głosem. Przede wszystkim przemawia jednak przez niego pasja i radość z dzielenia się nią z najbliższymi. Życzyłbym, aby wszyscy tatusiowie potrafili czerpać tyle radości z przebywania ze swoimi pociechami. Jeśli o mnie chodzi, to jest to najlepsza reklama macierzyństwa (a w zasadzie tacierzyństwa), jaką widziałem. Zgadzam się z jednym z komentujących, który zdziwił się, czemu ten klip ma tak mało odsłon. Trochę to jednak smutne, że nie ma jeszcze 60 tysięcy kliknięć, a siostry Godlewskie lekką ręką nabijają ponad milion.
koniec
13 czerwca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fot. anniversaire-celebrite.com

A pamiętacie…: Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
Wojciech Gołąbowski

14 IV 2021

Aktor, gitarzysta i piosenkarz aktywny na scenie od roku 1966, wydał do tej pory kilkanaście albumów studyjnych, znany jest przede wszystkim z dwóch przebojów cudzego autorstwa.

więcej »

Non omnis moriar: Powrót na Stary Kontynent
Sebastian Chosiński

10 IV 2021

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Dzisiaj album amerykańskiego jazzrockowego duetu John Lee i Gerry Brown nagrany z towarzyszeniem amerykańskiego pianisty Stu(arta) Goldberga.

więcej »
Fot. discogs.com

A pamiętacie…: Ryan Paris – słodkie życie
Wojciech Gołąbowski

7 IV 2021

Ryana Paris wiele łączy z Gazebo: obaj podbili świat śpiewając italo disco, obaj swój największy przebój mieli w 1983 roku – a obie ich najsłynniejsze piosenki skomponowane zostały przez tę samą osobę.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Po tamtej stronie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nanopandemia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dziesięć filmów Michaela Baya w jednym
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tytus, Romek i A’Tomek: The Best of Papcio Chmiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly, metal i RPG
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nie tędy droga
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Catwoman miała pieskie życie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Barbarzyńca hazardu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zjedz mnie, jeśli potrafisz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajmy szansę drugiemu planowi
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.