Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 stycznia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Zagraj to jeszcze raz Sam: Czołowy przedstawiciel wieś punku

Esensja.pl
Esensja.pl
Do zakończenia astronomicznego lata zostało jeszcze kilkanaście dni. Z tej okazji chciałem sięgnąć po frywolny cover utworu Majki Jeżowskiej „A ja wolę moją mamę”. Dzieciom bym go jednak nie prezentował.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Czołowy przedstawiciel wieś punku

Do zakończenia astronomicznego lata zostało jeszcze kilkanaście dni. Z tej okazji chciałem sięgnąć po frywolny cover utworu Majki Jeżowskiej „A ja wolę moją mamę”. Dzieciom bym go jednak nie prezentował.
Mało osób wie, że autorką tekstu „A ja wolę moją mamę” jest Agnieszka Osiecka, do którego później Majka Jeżowska skomponowała muzykę. Choć osobom wychowanym w latach 80. i 90. kojarzy się on z dzieciństwem i beztroskim czasem przedszkola, to geneza samej piosenki nie jest tak wesoła. Powstała bowiem w czasie, kiedy wokalistka była na emigracji w Stanach Zjednoczonych i do Polski przyjeżdżała raz na jakiś czas, aby spotkać się z synem Wojtkiem. Aby mu to wynagrodzić, skomponowała dla niego utwór z tekstem Osieckiej. Okazał się na tyle nośny, że po zaaranżowaniu go przez Jana Borysewicza i nagraniu z towarzyszeniem wspomnianego Wojtka i dzieci Piotra Fronczewskiego, została przebojem.
U niektórych wspomnienia czasów przedszkolnych są tak silne, że w dorosłym życiu nie mogą ich opuścić. Świadczy o tym chociażby zespół, którego sama nazwa ma genezę w fekalnym poczuciu humoru z pogranicza zerówki i pierwszych klas podstawówki. Chodzi o kielecką grupę Kupa, która swoją twórczość określiła mianem wieś punku. Działała w latach 2007-2013 i dorobiła się dwóch płyt długogrających. W pamięci archiwistów polskiej muzyki niezależnej pozostanie autorem coveru hitu Majki Jeżowskiej z lekko zmienionym tytułem na „A ja wolę twoją mamę”.
Co tu dużo mówić, nie spodziewajcie się spektakularnej, wyrafinowanej interpretacji. Jest prosto, surowo i z wykopem. Czyli tak, jak na punkowych wykonawców przystało. Tekst Osieckiej, poza modyfikacją w refrenie z „wolę moją mamę” na „wolę twoją mamę” nie uległ zmianie, choć trzeba przyznać, że ta drobna korekta w perwersyjny sposób pobudza wyobraźnię. Nie obyło się też bez obowiązkowego skandowania, które stało się znakiem rozpoznawczym kawałka. Zwłaszcza we fragmencie: „złote oczy jak mój miś – MIŚ, MIŚ (cenzura)”. Czyli wieś punk w czystej formie.
koniec
12 września 2018
PS. Nie wiem jak Was, ale mnie zawsze niepokoiło, że ta mam z piosenki „płakała rano dziś”. Tu musi być ukryty jakiś podprogowy przekaz!

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Zagraj to jeszcze raz Sam: Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

16 I 2019

Gorillaz już raz wystąpił w niniejszej rubryce, ale dobrego nigdy za wiele. Dziś będzie o utworze „Stylo”.

więcej »

Non omnis moriar: Silna grupa pod światłym przywództwem
Sebastian Chosiński

12 I 2019

Muzyczna archeologia? Jak najbardziej. Ale w pełni uzasadniona. W myśl Horacjańskiej sentencji: „Nie wszystek umrę” chcemy w naszym cyklu przypominać Wam godne ocalenia płyty sprzed lat. Albumy, które dawno już pokrył kurz, a ich autorów pamięć ludzka najczęściej wymazała ze swoich zasobów. Tym razem Niagara – międzynarodowy projekt perkusyjny Klausa Weissa.

więcej »

Pożegnania 2018 (4)
Jarosław Loretz

11 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Polecamy

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dobra humppa, tylko z Finlandii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Stylowe, jak Chevrolet El Camino z 1968
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dajesz Rudolf, dajesz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zapach muzyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Życie o świcie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rockabilly dżungli
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wieś gra i śpiewa
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ani w PZU, ani w PKP...
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Stan
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Seria z karabinu maszynowego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dobra humppa, tylko z Finlandii
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Wolność wiodąca lud na barykady
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Piję, bo się wstydzę
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Puzzle doktora Dooma
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dawno temu w Zamorze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zanim zagrał to Sam: Do czterech razy sztuka
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tajne wojny domowe
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Ciąża to nie choroba, ale…
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff: Made in Heaven
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Duch Marina Goodmana ma się dobrze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Nazywał się Lemmy i grał rock’n’roll
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.